KOŚCIÓŁ ZŁA CZY EWOLUCJI

 

 

Są takie filmy, które niosą przemyślenia.
Zapraszam Was Kochani na ciekawy film o życiu Św. Patryka.

Św. Patryk w pewnym momencie 1:00:50 min. wypowiada słowa.
„Druidzie Ty czcisz, ziemię, morza i lasy, ja Boga, który je stworzył.”
Pozostając w dualności często oskarżamy chrześcijaństwo, o to, że zniszczyło wcześniejszy świat prostoty, bliskości z ziemią i żywiołami. Patrząc z wyższej płaszczyzny wiemy, że wejście kościoła chrześcijańskiego było następnym etapem ewolucji. Wcześniej czciliśmy bogów przyrody, natury, następnie przyszła podpowiedź – idźcie dalej, wyżej, czas aby poznać tego który to stworzył.
Nie chodziło o zniszczenie lecz ewolucję. 
Ten film warto zobaczyć, nie chodzi o szczegóły, lecz przesłanie, które przychodzi od twórców inspirowanych przez Ducha. 
Siła wiary, oddanie się JEGO prowadzeniu, wprowadza NOWY ŚWIAT, przeszkody nie są istotne, one upadną, rozsypią się, gdyż PAN JEST ZE MNĄ. Pan był jeszcze zewnętrzny i musieliśmy przejść ten etap, aby móc iść dalej, czyli rozpoznać Boga w sobie. 
To dlatego upada obecny świat uznający w większości Boga zewnętrznego. Tak jak kiedyś upadło „pogaństwo” tak teraz upada Bóg zewnętrzny.
To następny etap naszej ewolucji.
Poznawaliśmy tego, który stworzył niebo i ziemię, jako zewnętrzną moc, a mogliśmy to zrobić tylko poprzez naukę SERCA – naukę Jezusa / a nie umysł/, aby później, i to dzieje się teraz, wejść w poznawanie Boga wewnątrz nas. Ten etap będzie trochę trwał, aż dojdziemy do świadomości całkowitej jedności, czyli pozbędziemy się wszelkiego oddzielenia od zewnętrzności. 
JAM JEST WSZECHŚWIADOMOŚCIĄ, JAM JEST WSZECHISTNIENIEM, JAM JEST WSZECHMIŁOŚCIĄ .
Stworzyliśmy sobie wspaniały czas poznania siebie, poprzez zapomnienie SIEBIE, aby w końcu SIEBIE odnaleźć.
Kiedy to następuje w nas przychodzi głębokie zrozumienie całego procesu i śmiać się nam chcę z wszelkich ocen, krytyki, nienawiści, oskarżeń kogokolwiek.
Wiele Miłości Kochani dla Was.
Warto stać się taką siłą wiary jaką miał Patryk, lecz przenieść Boga już do wnętrza. I tu nawiązać z Nim kontakt. Wielu nie rozumie jednak istoty Boga, dlatego następny wpis na ten temat.


http://www.youtube.com/watch?v=BLrDUsUHc0c  

 

 

ODPOWIEDZ E.M

Słowa, słowa ,słowa… piekne i pełne mądrości… ale zobacz co stało się ze światem Słowian w tym plemion polskich…. wszystko zostało zniszczone, zakopane, wytarte z pamięci… chrześcijaństwo urządziło pogrom, holokaust… ostatni zryw wolnościowy to czas Masława na Mazowszu… Byłem ! (czas przeszły) w KK i nasłuchałem się słow… Chrześcijaństwo to nie ewolucja, to zatrzymanie rozwoju … gdy Awicenna propagował medycynę, chrześcijańska Europa na większość chorób stosowała rozpalone żelazo a na zielarki, stosy… Jak myślisz, dlaczego stamtąd odszedłem? … bo to hipokryzja… podobnie z plagą pedofilii… to nie ewolucja, to pobożne życzenia… przepraszam, że musiałem to napisać… sprowokował mnie Twój tekst …


MOJA ODPOWIEDZ

W Wedach mamy informację o etapach rozwoju ludzkości na Ziemi. Epoka Kali, która obecnie kończy się charakteryzowała się tym, co Jezus wypowiedział słowami – Przyniosę  wam wojnę, skłócę ojca z synem, matkę z córką…. Bóg w księdze Genesis wysłał  Kaina, mordercę brata, zło w świat, do ludzi i ostrzega, że nie wolno go skrzywdzić, mało tego Bóg będzie go chronił. Abel – dobro poszedł go ziemi, Kain – zło, pozostał na powierzchni. Czy Bóg był  okrutnikiem? A może to tylko zapis programu, który stworzyliśmy na dany czas naszego rozwoju na planecie Ziemia?

Co to wszystko oznacza? Siły zła zawładnęły światem, ingerencja obcych, a może zwyczajnie PLAN ewolucji świadomości. Kiedy dostajemy wiedzę wprost, nie rozumiemy jej, jeśli nie jesteśmy gotowi jej przyjąć. Nasz plan zakładał, abyśmy wzrastali w MĄDROŚĆ, a dzieje się to poprzez doświadczenie.

