29 grudnia 2016

 

W różnych tematach życia przeszłam wiele doświadczeń i praktyk. Pracowałam również przez chwilkę na portalu wróżkowym, aby poznać specyfikę branży, ludzi. Poznawałam również druga stronę – dzwoniąc do wróżek.
Nie jest właściwym wydawać opinię o czymkolwiek, bez wcześniejszego rozpoznania, a ponieważ uczyniłam takowe, dzielę się swoją opinią.
Co będzie, co się wydarzy?
Wróż, wróżka, może podpowiedzieć nam tylko to co widzi na tę chwilę w naszym polu. Ich odpowiedź jest zależna od naszego oczekiwania, lęków, zależności.
Gdy dzwoniłam do wróżek, każda z nich odpowiadała inaczej, patrząc na dany temat również poprzez filtr własnego życia. Często poziom odpowiedzi był bardzo niski. Dzwoniłam nawet do znanych osób, gdyż zeszłam, aby poznać całość.
Nie spotkałam osoby, która rzeczywiście trafiłaby w sedno sprawy, czy też, której wróżby sprawdziłyby się.
Można powiedzieć jakieś najbliższe wydarzenia, zbliżającą się energetykę, lecz ……..jaki niesie to skutek, jeśli informacja opiera się na wyobrażeniu wróżki, podświadomym programie?
Mądrość polega na przewidywaniu konsekwencji.
Jeśli ktoś, dostaje taką informację – wchodzi ona w jego pole mentalne, emocjonalne i tworzy się w życiu czlowieka.
Jeśli są to negatywy – człowiek podświadomie tworzy takie doświadczenia. Jeśli to pozytywy, a człowiek ma w podświadomości programy negatywne – nie sprawdza się dobra wróżba.
Zarówno w jednym jak i drugim przypadku – człowiek przywiera do czyjegoś wyobrażenia o swoim życiu i staje się liściem targanym przez wiatr. 
Portale wróżkowe płacą niewiele wróżkom i dzieje się tam wiele nieprawidłowości, za to właściciele zarabiają krocie. 
Czas jest teraz trudny, wielu ludziom rozpada się życie, gdyż ujawniają się wszelkie programy świata dualnego, prosząc już o wzniesienie świadomości w danym temacie.
Osoby, które dzwoniły do mnie, gdy pracowałam w portalu wróżek, często chciały konkretu – CO BĘDZIE……Jeśli zaczynałam inaczej, od pokazania przyczyn i sugerowałam pracę nad sobą, aby zmienić programy, nie chcieli słuchać. Byli też tacy – którzy bardzo szybko orientowali się, że to dużo cenniejsze i stosowali matodę.
Nie pracowałam tam długo. Po rozpoznaniu powierzchowności takich portali., zrezygnowałam.
Zrozumiałam wówczas częściowo przesłanie z Biblii dot.wróżbitów, czarowników itd.
Gdy przyszedł etap mojego dzwonienia – zobaczyłam tę drugą stronę medalu. Manipulacje, naciąganie klientów, problemy osobiste wróżących, które czasami ujawniali. Dowiedziałam się również, że są bazy danych o klientach, i wróżka wie kto dzwoni i w jakich sprawach już się radzono. Wielki biznes.
Ostatnio chodził po fb materiał nagrany w studio . Bohater – wróż Maciej . Pokazano kulisy.
Znam osoby, które pracowały w tv programach wróżbiarskich, potwierdzały informacje o zapleczu nagrań.
Dziś wszelkie tajemnice ujawniają się, musi oczyścić się wszystko.
Jakakolwiek wróżba – jest nadaniem innej osobie, rzeczy, mocy nad nami,a przez to odbieramy ją sobie.
Dziś mamy odnaleźć siebie, aby samostanowić własne życie.
Nowy Rok – jest czasem wróżb.
Może warto zrezygnować z nich na poczet wyznaczenia CELÓW, do których będziemy dążyć.
A jeśli pojawi się przeszkoda, zastanowimy się -jaki program we mnie jeszcze istnieje.
Nasze ciała chcą już objawiać światłość. Każdy program dualności w naszym polu wygląda jak ciemna plama. Cząsteczki światła chcą już do Domu, czyli chcą do światłości, chcą się wznieść na wyższą świadomość. Jeśli program wychodzi – to dobrze, gdyż wówczas możemy „wyłapać” go i wznieść świadomość danego tematu.
Co będzie, co się wydarzy?
To zależy od nas, od naszego samopoznania, od decyzji, od celów, które sobie obierzemy.
I na ten Nowy Rok życzę Wam Kochani, przebudzeń, samopoznania, decyzyjności, wyznaczania celów i realizacji oczywiście wszystko niech dzieje się w radosnym miłowaniu.

