31 STYCZNIA 2016

Lekarz dusz, nauczycielka duchowa, jasnowidząca, jasnosłysząca, regreserka, twórczyni Uniwersytetu Wirtualnego Nowej Ziemi, poetka, pisarka, posługuję się również channelingiem.

Rozwiązujemy karmę osobistą, rodową, oczyszczamy ciała energetyczne, umysł i serce z programów dualności, wszelkie trudne sprawy rodzinne, partnerskie, rodzicielskie, uzależnienia, depresje, przyczyny chorób itd., harmonizujemy czkary, rozpoznajemy energię kundalini, wchodzimy na wyższe wibracje umysłu, serca, ciał, odzyskujemy swoją duchową Istotę Światła i Miłości.

Dzięki takiej pracy człowiek staje się wolny od programów oddzielenia i łączy ze swoim duchowych, nieograniczonym potencjałem.

Uczę również channelingu, jasnowidzenia, jasnoczucia, kontaktu z duszą, samouzdrawiania, samoświadomości.

Czasami pytają mnie, gdzie się uczyłam, gdzie zgłębiałam wiedzę? Mało znam ziemskich nauczycieli, może prócz tych największych, którzy ciałem już odeszli, za to znam wielu z wszechświata. To oni mnie prowadzą.
Kto odnalazł Siebie, odnalazł WSZECHŚWIAT, a w nim wszystko.
http://www.epokaserca.pl/instytut/oferta/procesy

http://www.epokaserca.pl/instytut/oferta/uzdrawianie-translacyjne

INSTYTUT NOWEJ ZIEMI www.epokaserca.pl  


12631421_1552740151706984_900983698578972918_n

26 STYCZNIA 2016

 

KOCHANI -małymi kroczkami zbliżamy się do warsztatów na skypie

13 LUTEGO – DEZAKTYWACJA  PROGRAMU ROZDZIELENIA – skyp

 http://www.epokaserca.pl/instytut/warsztaty-i-wczasy/warsztaty/125-dezaktywacja-programu-rozdzielenia  

Dziękuję Duchu – za radość codziennych małych śmierci i naradzanie- coraz większe. Choć umniejsza się pozór mój, jakże pełniejsza się staję. 
Zachwyt, gdy śmierć w oczy zagląda i ta wolność gotowości by umierać, umierać, umierać. 
I już tak niewiele mnie, w MEJ pełni.
Cudzie życia, ach cudzie życia, iluzjo ograniczeń i odwago skoku ku wieczności – dziękuję.
Zostawić to, co jedyne, widzialne, by oddać się niewidzialności, zatopić, pozwolić się wchłonąć, rozpuścić się, zniknąć, by STAĆ SIĘ.

PARADOKS MIŁOŚCI, śmierć ŻYCIE naradza, śmierć skrzydła otwiera, zatracenie życia, porzucenie chcę, pełnią czyni.
Ach życie, ……szaleństwo programu PARADOKSÓW, śmiech tylko pozostaje, niczym szaleni ojcowie kościoła, oddać się, zatracić w nicości, by NARODZIĆ się w tym czym JESTEM….
KOCHAM ZAPACH NIEMOŻNOŚCI POZORNEJ, po śmierciach tak wielu, i smak WIECZNOŚCI nieograniczonej niczym.
O iluzjo, o pozorze szalony, więzi i ograniczeń, O WOLNOŚCI,………..
Śmierć ŻYCIE czyni, a im więcej umierasz, tym bardziej STAJESZ SIE.

24 STYCZNIA 2016

Olejki Marysi –Maria Przybyłowicz -towarzyszą mojej pracy od sierpnia 2014 roku, od spotkania w Rudawce. 
Testuję je z uwagą. Każda z osób, które dot.tym olejkiem potrzebuje udrożenienia, pobudzenia, ożywienia troszkę innych miejsc.
Na Uniwersytecie, w klasie I, było to już piąte spotkanie. Duch sugerował, aby nie czynić „inicjacji” na wcześniejszych lekcjach. Miał w tym z pewnością swój cel. 
Choć nakładanie odbywało się poprzez skypa/ na odległość/, energia płynęła swobodnie, dotykała czakr, kanałów energetycznych, kręgosłupa, czasem wchodziła na czkry wyższe lub niższe / niż znane nam 7 czakr/.To co widziałam i odczuwałam było również żywo doczuwane przez uczestników, którzy potwierdzali, że niektóre punkty, które pobudzałam, szwankowały wcześniej.