Zawsze stare musi odejść, aby mogło przyjść nowe, tak jak odchodzi czas niemowlęctwa, aby przyszedł czas dzieciństwa- przedszkolaka itd. W każdej chwili umiera przeszłość i rodzi się nowe, a wraz z nim inne, wyższe zrozumienie. Lecz to wyższe nie staje się wyższe od razu, to proces. Niemowlę  odchodzi, ale zanim stanie się przedszkolakiem musi nauczyć się raczkować, siedzieć, chodzić, biegać, jeść samodzielnie, ubierać się, mówić. Z jednego etapu w drugi przechodzimy poprzez naukę, która jakiś czas trwa.

Tak było i z kościołem chrześcijańskim. Poprzedni czas „pogaństwa” musiał odejść NIC NIE ZATRZYMA SIĘ, WSZYSTKO PODLEGA ZMIANIE DLA  EWOLUCJI, jedyną stała jest Istnienie w obrębie którego dzieje się…

Ewangelia Tomasza. 113 Zapytali Go uczniowie Jego: „W jakim dniu nadejdzie królestwo?” „Ono nie nadejdzie wtedy, gdy go wyczekują. Nie będą mówić: 'Oto tutaj, albo oto tam’, lecz królestwo Ojca rozszerza się na ziemi, a ludzie go nie widzą„.

Tak jak nie można zatrzymać czasu przedszkolaka, gdyż czeka szkoła, choć może było miło, tak nie można zatrzymać przeszłości, pogaństwa, słowiańszczyzny, potęgi państwa środka,  cywilizacji Atlantydy, itd….i nie dotyczy to tylko nas, lecz całego świata, całego istnienia. TO PRAWO, które stworzyliśmy dla własnego rozwoju. I czas to zrozumieć.

Chrześcijaństwo opiera się na nauce Jezusa, przyniósł ją czystą, jak kropla rosy, lecz wiedział, że nie zostanie zrozumiany, nie był jeszcze czas. Dlatego to spektakularne odejście i ponowne narodziny, słowa to zbyt mało. Umysł starego  świata bierze w zrozumienie tylko to co widzialne i tak zrobiono z Jezusem i Jego nauką. Ale On wiedział, że powstaną  za czasem ci, którzy prawdziwie zrozumieją i dlatego, jego przesłania pełne są ukrytej wielopłaszczyznowej mądrości.

 Jezus to cząstka Ducha, jak każdy z nas, jak każdy wielki Nauczyciel, przyszedł zasiał i odszedł, do nas należy odczytać i żyć według Jego nauki, ale i w niej nie zatrzymywać się gdyż nie jest końcem naszej drogi.

Kościół, jego rozwój, można porównać do rozwoju od niemowlęctwa do przedszkolaka. Kościół nie mógł powstać od razu Chrystusowy, gdyż

1.Piotr nie zrozumiał głębszej nauki Chrystusa, kazał przybić się do krzyża do góry nogami.  Panie nie jestem godzien nadal funkcjonuje, a przecież Jezus uczył czegoś zupełnie innego.

2.Kościół, jak wszystko w tym świecie musiał mieć czas, aby poprzez własne doświadczenia ewoluować.

3.Na księży i zakonników szli ludzie, których świadomość nie odbiegała od globalnej świadomości ludzkości. A jednostki bardziej świadome były nieliczne, choć wprowadzały nowe spojrzenie, też tylko na pewnym trochę wyższym poziomie zrozumienia.

4.Czas Słowian musiał odejść tak jak odchodzi dzieciństwo, musiał iść w zapomnienie, aby wzrastała świadomość wewnętrzna i trwała dalsza ewolucja.

5.Księdzem zostawała dusza, która nie koniecznie miała wcześniej wcielenia podobne, było to więc dla niej nowe, rozgladała się, uczyła. Być może wcześniej krytykowała księży za zło, które czynią i zechciała wejść do kościoła jako ksiądź, aby zobaczyć czy można zrobić coś „dobrego”. Albo rodziła się dusza, która kiedyś była lichwiarzem, bankierem i postanowiła zostać księdzem, aby dać sobie szansę nauki empatii, jednak stare nawyki trudne są do wykorzenienia i pchała się na stanowiska. Albo ktoś kto niewiele znaczył sam dla siebie, więc szedł na księdza, aby mieć władzę nad innymi, zawsze była to dla duszy nauka, jak ją  wykorzystała tak ewoluował kościół. 

6.To nie dotyczy przecież tylko kościoła, lecz każdego zawodu, każdej dziedziny życia. Kościół to suma ludzkich świadomości, chęci, wzorców, jest to płynne, gdyż daliśmy sobie wolną wolę.

7.Ale jest jeszcze głębszy aspekt. To co dane wprost nie jest wzięte przez większość / historia JEZUSA/, dlatego kościół ewoluował w negatywie, aby co światlejsza dusza, czyli taka która w wyniku osobistej ewolucji dorosła, mogła wyjść z kościoła zewnętrznego na rzecz kościoła wewnętrznego, to nastepny etap ewolucji instytucji kościoła. „Apokalipsa św. Jana”. 