Przeznaczeniem cywilizacji jest wzrost, dotyczy to również nas. To nasza droga.

TRANSLACJA – DROGA DO WOLNOŚCI

 

Miłość ? jak niewielu z nas wie czym ona jest.

Najczęściej kojarzymy ją z uczuciem do innych, rzadko do siebie. Nawet jeśli wiemy, że powinniśmy pokochać najpierw siebie nie bardzo wiemy co to znaczy.

Przyszła do mnie kobieta, której głównym problemem było partnerstwo. Kilka związków i w każdym ona ufała a oni, jak stwierdziła, nadużywali tego, krzywdzili, zdradzali, odrzucali, lekceważyli. Po ostatnim związku przyrzekła sobie ? więcej nie ufać nikomu.

Zapytała mnie ? jak żyć, kiedy na zaufanie świat odpowiada zdradą, nadużyciem, jak miałabym jeszcze komukolwiek zaufać? 

Kiedy kończyłyśmy nasze spotkanie i zapytałam ją:

– Czy teraz będziesz ufała?

Zaśmiała się i odpowiedziała:

-Tak, oczywiście.

Poczuła wolność. Zamiast zamknięcia, które sobie ostatnio zafundowała, nastąpiło pełne otwarcie, a poprzez to radość życia, gdyż  nie można być szczęśliwych człowiekiem izolując się od innych czy żyjąc w niewiedzy.

Stary świat, stary program, wykreowały nam doświadczenia, abyśmy poprzez nie dorastali, mądrzeli, ewoluowali w swej świadomości. Rozwijamy się, wciąż wzrastamy, nie może być zatrzymania. Nasza świadomość powinna się zmieniać tak jak zmienia się ciało człowieka od niemowlęcia po dorosłość. Nie możemy wciąż przebywać w przedszkolu emocjonalno-umysłowym i stosować zasad tam obowiązujących, a jednak, choć mijają tysiące lat nadal żyjemy według starych prawd, a to wciąż powoduje ból, cierpienie, smutek, samotność, lęk, izolację, a często agresję, złość, nienawiść, walkę.

Moja praca polega na uświadomieniu wzorca według którego żyjemy i  ukazaniu całej sprawy z poziomu duchowego, czyli nauki, którą mamy odebrać, a następnie przedstawieniu właściwego, już z poziomu wolności -postępowania. Poprzez takie działanie następuję rozwiązanie wzorca.

Jak to wyglądało w opisanej wyżej sytuacji?

Podstawową sprawą  jest zrozumienie ?

CZYM JEST ZAUFANIE?

Za Wikipedią: ?Zaufanie wobec jakiegoś obiektu jest to wiedza lub wiara, że jego działania, przyszły stan lub własności okażą się zgodne z naszym życzeniem. Jeśli takiej pewności nie mamy, to zaufaniu towarzyszy także nadzieja.

W starym świecie stosujemy zasadę

UFAM KOMUŚ  LUB NIE UFAM /dualność/

Najczęściej nie ufamy, gdyż w naszych inkarnacjach doświadczaliśmy ? nadużycia zaufania, skrzywdzenia. Działo się to z pewnością w obie strony ? ktoś oszukał nas, my oszukaliśmy kogoś. W naszej pamięci zapisało się ? kiedy ufasz, możesz zostać oszukany, dlatego większość z nas nie ufa.

A jeśli już ktoś zdecyduje się być szlachetny, dobry i zaufa, jakże często ??.doświadcza rozczarowania i stwierdza,  że nie warto było.