To tylko potwierdza nam zasadę, według której funkcjonuje ta rzeczywistość, – nie ma barier ani odległości dla przepływu energii.

Trzy osoby, /jak do tej pory/ podzieliły się swoimi odczuciami.

Emotikon heart
Witajcie.Jak sie miewacie kobietki po cudownej inicjacji olejkami przez Kochana Elen?
Ja chetnie podziele sie z Wami tym,ze czuje w sobie dosc znaczna roznice…wyciszenie,energia tanczy we mnie,wdziecznosc i lekkosc.
Wiec zapraszam do podzielenia sie odczuciami jesli ktos ma ochote.
Pozdrawiam Kochane
Moc podziekowan Tobie Elen

Emotikon heart
U mnie też zmiany, jakaś nowa energia płynie we mnie, radość działania, brak lęków odczuwam…tak, właśnie tak jest jak piszesz energia tańczy we mnie radośnie , czuję lekkość, wdzięczność, moc i mam w sobie ogrom wiary w to że wszystko będzie pięknie…żadnych blokad, jakby te olejki utorowały drogę i płyneła czysta energia twórcza…..jeszcze nie umiem tego dokładnie opisać…zresztą nigdy nie umiałam ubrać w słowa tego co czuję…uśmiecham się tylko radośnie i wiem że dzieje się dobro Emotikon smiledziękuję Elen najpiękniej jak tylko umiem.

Emotikon heart
A u mnie Cisza, Piękna taka. Jakiś rodzaj głębokiej ufności. I ciągle przypomina mi się dzieciństwo i moje wszystkie wew emocje, wizje…
Jest też we mnie pewien rodzaj skupienia…I głębokiego oddania się Duchowi w pełni.
Olejki c.d: od dwóch dni otulam siebie jeszcze bardziej świadomie. Oczyszczają mi się bardzo całe plecy, w szczególności piersiowo-lędźwiowy. . Ciągle mam ochotę masować te miejsca oraz miejsca łopatek. Naoliwiam więc całe ciało i masuję. Dotarcie do powierzchni tzw odczucia bólu jest formą pewnego rodzaju poruszenia, wzruszenia, extazy. Otwiera mi się całe ciało. Jak bym uwalniała wiele par skrzydeł. Q odczuciach – jakbym przechodziła przez jakąś przestrzeń gęstej fali dźwiękowej…
I od 2 dni sprzątam

941046_1547919562189043_6032460137032538871_n

20 STYCZNIA 2016/1

KOCHANI –
Duch przemawia nieustannie, trzeba tylko mieć otwartość, aby zrozumieć Jego przesłanie.
Proponuję film. Obejrzałam go, a kiedy odchodziłam od komp. Duch rzekł: Czy to nie piękna podpowiedź, wcześniej przekazana Wam przez Buddę.
Budda wyszedł z domu, pozostawił bliskich, odszedł by szukać szczęścia, by znaleźć odpowiedź na pytanie – jak pozbyć się cierpienia. Po 12 latach wrócił, powiedział wówczas do żony; To czego szukałem przez tyle lat, mogłem znaleźć w domu. Długo trwało zanim to zrozumiałem.

Wyszliśmy z RAJU swej doskonałości, boskości, idziemy długa drogą rozpoznawania materii, gdy stajemy się człowiekiem zaczynamy szukać szczęścia, żądamy go od innych, płaczemy, krzyczymy, walczymy, manipulujemy, zawłaszczamy, robimy co tylko możemy ze światem zewnętrznym………….. a SZCZĘŚCIE siedzi sobie cichutko i czeka aż wrócimy do DOMU. 
SZCZĘŚCIE JEST CAŁY CZAS W RAJU. …….RAJ TO NASZ DOM, TO NASZA SAMOŚWIADOMOŚĆ TEGO – KIM JESTEM i po co.
Ten temat będziemy również omawiać na spotkaniu warsztatowym na skypie
23 STYCZNIA 
SZCZĘŚCIE W ZWIĄZKACH – DROGA DO WIECZNOŚCI
KOCHANI http://www.epokaserca.pl/…/123-szczescie-w-zwiazkach-droga-…  

http://www.cda.pl/video/53866866   

 

20 STYCZNIA 2016

Wielu twierdzi, że nie trzeba nic robić, aby żyć w miłości, mają rację, jednak nasza praca pomaga posprzatać programy, które odzielają nas od NAS Samych, od Miłości, którą jesteśmy. 
To pokazał nam Budda, posprzatać umysł, aby nic nie wracało do nas, jako doswiadczenie, czy niezrozumienie, wówczas serce może rozkwitnąć całym swym blaskiem, gdyż umysł siać już będzie w nim tylko ciszę MIŁOŚCI.