Szukamy własnej tożsamości od czasu gdy staliśmy się z Ducha człowiekiem, przywieramy do czegoś – słowiańszczyzna, biały kolor skóry, narody indiańskie, potęga i dominacja mężczyzny, penisa, itd., a to wszystko iluzja, wynikająca z braku wewnętrznej tożsamości z DUCHEM, jako jedności wszystkiego co jest. Chwytamy się, przywieramy, ale to nie jest ta droga, nie mo[E1] żna będąc dorosłym wrócić do przedszkola, nasz cel jest inny, nie wstecz lecz przed siebie, a tam JEDNOŚĆ z samym sobą, który jestem we wszystkim.

To inna praca, następny etap, z mieć w BYĆ, z zewnętrzności do wnętrza, ale to nie wszystko. Być nie oznacza nie mieć, to nie przeciwny biegun, lecz pełnia BYĆ I MIEĆ, do wnętrza nie oznacza oddzielenia od zewnętrzności, lecz OBJĘCIE ZEWNĘTRZNOŚCI WNĘTRZEM. .

Kościół, polityka, ochrona środowiska, pieniądz, kobieta, mężczyzna, praca zawodowa, relacje rodzicielskie, partnerskie, umysł, serce, KAŻDY ASPEKT ŻYCIA WIDZIALNEGO podlega ewolucji od ciemnoty do jasności, od niewiedzy do pełni zrozumienia, od dzieciństwa świadomości do jej dorosłości.

Problemem nie jest to co się działo, lecz to że nie rozumiemy, czym jest ewolucja świadomości.

Kain został wygnany, gdyż poczuł się odrzucony przez Boga, który wybrał dar Abla, kiedy Kain, a jest nim każdy z nas, mamy ten program wewnątrz siebie/ , zrozumie, że Bóg jest wewnątrz, a jeśli wewnątrz to i na zewnątrz i nie możemy zostać odrzuceni przez Niego, nastanie czas powrotu do RAJU.

Kiedy krytykujesz działania kościoła oddzielasz się od siebie, gdyż TY to wszystko co jest, cała przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, każdy aspekt istnienia, gdyż każdy Z NAS TO ALFA I OMEGA POCZĄTEK I KONIEC.

WOLNOŚĆ PRZYCHODZI GDY ZROZUMIEMY, ŻE WYDARZAŁO SIĘ TYLKO TO CO MIAŁO SIĘ WYDARZYĆ, aby Kain mógł wrócić do Raju i dziś w tym cudownym czasie żyjemy.

W całej przebytej drodze, każdy z nas pracował dla drugiego, w różnych rolach tzw. dobrych i złych, abyśmy mogli wzrastać.

Ewangelia Tomasza

– 3. Rzekł Jezus: „Gdy wasi przywódcy powiedzą wam: 'to królestwo jest w niebie, wtedy ptaki niebieskie będą pierwsze przed wami’. Gdy powiedzą wam, że ono jest w morzu, wtedy ryby będą pierwsze przed wami. Ale królestwo jest tym, co jest w was i tym, co jest poza wami. Skoro poznacie samych siebie, wtedy będziecie poznani i będziecie wiedzieć, że jesteście synami Ojca żywego. Jeśli zaś nie poznacie siebie, wtedy istniejecie w nędzy i sami jesteście nędzą”.

5 Rzekł Jezus: „Poznaj to, co jest przed twoim obliczem, a to, co ukryte przed tobą, wyjawi się tobie. Nie ma bowiem niczego ukrytego, co nie zostanie odkryte”.

8 I rzekł: „Człowiek jest podobny do rozumnego rybaka. Ten, gdy wrzucił swą sieć do morza, wyciągnął ją z morza pełną małych ryb. Wśród nich rozumny rybak znalazł dużą, ładną rybę. Wyrzucił wszystkie małe ryby do morza, a bez trudu wybrał dużą rybę. Kto ma uszy do słuchania, niech słucha”:

14 Rzekł im Jezus: „Jeśli pościcie, tworzycie sobie grzechy, a jeśli się modlicie, będziecie skazani. Jeśli dajecie jałmużnę, wyrządzicie krzywdę swoim duchom. Jeśli wychodzicie do jakiejkolwiek prowincji, i jeśli wędrujecie po wioskach, i jeśli was przyjmują, to jedzcie, co przed wami położą, uzdrawiajcie chorych, którzy są wśród nich. Bowiem to, co wejdzie do waszych ust, nie zanieczyści was, ale to, co wychodzi z waszych ust, jest tym, co was zanieczyści”.

16 Rzekł Jezus: „Ludzie może myślą, że przyszedłem, aby przynieść pokój na świat, a nie wiedzą, że przyszedłem, aby przynieść rozdarcia, ogień, miecz, walkę. Gdy bowiem pięciu będzie w domu, trzech powstanie przeciw dwom, a dwu przeciwko trzem, ojciec przeciw synowi, a syn przeciwko ojcu. I staną się wobec siebie samotni”.

28 Rzekł Jezus: „Stanąłem w środku świata i objawiłem się im w ciele. Znalazłem ich wszystkich pijanych. Nie znalazłem nikogo wśród nich spragnionego, a dusza moja bolała nad synami ludzkimi, gdyż są ślepi w swych sercach i nie przejrzą, że puści przyszli na świat i starają się wyjść z tego świata puści. Teraz jednak są pijani. Gdy odrzucą swoje wino, wtedy będą pokutować”.