Wówczas utrwala się wzorzec, który działał i tak, choć w ukryciu.

zaufanie = oszukanie, nadużycie, itd.

Dlaczego tak się dzieje? To proste, wciąż mierzymy świat i ludzi starymi kategoriami, obwiniając ich, zamiast zrozumieć zasadniczą sprawę.

Przychodzi do nas tylko to co jest naszą prawdą wewnętrzną.

Zamiast więc zastanawiać się czy nas znów ktoś oszuka, czy warto ufać  innym, powinniśmy ZAJRZEĆ w swoje wnętrze.

Nie chodzi o szukanie przyczyn we wcześniejszych inkarnacjach, gdyż jeśli ktoś pojawia się w naszym życiu kto nadużył naszego zaufania ? to ten fakt jest ewidentnym potwierdzeniem, że mieliśmy już podobne historie, które zapisały wzorzec i to on jest tutaj istotny.

Wzorzec: zaufanie = nadużycie, itd .

Kiedy wiemy, że JEST on w naszej pamięci zaczynamy sprzątanie.

Najpierw robimy mały proces PODZIĘKOWANIA danej osobie/ tutaj partnerom/ za POKAZANIE nam WZORCA, który możemy zlikwidować. Wzorzec był w ukryciu, nie wiedzieliśmy o nim dopóki ktoś go nam nie pokazał swoim zachowaniem, doświadczeniem, czyli nie potwierdził ?prawdy?, która była w nas i według której żyliśmy.

To wielki dar, jakiś człowiek staje przed nami, aby nam uświadomić ukryte prawdy. Trzeba mu podziękować w procesie, a sobie wybaczyć,  że tę całą sytuacje sprowokowaliśmy. Gdybyśmy wcześniej rozwiązali wzorzec, DOŚWIADCZENIE nie pojawiłoby się w obecnym życiu.

Ważną więc sprawą jest zrozumienie, że:

1.Ktoś pojawia się na naszej drodze, abyśmy poznali siebie i posprzątali w sobie

2.Okazali wdzięczność, a nie złość, nienawiść, lęk, zamknięcie, chęć zemsty

3.Wybaczyli sobie całą sytuację i podziękowali za nią, przybliża nas ona przecież do całkowitej czystości,

4.Rozwiązali wzorzec , aby więcej nie funkcjonował.

Jeśli posprzątaliśmy w relacji Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM poprzez proces podziękowania, czas na uzdrowienie siebie.

Jak?

Poprzez zrozumienie, że:

NIE CHODZI O ZAUFANIE INNYM, LECZ SAMEMU SOBIE.

Jak zaufać sobie?

Za Wikipedią: ?Zaufanie wobec jakiegoś obiektu jest to wiedza lub wiara, że jego działania, przyszły stan lub własności okażą się zgodne z naszym życzeniem.

 ?Zaufanie wobec jakiegoś obiektu jest to wiedza???

ZAUFAĆ SOBIE, TO MIEĆ WIEDZĘ NA WŁASNY TEMAT.

Kobieta o której wspomniałam na początku miała trzy związki. Nie wiedząc czym jest zaufanie, posługiwała się jeszcze starym zrozumieniem i uznała doświadczenia za uderzające w nią.

Prawdą jednak  jest, ze każdy z partnerów przyniósł jej inną, bardzo głęboką naukę samej siebie.

Pierwszy z nich ? zdradził i zaproponował życie w trójkącie. Kobieta nie zgodziła się, odeszła z trójką małych dzieci, choć nie miała mieszkania. Pracowała, studiowała, wychowywała dzieci . Dała radę, dziś jest z tego dumna.

Dzięki temu co zaistniało nauczyła się asertywności /nie, dla życia w trójkącie/, samodzielności,  niezależności, siły, determinacji ? TO BYŁY JEJ LEKCJE na obecne życie. Zdała z nich egzamin.

Drugi partner ? powierzchowny, dbający o własny interes, odrzucił ją a następnie jak gdyby nigdy nic chciał wrócić. Chodziło mu tylko o swoją korzyść. Kobieta nie zgodziła się na powrót. Miała do nauki ? realne widzenie sytuacji, wartość własną, wyjście z wzorca ofiary ? tutaj część tej lekcji przepracowała.