Emotikon heart

Zanim napiszę co dała mi wiedza przekazywana przez Ciebie, najpierw bardzo pragnę podziękować Tobie za wszystko czym dzieliłaś się z nami, miłością, słowem, zrozumieniem, ukierunkowaniem na właściwą drogę… To co nam dajesz jest bezcenne. Z całego serca Tobie dziękuję. Tej wiedzy nigdy nie mam dość.
Odkąd zaczęłam pracować moje życie zmieniło się diametralnie. Już nie jestem tą z przed lat i ogromnie się z tego cieszę. Dystans, uważności i rozumienie tego co się zdarza pozwala mi na życie bez lęku. Mam spokój, radość, siłę i pewność, że droga, którą idę jest właściwa. I ja taka też jestem. Czasami jeszcze zareaguję emocją, ale trwa to chwilę i przychodzi uświadomienie. Fantastycznie jest wiedzieć jak to przepracować. Przestałam się w końcu szarpać z życiem, pojawiające się „problemy” przepływają obok mnie. Czuję się tak jakbym płynęła na fali życia, bez żadnego wysiłku, wszystko układa się samo, oczywiście pod warunkiem, jak nam często przypominasz, pamiętania kim jesteśmy i co chcemy a czego nie. Małe zapomnienie i wraca stare. A tego już nie chcę. To co doświadczam teraz jest cudowne, ale największym dla mnie cudem jest ukochanie siebie. O ile więcej miłości jest wtedy dookoła. Pięknie Ci dziękuję Elen. Sobie też dziękuję za odwagę zmiany życia, przejścia przez niezłe piekło i determinację.

Emotikon heart

Byłam już w dobrym dla siebie Miejscu. Wiele procesów przeszłam. Uładzanie samej ze sobą a potem z zewnętrznym światem już trwało. Ale wydawało mi się,że przebiegało to zbyt wolno i nie tak dogłębnie,jakbym chciała. 
Stronę Elen czytałam od wielu lat,nie wpadając na pomysł pracy bezpośredniej. 
I nadszedł odpowiedni czas- z różnych stron przypłynęły informacje od znajomych,że właśnie są po sesji pracy indywidualnej,że cudne Zmiany,że…warto. Pierwszy rok Uniwersytetu już trwał ale były też poprzez skypa inne,pojedyncze tematy. Wzięłam udział. Coś się otworzyło. 
Zapisałam się na drugi I rok. I tu już „jazda bez trzymanki”. Medytacje,praca z wzorcami,odczucie samej siebie na głębszym,niż kiedykolwiek Poziomie. Zrozumienie ale nie z rozumu. Prawdziwe odczucie połączenia Serca z Umysłem o czym tak wielu mówiło… Proces a teraz Stan Rozszerzania,Rozprzestrzeniania się,który teraz pojawia się,jak Impuls. I Cisza. Wewnętrzna Cisza,dająca Błogostan,Bycie wszystkim. Odczucie czystej Miłości do siebie,do każdego do całego wszechświata. Również Świadomość Pracy rozszerzyła się od mojej,jednostkowej na pracę dla Kraju,dla Ziemi, dla Planety.
Zawsze oddana byłam Bogu,Jezusowi. Teraz jest inne Prowadzenie. Jakby bezpośrednie. Odczuwam : Duchu Prowadź i…dzieje się. Nawet napisałam kilka wierszy i czuję,że to nie koniec…
Zmieniły się moje relacje z otoczeniem,z najbliższymi.Znajomi odbierają mnie jako „jakąś inną”. 
Pojawiają się nadal „ciekawe” doświadczenia,które zauważam,odczuwam i wchodząc w swój wyższy stan natychmiast się uzdrawiają. Widzę jeszcze w tym stare wzorce ale już w nie nie wchodzę,nie realizują się. 
Zmieniłam miejsce pobytu z Londynu na Toruń po długich zastanawianiach- ale przyszedł Impuls,jakby odpowiedź i już wiedziałam. Teraz dopiero otrzymałam inf.,że dostałam najlepszą możliwość uzdrowienia relacji z mamą, tatą. Duch prowadzi mnie przez cały czas a ja płynę. 
U mnie największe Zmiany są wewnętrzne na poziomie Odczuwania,Ciszy,Radości,Miłości i Szczęścia. Teraz przytulam w moim stanie wszystko co na zewnątrz. Kolejna Praca,kolejny Stan.