56 Rzekł Jezus: „Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart”.

81 Rzekł Jezus: „Kto stał się bogatym, niech rządzi, a kto ma siłę, niech zaprzecza”.

85 Rzekł Jezus: „Choć Adam powstał z wielkiej siły i wielkiego bogactwa, jednak nie stał się godnym was, bo będąc godnym nie zakosztowałby śmierci

111 Rzekł Jezus: „Niebo wywróci się i ziemia w waszej obecności, a żywy z Żywego nie ujrzy śmierci ani strachu, gdyż Jezus rzekł: „Kto znalazł samego siebie, tego świat nie jest wart.

 

Ewangelia Marii Magdaleny

 

Strona 8

1. „Przewiązanie do materii
2. wzbudza namiętność przeciw naturze.
3. Tak w całym ciele rodzi się udręka;
4. dlatego to powiadam wam:
5. »Trwajcie w harmonii…«
6. Jeśli straciliście równowagę,
7. czerpcie natchnienie z przejawów
8. swej prawdziwej natury.
9. Kto ma uszy,
10. niechaj słucha.”
11. Rzekłszy to, Błogosławiony
12. pozdrowił ich wszystkich, mówiąc:
13. „Niech pokój będzie z wami – niech mój Pokój
14. powstanie i wypełni się w was!
15. Bądźcie czujni i nie pozwólcie nikomu, by zwiódł was,
16. mówiąc:
17. »Tu on jest« lub
18. »Jest tam«,
19. albowiem to w was
20. mieszka Syn Człowieczy.
21. Idźcie doń,
22. albowiem ci, którzy go szukają, znajdą go.
23. Idźcie
24. i głoście Ewangelię o Królestwie”.


 




 

 

 

 

14 stycznia 2017

 

Od czego ucieka taki człowiek?
Odp. Od życia.
Czym jest życie?
Odp.Nim samym.
Czy to znaczy, że ucieka od siebie?
Odp. Tak

I rozwiąznie .
Dlaczego ucieka od życia, od siebie?
Odp. Ponieważ nie wie, że można, nie wie jak i nie zna narzędzi do tworzenia życia.

Pustka wewnętrzna, wymaga wypełnienia, energia potrzebuje ukierunkowania, więc człowiek znajduje taki obiekt na którym się zawiesza…/skupia

W świecie dualnym mamy przykłady tworzenia, lecz często są one wynikiem dzialania umysłu ludzkiego/ dualnego i takie dzialania często kończyła porażka,….Były to działania oparte na ludzkich zasadach, układach, ciężkiej pracy, wyzysku innych. 
Była w nich informacja o narzędziach tworzenia, najczęściej nie odczytana jednak i nie uświadomiona.

Ciąg dalszy pytań?
Co przeszkadza nam w rozpoznaniu narzędzi?
Odp.Programy świata dualnego, ktore są jak pajęczyna spowijająca nasze ciało. Są one zawarte w ciele eterycznym, emocjonalnym i mentalnym, związane z trzema dolnymi czakrami, wymagają posprzątania.Kto rozwiązał pajęczynę zrobił przestrzeń, aby zajaśniało w tych polach światło wyższych duchowych ciał.

A wówczas ujawnia się potencjał boskiej kreacji, gdyż w polu Ducha nie ma ograniczeń. 
Gdy pozwalamy, aby światło wypelniało nas pojawia się też mądrość wiedza, i ona objawia się sama, bez wysiłku, mamy wówczas prowadzenie i nie trzeba nam nikogo zniewalać, biegać, ciężko pracować, walczyć z nikim, domagać sie miłości, gdyż OBJAWIA SIĘ PEŁNIA , KTÓRĄ JESTEŚMY. a w niej kreacja….
Przychodzą podpowiedzi :co, jak, w którą stronę.
Bez wysiłku żyjemy i radosnie bawimy się w krację życie smakująć je i dzieląc się z innymi, którzy są przecież NAMI w innych formach.

Nałóg? Gdzie się podział? 
Nie ma go już ,gdyż jesteś życiem, rozpoznałeś je w sobie.
Jest tylko świadomy, radosny taniec życia.  

9 stycznia 2017

KOCHANI – jeśli wysłaliście do mnie wiadomość poprzez dział KONTAKT i nie dostaliście odpowiedzi, napiszcie prosżę raz jeszcze bezpośrednio na e-mail:zyjwmilosci@wp.pl .  są jakieś problemy techniczne na stonie.

3 stycznia 2017/b

Ja na to:
– Jak zostanę mistrzem.
Ha, ha, ha, uslyszałam śmiech Ducha :
– Nie jest to możliwe, gdyż mistrzów nie ma, zawsze jest tylko poziom UCZEŃ, gdyż nauka trwa bez końca…..nauka poznawania SIEBIE……
Cóż, Duch poruszył moim życiem tak intensywnie, że zmuszona byłam iść za Jego prowadzeniem.
Myślałam, – może On łaskawie objawi mi swoją MĄDROŚĆ,ale jakże się myliłam.
MUSIAŁAM SAMA DOŚWIADCZYĆ -każdego tematu życia na własnej skórze, emocjach, myślach, relacjach.
To tak, jakbyśmy pojechali do Chin i nie znali języka. Musimy nauczyć się go sami. 
I uczyłam się, oj uczyłam. Wszystko zawaliło mi się na głowę, finanse, związki, relacje rodzinne.
Człowiek widzi życie i myśli -obejmę je, poczytam, zrozumiem……
Im głębiej poznajemy swą Boską Istotę, tym więcej widzimy półek na których znajdują się jeszcze inne półki. Świat jest wielowymiarowy? Oj tak, i nie trzeba szukać portali, aby to poznać.
Ten, kto powołał ŚWIAT jako formę życia, jest MISTRZEM , choć i uczy się jeszcze nadal, ale Jego dzieło juz teraz jest genialne.