Trzeci partner ? najsilniejsze połączenie dusz, miłość- jakby znali się od zawsze, dobre porozumienie, ale uzależniony od swej rodziny, rodziców, każdą sprawę konsultował z nimi, niedojrzały emocjonalnie, brak odpowiedzialności. Były plany na życie, oświadczyny, pragnienie dziecka, a on z błahego powodu, poprzez telefon zrywa związek, obarcza ją winą za wszelkie problemy. Po niedługim czasie odzywa się, chce wrócić. Kobieta widząc jego zachowania nie zgadza się na dziecko, odkładając to w czasie, nie wyraża też zgody na jego powrót. Tu następna część lekcji wartość własna i wyjście z wzorca ofiary, który choć widzi negatywy wchodzi w nie, aby cierpieć.

To jednak nie koniec nauki.  Tutaj kobieta uczy się swej kobiecości, zachować, decyzji,  ale?..

Jeśli w jej życiu pojawiają się tacy panowie, oznacza to, że w jej męskich wcieleniach były takie postaci, była jako mężczyzna jak oni. Dlatego, trzeba posprzątać to w sobie ? odpowiednią metodę przekazałam jej do samodzielnego wykonania.

Za każdym razem nauki dotyczyły nie tylko kobiety, ale i mężczyzn, musieli poznać  konsekwencje swoich decyzji ? to ich lekcje./ rozpatrywałyśmy to szerzej/.

Pokazałam kobiecie dary, które przynieśli mężczyźni w jej życie. Nie chodziło o to, aby z nimi była, ale aby wzajemnie dali sobie lekcje, które zostały ?zamówione? przed ich zejściem na Ziemię.

Kobieta dokładnie to zrozumiała, inaczej spojrzała na swoje życie, poczuła wdzięczność dla partnerów i siebie ? gdyż jej lekcja została nauczona.

Co dalej?

Zrozumiała, że nie chodzi o ZAUFANIE, lecz zrozumienie procesu życia. Poczuła się lekko, gdyż odszedł z jej umysłu dylemat ? ufać, czy nie.

A zaufanie?

Wytłumaczyłam jej, że to słowo może wykreślić ze swego słownika i zastąpić je słowem wiedza. Wiedza o sobie ? z której tworzy się mądrość życia. Dziś ma już wiedzę o sobie, zrozumiała każdą z lekcji partnerskich, podziękowała i utrwaliła w sobie mądrość,  zdobytą dzięki trzem związkom.

Uświadomiła sobie, że nie poniosła żadnej porażki, lecz wręcz odwrotnie, wzrosła w swej mądrości i wartości jako kobieta.

Pokazałam jej też, ile pracy wykonała, to wyzwoliło ją z poczucia przegranej, porażki.

Jak stworzyć następny związek, aby był udany?

Są dwie drogi. Jeśli są jeszcze ukryte wzorce ?przyjdzie doświadczenie, albo wcześniej  ?wychwycimy? je podczas naszej pracy i przetransformujemy.

Kiedy stare wzorce już nie będą działały czas odpowiedzieć sobie na pytania.

1.Co to znaczy być kobietą, partnerką,

2.Co to znaczy być mężczyzna, partnerem,

3.Czy jest związek, do czego w nim dążymy,

Kobieta wybrała pracę. Podczas tej sesji zmieniłyśmy też wzorzec zdrady, odrzucenia, lekceważenia, dominacji, arogancji, i inne. Choć dotyczyły one zachowań partnerów ? dotknęły też moją klientkę, po translacji tych wzorców, nie zaistnieją  one w jej życiu. W tematach, które omówiłyśmy trzeci wymiar przestał działać.

 

A Miłość  do siebie, to  zatroszczenie się samemu o jakość swego życia, zaopiekowanie sobą, posprzątanie wzorców. Kiedy kochamy siebie nie oczekujemy i nie rozczarowujemy się, kochamy innych, gdyż wiemy, że służymy sobie wzajemnie dla wzrastania w Miłości. Im bardziej posprzatane tym miłość silniejsza i bliższy kontakt z Duchem, ze Źródłem.