x51 1

1 STYCZNIA 2016

KOCHANI , czas zbyt ważny jest, aby spać, dlatego proponuję prócz spotkań indywidulanych – warsztaty.

Są oczywiście, jak co miesiąc, zajęcia skypowe na Uniwersytecie Nowej Ziemi.

 2016 

 

x51 1

9- 10 STYCZNIA – Wzorce cywilizacyjne i narodowe – poznanie, rozwiązywanie – to następne spotkanie w ramach Uniwersytetu Nowej Ziemi  stacjonarne

http://www.epokaserca.pl/instytut/warsztaty-i-wczasy/warsztaty/124-wzorce-cywilizacyjne-i-narodowe

x51 1 

23 STYCZNIA – SZCZĘŚCIE W ZWIĄZKACH, DROGA DO WIECZNOŚCI – skyp

http://www.epokaserca.pl/instytut/warsztaty-i-wczasy/warsztaty/123-szczescie-w-zwiazkach-droga-do-wiecznosci

x51 1

13 LUTEGO – DEZAKTYWACJA  PROGRAMU ROZDZIELENIA – skyp

 http://www.epokaserca.pl/instytut/warsztaty-i-wczasy/warsztaty/125-dezaktywacja-programu-rozdzielenia 

11337_1538795283101471_2086331691331937872_n

31 GRUDNIA 2015

 

 

Słucham dziś nagrania z p. Jackowskim jasnowidzem…..Tak , dzieje się i będzie się działo…gdyż świat ulega przemianie. Czy mamy się bać?
Kto podlega lękowi jest nadal świadomością człowieka i lękiem swoim tworzy nie tylko czas, lecz i doświadczenie.
Kto wychodzi POZA, jest niczm Lot , który wyszedł z Sodomy i Gomory…
Swiat wali się nie dla zagłady świata, lecz zgodnie z planem wzrastania…..tak jak upadają nasze osobiste życia, przekonania, wartości, relacje, aby mogło narodzić się NOWE o innej wartości, tożsamości i świadomości.

Bać się…….walczyć?. A może zmienić swoją strukturę świadomościowo -energetyczną.
Nie ogladać się za starymi zasadami, programami, aby nie skończyć jak żona Lota, która nie odcięła się od przeszłości, obejrzała i skamieniała. Nie badźmy jak ta żona, wprowadzajmy NOWE, a wówczas ….tak Sodoma I Gomora upadną w swej dotychczasowej formie, gdyż były „sodomą i gomorą” , nie inaczej… i.nie ma na nie miejsca w nowym świecie….

Bądź…..tylko tyle, DUCHEM wszechrzeczy. Pozdejmuj szmatki, które skrywają Twoją prawdziwą tożsamość, rozwiń skrzydła swej boskości i zezwól aby obajwiła się ……Twoja Wieczna Istota.
Tam nie ma niedoboru, małości, lęku, zwątpienia, oczekiwań……niezrozumienia, itd……..nie ma człowieka, jest bogoczłowiek. Już bóg, choć jeszcze człowiek….To etap….ale nie do ominięcia…..następny krok, wspaniały, nie hamuj Siebie i swej doskonałości BĄDŹ muzyką wszechrzeczy, której nie narusza już czas.

1 serduszko

 

Opowieść Ducha 

-Czym nowy rok jest? zapytał uczeń swego nauczyciela.
-Niczym – spokojnie odrzekł mistrz, – niczym.
– Jak to? Co roku, obchodzimy ten ważny czas, celebrujemy, cieszymy się, składamy deklaracje, tyle zabawy, radości, a Ty mówisz – niczym?

Uśmiechnął się starzec. Widział swego ucznia, piękną, świetlistą duszę, bardzo jeszcze zakotwiczoną w powierzchowności życia.