Poznać siebie można w samotności? Tylko częściowo, może tylko jako przebudzenie, ale dalej jest poznawanie SIEBIE w innych i to wielka praca wewnętrzna…
Te 10 lat to ogromny, ogromny CZAS wielu poziomów istnienia w których uczyłam się rozwiązywać wszelkie zaleźności emocjonalne, uczuciowe, mentalne, karmiczne, finansowe, osobiste……
Aż wierzyć się nie chce.,,ile tego było. Ale, w każdym z nas jest WSZYSTKO OD ADAMA I EWY……każdy program, gdyż każdy z nas jest wszechświatem, wszechbytem, wszech…..
Widzę, słyszę jak ludzie dotykają wolności czy miłości i cieszą się, że to koniec ich trudnej drogi,,,,,,ale ……to nie koniec….gdyż dalej JEST DALSZA DROGA……poznawania coraz głębszej ciszy, w gdy ona nastanie, jest następna śmierć, i następne narodziny, następny etap, stwarzanie…….ale to nie jest jednopoziomowe….
Tak jak i wszechświat…..Człowiek staje się wielopoziomowy, wielowymarowy, staje się wszystkim , ale to nie koniec drogi….Później jest nauka centralizowania enrergii i świadomości…..całkowitego laserowego skupienia.
Praca jest ogromna, a dalsze etapy znów czekają.
Ale nie trzeba się martwić, gdyż najtrudniejszy odcinek, to pozostawienie świata dualnego, dalej jest łatwiej.
Mowi się – nie trzeba nikomu guru, mistrzów……na pewnym etapie już nie….ale dalej,,,,,,warto mieć prowadzącego, i Wielcy mieli takich prowadzących z tego lub wyższego świata. Kto przeszedl, może nam korygować drogę, aby nie zbłądzić w falszywą miłość, iluzję wiedzy, pomyłkę końca drogi…..Zakrętów jest wiele, gdyż człowiek dąży do końca, do mety, nie wiedząc, że prędko jej nie znajdzie.
I zatrzymuje się mysląc, że to już tutaj, że doszedł, że odpocznie….

Rozpisałam się…Właściwie chciałam napisać…….Droga jest DŁUGA, nie zatrzymujcie się na żadnym etapie, lecz idźcie…….
Kiedy będzie koniec?
– Gdy przestaniesz istnieć………..w swej malości i rodzielności, a staniesz się WSZYSTKIM… nie mentalnie, lecz świadomościowo i energetycznie.

Szerokiej drogi Kochani.

3 stycznia 2017

Ciemna noc duszy, depresja, brak celu, lęk, obawy, niedobory.., brak miłości, niezrozumienie życia, relacji, siebie, ktoś zdradził, oszukał, odszedł, bieda, długi, nawiedzenia, klątwy, wcielenia do uzdrowienia, karma? Nie ma spraw, kórych nie można rozwiązać.
Wiele można wyczytać, ale to wówczas tylko wiedza mentalna.
Przeszłam w tym życiu wszystko, mam więc nie tylko doświadczenie, ale i mądrość, dzięki wyciągniętym wnioskom i zastosowaniem ich w życiu. Po takiej drodze, prawda znajduje się w polach/ ciałach energetycznych i głównie z tej płaszczyzny działa na drugiego człowieka, jesli jest tylko gotów wznieść się.
Służę swoją pomocą…<3

Translacja – to autorska metoda zmiany programów, wzniesienia świadomości i energetyki.

http://www.epokaserca.pl/instytut/oferta/uzdrawianie-translacyjne 

LOTOS OKADKA

ISLAM, RELIGIE cd.

 

LOTOS OKADKA

Ile razy w ciągu dnia myślimy o Bogu?

Islam przynosi , właściwie narzuca praktykę bycia  w uważności w oddaniu Bogu. I jest to właściwe, to jak trening sportowca, im więcej trenuje tym większa szansa na dobry wynik. 

Pięć modlitw – pora modlitwy, choć ustalona, określona, wypada w różnych godzinach, to powoduje, że trzeba być w ciągłej uważności, aby nie przegapić tego czasu. Oczywiście imam informuje głosem, że nadszedł czas modlitwy, ale często muzułmanin znajduje się poza jego zasięgiem. Pięciokrotna modlitwa w ciągu dnia – to pięciokrotne obcowanie w Bogiem, któremu okazuje się szacunek, miłość i wdzięczność. Jedna z modlitw wypada w porze świtu – kto z nas zrywa się, o tak wczesnej godzinie, aby okazać wdzięczność Bogu? Koran  daje możliwość obcowania z Bogiem nie tylko w czasie modlitwy, lecz w wielu innych codziennych czynnościach dnia, nawet /co może nas śmieszyć/ podczas korzystania z toalety.

 Jeśli przyjmujemy Boga jako postać czy siłę zewnętrzną – możemy czuć się ograniczeni czy zniewoleni, jednak gdy zrozumiemy, że Bóg to najwyższa wibracja światła w nas samych – takie codzienne, nieustanne utrzymywanie łączności ze swoją najwyższa wibracją transformuje nas, gdyż nie pozwala zaistnieć wzorcom – złości, nienawiści, lęku, itd…..

Islam jest ostatnią dużą wskazówką Ducha jak żyć, aby doświadczyć transformacji. Nie ma lepszych czy gorszych religii, każda niesie nam wskazówkę, przynosi następny etap poznania.

Koran został nadany danej społeczności, uczy jak żyć, to ważne gdy ludzie zagubili się w niższych wartościach. Ta księga, jest mądrością,  gdy zrozumiemy jej przesłanie. Tak jak kiedyś 10 przykazań, określało podstawowe zasady życia dla prymitywnej świadomości, tak Koran ukierunkował ludzi danego rejonu na życie w wyższych wartościach. Ustala wiele zasad, w których nakłada obowiązek opieki nad kobietą. I było to słuszne na tamten historyczny czas, gdy globalna świadomość nie doszła jeszcze  do poziomu wolności kobiety /rok 600 naszej ery.

Tak jak nie możemy wciąż żyć w przedszkolu, tak i stosować zasad sprzed 1400 lat. Życie ewoluuje. Kobieca świadomość wzrasta i problemem nie jest Koran, lecz zachowawcza postawa mężczyzn, reprezentantów starego umysłu. Zwyczajnie umysł ludzki jest mały, ograniczony i pełen lęku i dotyczy to każdej religii i całości życia. Ci mężczyźni , muzułmanie muszą dziś iść dalej, boja się oddać władzę, gdyż nie zrozumieli wyższego przesłania swej księgi. Kobiety dziś już nie potrzebują prowadzenia, serce – które reprezentują kobiety, wyzwala się dziś z lęku i bólu, a kobieta odzyskuje wolność, wartość, moc. Niestety mężczyźni nie potrafią odnaleźć się w tej sytuacji, dlatego walczą o niby wierność naukom Proroka. Nie ma zła, jest tylko niska świadomość całego procesu ewolucji.

A hurysy, dziewice – które mają witać w niebie mężczyzn, to nic innego jak czysta, dziewicza energia żeńska, energia miłości, przyjmowania, otwartości we wnętrzu każdego z nas, w naszym wewnętrznym niebie witająca umysł , który oddał się służbie Bogu, czyli najwyższej wibracji wewnętrznej. Świat zewnętrzny jest jak spektakl w teatrze, jest tylko grą, która daje nam możliwość przeżywania, odczuwania, analizy, jest stworzony dla naszych zmysłów. Kryszna objawia się.

To co zrobioną z tą religią, jak interpretowały ją różne, czasem sprzeczne nowe nurty mądrali umysłowych to inna sprawa. Można sprzeniewierzyć wszystko, jeśli patrzy się poprzez głupią mądrość / o której mówi choćby Ewangelia Marii Magdaleny/. Warto zastanowić się nad tym. Nasza religia chrześcijańska – religia miłości, jedności, wolności, w której – JA I MÓJ OJCIEC JEDNYM JESTEŚMY została wykorzystana przez takie małe męskie umysły starego świata do krucjat, stosów, inkwizycji, mord gonił mord, czy to oznacza, że Jezus był szarlatanem i uczył zła?  Mądrość nakazuje zrozumieć różnicę.  

A wszystko dzieje się dla naszej transformacji świadomości. 

Wszystko co jest- dzieje się w naszym wnętrzu, Jezus to nie żyd, to świadomość chrystusowa w nas. Jeśli utożsamiamy się z ciałem fizycznym jesteśmy biedą, jeśli jednak utożsamimy się z wszechistnieniem, gdzie nasze najdalsze ciała energetyczne sięgają kresu istnienia, wszystko dzieje się w naszym wnętrzu i nie ma ja i oni, lecz JA i JA. Ja który urodził się jako chrześcijanin i ja, który urodził się buddystą, ja, który urodził się muzułmaninem. JA to Chrystus, JA to Kryszna, JA to Budda, JA to Muhammad. Nie istnieje nic więcej niż JA JAKO WSZYSTKOŚĆ i każdy z nas tym jest.

Jesteśmy jak woda w szklance, która rozlała się i utworzyło się 7 miliardów kropelek. Bez względu na to ilu nas jest jesteśmy tą samą wodą, która ma w sobie cały program istnienia. Po cóż się kłócić i o co? Kto lepszy, mądrzejszy, ma rację, a może zaśmiejmy się z różnic, które są tylko możliwościami poznawania i wykorzystajmy tę energię do pracy wewnętrznej tzn. odszukania w sobie boskiej najwyższej wibracji, to droga do domu, to powrót do swej tożsamości, to odnalezienie Boga, którym jest każdy z nas.