-Proszę wytłumacz mi mistrzu – prosi uczeń.
– To proste. Tam gdzie Duch się zbudził, tam życie poza czasem się toczy, JESTEŚ wszystkim, zawsze i wszędzie, nie rozdzielasz, nie rozróżniasz, płyniesz szerokim korytarzem wszechrzeczy w podziwie dla form jakie Życie przyjmuje. Możesz bawić się, obchodzić wszelkie „rocznice” , celebrować nowy rok,…..ale z niczym szczególnym nie wiążesz tego, ot…bawisz się tą chwilą, nic więcej……
Czym jest nowy rok….niczym szczególnym, niczym wyjątkowym, niczym nowym,,……jest Tobą, takim jaki jesteś, objawia Ciebie. Zapytaj raczej KIM JESTEM , a jeśli znajdziesz odpowiedź ,wówczas nie będziesz oczekiwał nowego roku, lecz trwać będziesz Sobą, w zachwycie nad każdą chwilą. Nie będziesz oczekiwał jakieś dnia, aby składać obietnice, lecz żyć będziesz świadomie teraz, w każdej z chwil. Nic na później nie odłożysz, bo choć życie wieczne jest, dzieje się TERAZ.

Powoli nadchodził wieczór, słońce pieściło czerwienią niebo, a mistrz, jak to miał w zwyczaju, zatapiał się w pięknie zachodzącego dnia.

10592612_1028818330492640_4264553949316768849_n

25 GRUDNIA 2015

KOCHANI – Z okazji Świąt Bożego Narodzenia – życzę wszystkim cudownego, rodzinnego czasu radości, bliskości, szczęścia, niech naradza się nowe, to, co było od dawna wieszczone…niech naradza się Miłość.

 

 

10592612_1028818330492640_4264553949316768849_n

12376191_1534321923548807_137508483490575099_n

24 GRUDNIA 2015

 

 

 

 

Figurka ukazuje trzy postacie Józef, Maria, dzieciątko.
Duch przemawia do mnie często, bardzo często, ukazując w widzialnym obrazie życia symbolikę pomocną dla naszej transformacji.

Józef – to symbol umysłu ziemskiego, energia męska, mężczyzna.
Jego postać 
a/trzyma w lewej dłoni latarnię 
jest to podpowiedź dot. oświetlania swym sercem celu jaki ma do wypełnienia 
b/ w prawej dłoni trzyma pelerynę, unosi ją i otula Marię, nie dotyka ona jej ciała, lecz jakby zabezpiecza przed zewnętrznością
ukazana jest tu jego rola wobec Marii i dzieciątka
c/ Józef ma opuszczoną głowę – wyraża w ten sposób pokorę i oddanie,
on służy

Mężczyna, umysł ziemski, energia męska – powinny pełnić rolę opiekuńczą, ochraniać, dawać bezpieczeństwo, będąc w pokorze i świadomości swej służby wobec kobiety, serca, energii żeńskiej oraz dziecka/ o nim niżej/

Mężczyzna wobec kobiety, umysł wobec serca, energia męska wobec energii żeńskiej,/ ale to nie koniec/
Józef nie leży na kanapie, nie jest władczy, nie żąda i nie oczekuje – SŁUŻY opieką.

Maria – to symbol serca, energii żeńskiej, kobiety
a/jest ona w przyklęku
to symbol skupienia na tym co trzyma w ramionach
b/ głowa spuszczona 
w pokorze, uważności, czułości, ona również, jak Józef, ma swój cel do wykonania i na tym jest skupiona.

Kobieta, serce, energia żeńska – pełni rolę również służebną wobec TEGO CO SIĘ NARADZA, narodziło…..

Kobieta wobec dziecka, serce wobec tego co stwarza……

Trzecia postać to dzieciątko Jezus. Jest on symbolem tego co narodziło się.
Nie jest on dzieckiem Józefa/ ziemskiego umysłu/, lecz Ducha św. , czyli ……..najwyższej boskiej mądrości. /umysłu Boga/.

Aby mógł narodzić się Zbawiciel Maria musiała przyjąć energię nie ziemskiego mężczyzny, gdyż ten nadal był w świecie snu, lecz Ducha św. Ducha Jedności.
„Nasienie” dualności, mogło dać tylko dualne potomstwo.

Która postać jest tu najważniejsza?
Dzieciątko. Jest ono „dzieckiem” boskiego umysłu i serca………, jest ono „dzieckiem” kobiety i mężczyzny czyli tym co tworzy związek obojga, jest też ich fizycznym dzieckiem, oraz „dzieckiem” energii męskiej i żeńskiej w każdym aspekcie życia.