Następny etap naszej ewolucji  to odnalezienie wewnętrznej boskości i materializacja potrzeb, pragnień, kreacja. Aby mogła zaistnieć w fizyczności musimy mieć pewność tego kim jesteśmy i skupioną całą wewnętrzna energię, energia żeńska przyjmowanie, baza, wartość i męska obdarowywanie, siła kreacji, skupienie, skoncentrowanie.

Dopóki będziemy rozpraszać energię na dywagacje i walki ze światem zewnętrznym nasza energia będzie słaba, gdyż świat widziany jako zewnętrzny służył tylko do poznania siebie i zobaczenia co z nas wychodzi, co tworzymy naszym wnętrzem. Jak lustro służył zobaczeniu siebie. Walka z lustrem jest komiczna. Ona nam pokazuje co mamy poprawić w sobie, jest tylko po to.

Czas na następny etap.

 

ODPOWIEDŻ DLA ANI 

 Kochana, gdyby przyszło Ci żyć w przeszłości i chciałabyś przekonać kogoś do chrześcijaństwa mogłabyś usłyszeć – ja wiem jak to wygląda od środka, Watykan -siedlisko rozpusty, intryg, mordów, św. inkwizycja, stosy, ekskomunika, wieczne odpusty, krucjaty w imię Boga – co to ma wspólnego z prawdziwą nauka Chrystusa? Tak samo jest w każdej religii, problem jest w człowieku, który wybiera małość a nie w naukach Mistrzów, Proroków, którzy niosą wolność i światło. Ja nie pisałam o społeczności, lecz o rozmowie z imamem, nie o jego życiu nawet, bo nie wiem jak na co dzień spełnia swą świętość, lecz o zasadach, prawdach zawartych w Koranie.                                                                                                                                                                                                                                              

 Proszę Aniu przeczytaj dzisiejszy dłuższy wpis. Kiedy odnajdziemy swoja Boskość, nie są już nam potrzebne religie, tak jak nie jest potrzebna pielucha, jeśli umiemy panować nad zwieraczami. Religie są prowadzeniem, wskazówką, drogą, którą możemy odstawić gdy odnajdziemy wewnętrzne niebo. Pisał o tym św. Jan w Apokalipsie. Świątynie nie będą potrzebne gdyż każdy z nas będzie świątynią Ducha.

 

FRAGMENT APOKALIPSY – „I ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka*. 2 Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia, rodzące dwanaście owoców – wydające swój owoc każdego miesiąca – a liście drzewa [służą] do leczenia narodów*. 3 Nic godnego klątwy już [odtąd] nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali. 4 I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego – na ich czołach. 5 I [odtąd] już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków.” …..13 Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec.

 

 14 Błogosławieni, którzy płuczą swe szaty, aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do Miasta.

 

WARTO ODCZYTYWAĆ TAKIE PRZESŁANIA ZE ZROZUMIENIEM.

 

 

4-679C4DCC-800265-480

ISLAM, RELIGIE, POGAŃSTWO

 4-679C4DCC-800265-480

Poznałam kilka religii, czytałam święte księgi, ale nie miałam okazji porozmawiać z muzułmaninem, aby poznać jego zrozumienie Koranu.

W Bohonikach spotkałam imama Aleksandra, który poświęcił mi sporo swego czasu. Spotkaliśmy się w meczecie, turyści wchodzili, oglądali, na koniec imam opowiedział nam trochę o swej religii. Byłam bardzo ciekawa i zadałam wiele pytań. Wszyscy już wyszli, a my nadal rozmawialiśmy. Na koniec zapytałam czy mogę wziąć udział w ich codziennej wieczornej modlitwie. Odpowiedź brzmiała- tak.

Udało mi się podczas modlitwy przebywać na małym balkoniku, zamiast w części przeznaczonej dla kobiet. Obserwowałam z bardzo bliska to co się działo, również na poziomie energetycznym. Imam, bardzo otwarty, życzliwy człowiek wytłumaczył, po zakończonych już modłach, każde wypowiedziane słowo, każdy gest. Jego modlitwa była jak śpiew, przenikała moje ciało, a ja odczuwałam oddanie tego człowieka wyższej sprawie.

Podczas naszej rozmowy imam potwierdził to, co uzyskałam wcześniej w głębi swego serca – islam, to religia pokoju. Prawdziwi muzułmanie boleją nad tym, że są wśród nich grupy wypaczające dla własnego interesu nauki ich proroka Muhammada. Tak jak kiedyś w chrześcijaństwie uruchomiono w „imię Boga” krucjaty, stosy, inkwizycję, tak i u nich są odszczepieńcy, którzy nie rozumieją głębi nauki Koranu. Imam bardzo się otworzył, z radością dzielił się swoją głęboką wiedzą, a mnie było niezwykle miło, gdy powiedział – święta wojna Dżihad – to głównie wojna ze swoim wnętrzem, ze słabościami, z wzorcami, które oddaliły nas od miłości, od Boga. 

Analizując z poziomu duchowego ewolucję religii w naszej obecnej cywilizacji doszłam kiedyś do tych właśnie wniosków. Zapytałam w pewnej chwili imama – dlaczego modlą się pięć razy dziennie. 
-To obowiązek zapisany w Koranie – rzekł. 

Jestem bardzo dociekliwa więc pytałam dalej – dlaczego, jakie to ma znaczenie. Nie wiedział. Wówczas ja opowiedziałam mu w swoich dalszych analizach islamu. Był zdziwiony, ale zgodził się ze wszystkim. 
Szybko minął ten cenny dla mnie czas. Całym sercem czułam oddanie tego człowieka dla swej religii, dla Boga, a w głębi mnie była czułość, miłość i wdzięczność dla tej pięknej duszy.

 Każda z religii prowadzi nas, jako globalną świadomość, ku dalszemu poznaniu siebie, każda przynosi mądrość. W wielkim skrócie – Wedy – wiele prawdziwe głębokiej wiedzy, historię, Budda – drogę środka, pracę z umysłem, Jezus pracę z sercem, naukę miłości, odnalezienie prawdziwej tożsamości, Mahomet – praca z wzorcami, codzienny trening uważności i skupienie na modlitwie, wdzięczności, oddaniu. 

Te nauki zostały nam przekazane i są ogromną mądrością prowadzącą nas w transformacji świadomości, jednak to nie koniec, były przygotowaniem do etapu w który dziś wchodzimy. Każda z nich jest bezcenna, według mnie można iść dalej tylko dzięki zrozumieniu i ugruntowaniu tego co przynosiła każda z nich. 
Chcemy wracać do czasów pogańskich, tęsknimy za prostotą, naturą, miłością do Ziemi, ale czy można, będąc dorosłym człowiekiem wrócić do przedszkola? Z pewnością nie. Jeśli uznamy mądrość wszystkiego co się wydarzyło w naszej historii i spojrzymy na wszystko z perspektywy, zrozumiemy, że DUCH, którym przecież jesteśmy przysyłał nam proroków, aby prowadzili nas w naszej ewolucji świadomości.

 Tak jak nie można zabrać z przedszkola nocniczka kiedy poszło się do szkoły, i jak nie można mając 30, 40, 50 lat wrócić do przedszkola, tak nie ma powrotu do przeszłości, słowiańszczyzny, „pogaństwa”. Ewolucja trwa, co więc dalej, jeśli nie wstecz to co przed nami. Ciekawie jest zrobić głębszą analizę wszystkich religii, z tego jasno wynika obraz tego co przed nami. Tak jak nie miałoby sensu odrzucić szkoły, gdy kończy się wiek przedszkolny, tak i bez sensu jest odrzucanie religii chrześcijańskiej gdy kończył się pewien okres czasu. Święty Patryk , patron Irlandii przedstawił to bardzo pięknie. Gdy Druidzi pokazali mu swoje moce, umiejętność panowania nad przyrodą i żywiołami on rzekł: Pokazujecie mi swoją moc, a ja przynoszę wam tego, kto stworzył to wszystko. 
Islam jak każda z religii ma niezwykłą głębię przekazu jeśli tylko potrafimy odczytać przesłania z poziomu Ducha.

 Na tę chwilę jeszcze większość z nas uważa, że religie przedstawiają Boga zewnętrznego, ja uważam inaczej – każda z nich otwiera coraz głębsze pokłady nas samych przypominając nam kim jesteśmy i uczy w rezultacie o dojściu do boskości wewnętrznej. Zeszliśmy ze światłości w gęściejszą wibrację, aby teraz wznieść się i powoli powrócić do łona z którego wyszliśmy, do światłości, które jest w każdym z nas, wewnątrz. 
Powrót do przeszłości to podział, zamknięcie, rozdzielenie, dzieciństwo, nieświadomość, pójście do przodu to połączenie wszystkiego co zostało rozdzielone, to Jedność.

Czy idę słuszna drogą? Jezus rzekł: Chcecie poznać koniec? Jeśli poznacie początek, poznacie i koniec. Początek to nasza światłość, jedność wszystkiego co jest – trudno to nazywać słowami – jeśli znamy początek, będziemy wiedzieć jak zakończyć naszą drogę w tym świecie. Droga jest słuszna gdy przynosi prostotę i ciszę. Im dalej, tym prościej. Jaka jest Wasza droga Kochani?  

 

    4-931CD88C-905401-480

 

30 grudnia 2016

KOCHANI – NA NOWY 2017 ROK -ŻYCZĘ WAM SAMYCH SUKCESÓW W KAŻDYM TEMACIE, PASJI ŻYCIA, RADOŚCI DNIA CODZIENNEGO, LEKKOŚCI BYTU, SKRZYDEŁ WIELKOŚCI GALAKTYKI i SERCA OGROMNEGO JAK WSZECHŚWIAT , aby KOCHAĆ, KOCHAĆ,KOCHAĆ nieustannie…..<3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <

Nadchodzi już za kilka dni – umowny 2017 rok.
Suma roku 1- sugeruje nam, abyśmy, kto jeszcze tego nie uczynił. rozpoczęli już NOWE życie w śamoświadomości.
Nie będzie to jeszcze pełne poznanie, gdyż jesteśmy narazie noworodkiem w samopoznaniu swej duchowej Istoty, ale jest to następny ważny krok.
17 to liczba szczęśliwa, świadomość duchowa, więc……
NASTAJE DOBRY CZAS…..