„Dziecko” zostaje poczęte z Ducha.
To boski umysł zasiewa w serce, umysł ludzki ma pełnić tutaj rolę służebną, ochronną, aby serce mogło w pełni zaopiekować się ich „produktem, dzieckiem”, nie tylko narodzić, ale tworzyć aż „dorośnie” 
Serce nie jest najważniejsze, lecz ta energia zbawiciela, która z niej i Ducha narodziła się, by zbawiać świat.
Taka energia to czysta miłość, w działaniu, tworzeniu, w każdym temacie życia.

To samo dotyczy partnerstwa.
Jeśli kobieta odda się Duchowi, aby zapłodnił ją najwyższą prawdą, jest jak MARIA. Związek partnerski nie powinien służyć zaspokojeniu ani kobiety, ani męzczyzny, lecz pelnić rolę służebną wobec planu Ducha, wobec najwyższej mądrości i miłości……
Partner opiekuje się kobietą, aby ona mogła zaopiekować się ich wspólnotą, ich „dzieckiem” i dzieckiem fizycznym.

Dziecko nie naradza się dla niej czy dla niego, lecz po to, aby tworzyć wciąż nowe, następne szczeble ewolucji świadomości…..
Jesli tych dwoje partnerów zrozumie, że związek nie służy zaspakajaniu siebie, zapychaniu swej pustki, żądaniach, chciejstwach, lecz jest służbą dla naradzania nowego….wówczas nie może narodzić się nic innego -jak świadome, kochane i mądre dziecko fizyczne….mające energię zbawiciela……….ani nie powstanie w tego związku nic innego jak wspaniała bliskość , oddanie, szacunek, wierność , lojalność, w służbie dla nowego świata.

Tak działa energia męska i żeńska……nic dla siebie, zawsze dla ich „potomstwa”. 
Jesli energia męska jest oparta tylko na tym świecie, starym, dualnym, lękliwym, walczącym śmiertelnym – „dziecko” tej energii w pełni odzwierciedla energię ojca, tej ziemskiej małej energii. Dlatego w Ewangelii św. Tomasza Jezus zachęca ” Miejcie w „nienawiści” ojca swego”.
Dopóki nie wejdziemy świadomie w akt miłości z Duchem św. Boskim Oblubieńcem, będziemy dziećmi starego świata, Adama, ziemskiego ojca i umysłu. 
Jeśli chcemy naradzać nowy świat, Miłość, stać się energią zbawiającą świat, czyli wznoszącą globalną świadomość, należy stać się Marią. Dotyczy to kobiet, ale i męskich serc.
To prosta droga,……..umrzeć w dotychczasowości, w której naszym celem było zaspakajanie małego siebie,…..oddać się Duchowi, pozwolić, aby zapłodnił nasz boski Duch, w najwyższej wibracji, w pokorze wobec Niego wypełniać swą drogę, naradzająć świat Miłości i Światła.

Cały wszechświat , wszechistnienie, zapisane jest wewnątrz jednego człowieka, dlatego najpierw warto zastosować to o czym napisałam w obrębie samego siebie, a następnie zastosować w innych tematach życia.

Te podpowiedzi mają bardzo szerokie zastosowanie w całości naszego życia, na wielu jego poziomach, głębiach, ale to już zostawiam Wam Kochani do odgadnięcia lub zapraszam na warsztaty w tym temacie.

Może jeszcze dwa zdania. Pokora i służba nie oznaczają być ofiarą, lecz MIEĆ ŚWIADOMOŚĆ SWEJ DROGI i CELU. Takie podejście uwalnia od chaosu, depresji, chorób psychicznych, wojen, walk, samobójstw, rozpadów związków, biedy, chorób itd……….

 

18 GRUDNIA 2015

Jest to jedna z form porządkowania ciała energetycznego, podczas której usuwamy to, co pozostało w pamięci komórkowej z naszych wcieleń. Nie tylko programy/ zapisy są tutaj widoczne, lecz również wcielenia, podczas których powstały dane zakłócenia.

Po wejściu w stan medytacyjny poprzedzony prośbą do Wyższych Duchowych Istot, o prowadzenie, ukazała się nam przestrzeń, w której pracujemy. Zawsze towarzyszy nam postać Nauczyciela – Jezusa, który jest gwarantem, że wszystko będzie się działo na wyższej wibracji „w obliczu najczystszej Miłości”.

Dzięki oddaniu całości procesu Wyższym Istotom, nasze małe, ludzkie umysły nie zajmują się analizą, lecz w pełni przyjmują to, co jest nam zaprezentowane. Konsekwencją jest czysty przekaz w pełni obrazujący problem i rozwiązanie.

Nazwijmy tę młodą kobietę – Ewa.
Na samym początku procesu pojawili się trzej Aniołowie, piękne, potężne, jasne istoty. Jeden z nich podszedł do Ewy i wręczył prezent. Była to księga, pergamin z zapisanymi wcieleniami męskimi oraz bardzo cenną dla kobiety informacją.

Anioł koniecznie chciał zrobić to na początku procesu, chociaż zazwyczaj takie działania mają miejsce na jego zakończenie. Choć chciałam odłożyć to na później On robił swoje.

Opowiedział nam co jest zapisane w księdze. Wcielenia męskie pełne służby, mądrości, przewodnictwa. Ewa była kiedyś dowódcą wojsk, filozofem/ mędrcem uczącym innych, itd. Wiele wcieleń, zrozumienie męskiej energii, dzielenie się swą mądrością z innymi, prowadzenie, wskazywanie dróg. Piękne, szlachetne wcielenia.

Nie wiedziałam dlaczego jest nam to pokazywane, ale bardzo szybko tajemnica się wyjaśniła.

Znasz męskie wcielenia w najwyższym aspekcie, teraz przyszedł czas, abyś nauczyła się tego w żeńskim wcieleniu – powiedział Anioł i cicho wycofał się.
Zaczęłam swoją pracę. Sprzątałyśmy po kolei to, co nam się ukazywało. Nie będę szczegółowo opisywała tego, lecz tylko to, co najważniejsze.

Zobaczyłam spuszczoną głowę kobiety, oczy przymknięte, twarz zasłonięta włosami. Kobieta nie mogła podnieść głowy, ani unieść oczu. 
Ukazano nam wcielenie kobiece. Porwana w dzieciństwie, daleko od domu, samotna dziewczynka, która nie miała poczucia przynależności. Nie pamiętała swoich, tubylcy byli obcy. Wychowywana, aby usługiwać na dworze władcy, wyrosła na piękność. Pierwsza żona władcy zazdrosna o kobietę poniżała ją, krytykowała, nakazywała chodzić ze spuszczoną głową i zasłaniać twarz włosami. Kobieta służyła swemu panu, zaszła w ciążę, ale podczas porodu odebrano jej dziecko i poinformowano że zmarło ono. Władca nigdy się o tym nie dowiedział, a pierwsza żona robiła wszystko, aby nie dopuszczać kobiety do swego męża. Jest to wcielenie kobiety bardzo samotnej, zaszczutej, poniżonej, żyjącej w ciągłym lęku przed niezadowoleniem swej pani. Choć wmówiono kobiecie, że dziecko zmarło, jej łono czuło więź. Matka jest połączona energetyczną pępowiną ze swym dzieckiem, kobieta cierpiała, choć nie wiedziała z jakiego powodu.

Pokazano nam drugie wcielenie.
Kobieta kaleka, sparaliżowana, nogi i ręce powykręcane, nieruchome, głowa również wykrzywiona. Kobieta była pokazywana na targach, w cyrkach. Miała specjalnie skonstruowany wózek, siedziała na mim bez ruchu. Wyglądała jak wystawione na pokaz zwierzątko. Ludzie przyglądali się jej i szli dalej, nie zwracając zupełnie uwagi, że kobieta może coś odczuwać. Jej umysł był na poziomie rocznego dziecka. Gdy inni przyglądali się jej, dawali cukierki, ona śmiała się jak niemowlę. Uwięziona w ciele kobieta, bez świadomości swej kobiecości, wykorzystywana przez innych w celach zarobkowych, prawdopodobnie oddana, lub sprzedana przez rodziców. Puste, samotne życie.

Przy każdym z wcieleń sprzątałyśmy zbitki energii, programy, które przybierały formę. Pomagał nam jeden z aniołów dokonując oczyszczenia pleców, bioder. Między innymi Ewa miała założoną zbroję, pancerz, wbitą pikę w okolice szyi.

Pokazano nam jeszcze jedno wcielenie, nie mniej trudne.

Kobieta, która pełniła rolę usługową, rozrodczą. Wybrano ją, spełniała określone warunki, nie mogła odmówić, gdyż groziła jej śmierć, a miała dwoje dzieci na utrzymaniu. Płacono jej za usługę, przychodzili obcy mężczyźni, zapładniali, ona rodziła i oddawała dzieci. Nienawidziła tego co robi, nienawidziła siebie, pogardzała swym umęczonym ciałem. Mężczyźni traktowali ją jak przedmiot, jej łono służyło interesom innych, sponiewierane, stawało się obce. Bardzo cierpiała, była gotowa zabić się, lecz przy życiu trzymała ją myśl o własnych dzieciach.

Obszar łona był zaburzony, „cierpiący, umęczony”.
Sprzątałyśmy splot słoneczny, czakrę serca, gardła, grasicę.

Ewa miała piękne wcielenia męskie i jakże niskie wibracyjnie wcielenia żeńskie.
Powiedziano nam, że obecne życie jest wybrane właśnie w płci żeńskiej, aby podnieść świadomość kobiecości na najwyższy jej poziom. 
W cudowny sposób przedstawiono nam zalecenia jak uzdrowić ciało fizyczne, energetyczne, w swej kobiecości.

Tak jak kwiat lotosu wzrasta z błota ku światłu, tak jej energia żeńska może z tych trudnych wcieleń wznieść się ku światłości, godności, dostojeństwu, a przez to ku pełnemu zrozumieniu KOBIECOŚCI. Ukazane wcielenia były tym najniższym poziomem pracy nad energią żeńską i nie miały na celu krzywdy, lecz poznanie. Tak jak nie można zacząć nauki w szkole od np. piątej klasy, lecz od pierwszej, tak Ewa, która miała już głęboko poznane wcielenia męskie, zaczynała naukę drugiej płci od początku, od „pierwszej klasy”

Nie opiszę dziś całości przesłania, gdyż wymaga to dłuższego wywodu, ale już w styczniu 23.01.2016 -na warsztacie SZCZĘŚCIE W ZWIĄZKACH, DROGA DO WIECZNOŚCI będę szczegółowo opowiadała o tym przesłaniu.

Dziś, na zakończenie wspomnę tylko słowa Anioła: Kobiecość to nie to, co widać, nie obraz zewnętrzny, lecz „pole”, przestrzeń otwartości, to świadome nieustanne naradzanie siebie w cząsteczkach światła. 
Anioł mówił o cudzie kobiecości, o celu tej energii, z ogromnym wzruszeniem i pięknem, wskazując kierunek rozwoju żeńskiej enrgii.

Ewa ma poznać tę stronę życia, energię żeńską i wznieść ją na najwyższą płaszczyznę świadomości, aby stać się pełnią wyższych wibracji i zrozumienia. Nie robi tego tylko dla siebie, lecz dla całości naszej cywilizacji. To jej służba, jej plan duszy.

W pewnym momencie procesu pokazała się duża ilość istot, które czekają na tę ważną również dla nich pracę.

Na zakończenie Ewa otrzymała jeszcze informację o pozostałych postaciach Anielskich.
Jak zawsze podziękowałyśmy Jezusowi, Aniołom, przestrzeni, w której pracowałyśmy.

Nie znałam wcześniej Ewy, to było nasze pierwsze spotkanie. Po skończeniu pracy zapytałam, czy ukazane wcielenia przekładają się na obecne życie. Odpowiedziała, że tak, bardzo. Nie męczyłam jej więcej, gdyż wiem, że po każdej takiej sesji potrzebne jest wyciszenie, aby energia mogła się poukładać. To ważna i energetycznie dość trudna praca, dotyczy przecież zarówno zmiany świadomości jak i energetyki, to swoista operacja na ciele energetycznym dlatego potrzebny jest po niej odpoczynek. 
Setki, a może tysiące lat pozmieniane w ciągu godziny, to jak proces naradzania nowego człowieka.
Tak też się stało.

 

Lekarz dusz, nauczycielka duchowa, jasnowidz, regreserka, także terapie rodzinne, uzależnień, depresje, twórczyni Uniwersytetu Wirtualnego Instytutu Nowej Ziemi, , oraz metody Translacja, zmieniającej pamieć komórkową, poetka, autorka książek, posługuje się również channelingiem ·