28 grudnia 2016 /c

„Gdybyś potrafił zobaczyć w drugim człowieku słodycz, jaką widzisz w małych dzieciach, bezbronność, zagubienie, nieporadność – a nie złą wolę, podłość, grzech – twoje serce śpiewałoby ciągłą radość prawdy życia.”

W kroplach wiosennego deszczu ” – to książka przesłanie, podyktowana przez wysokowobrujących Opiekunów.Zawiera wiele mądrości, które prowadzą nas wprost ku naszej wolności i prawdziwej miłości.

„Jesteście tylko i aż – ŚWIADOMOŚCIĄ, budowniczymi wszechistnienia. To, co widzisz, jest wytworem zbiorowego wyobrażenia o życiu. Nie ma ani jednej chwili, w której nie tworzy się życie. Kiedy pojmiesz w pełni, co znaczy – BYĆ ŚWIADOMOŚCIĄ – przerazisz się swoją mocą, ale i odpowiedzialnością.”

„Jeśli w czymś widzisz zło i nie rozumiesz wyższej mądrości danej sytuacji, wciąż patrzysz przez SWOJE wzorce. Jeśli chcesz zdobyć mądrość, zapytaj – czego mam się z tego nauczyć, nie on, oni, lecz TY. Takie spojrzenie rodzi pokój, wolność i mądrość”

„W serce swoje odważnie spoglądaj, ufność swojej duchowej Istocie miej, słuchaj swej intuicji i idź, gdyż po to zszedłeś, aby poznawać i tworzyć.””

Z książki „W kroplach wiosennego deszczu”

28 grudnia 2016/b

– Dlaczego tak trudno pokochać siebie? – zapytał uczeń swego mistrza.
– To proste, przez tysiąclecia robiłeś coś innego, szukałeś dziury w całym – odparł radośnie mistrz z czułością gładząc swą długą brodę.
– Jak mam siebie pokochać, co zrobić?- dalej pyta uczeń.
– Rób to, co kochasz, nie szukaj, bo nigdy niczego nie zgubiłeś, a to, czego szukasz jest tutaj – mistrz uniósł kawałek lusterka.
– Robić to, co kocham. Jest tyle rzeczy, które chciałbym zrobić.
– Rób, więc, lecz zacznij od radości.
– Z czego mam się cieszyć? – dalej wypytuje uczeń.
– Masz największy na świecie skarb – siebie.
Mijały chwile, uczeń wciąż szukał dziury w całym, a mistrz radośnie gładził swą długą brodę, którą bardzo kochał i był najszczęśliwszym z ludzi.
Kto potrafi, niech zrozumie.

Fragment książki „Z miłości serca”  

28 grudnia 2016 /a

Miłość, któż ją zna
chyba tylko miłość ta
której uśmiech delikatny
w tajemnicy serca skryty
dzwoneczkami budzi każdy dzień
chyba miłość tylko ta
która ramiona wszechświata ma
utula każde wiosny drgnienie
chyba miłość tylko ta
co w jutrzence serce ma
opowiada śpiewem czystym 
najpiękniejszy każdy dzień
i miłością tylko ten
co zagubiony o północy
radością słońce karmi swą 
aby, gdy nastanie czas
jedność odmieniła nas.
/przekaz/   

 

W miłości wzrasta ten
kto w łagodności przebywa
serca, snu, odczuwania,
jak uśmiech Giocondy
subtelne jest pojednanie 
ducha i ciała
w jedności tajemnicą zaślubione
pulsuje, otwierając bramy raju, ten
kto w łagodności życie spożywa.
/przekaz/

28 grudnia 2016

 

Matko cierpliwa i miłująca
wsparcie dajesz 
karmiąc nas niczym matka niemowlę
które w braku jeszcze samodzielności dorasta powoli
w obliczu przemocy, gwałtów, nieporadności
gdzie oręż, walka, bohaterstwo, poświęcenie, brak wartości
śmierć i zniewolenie tworzyły
umęczona – Ojczyzna Matka, niczym kobieta czasu nowego
wznieść się ma, godność swą odnaleźć
moc naradzania nowego świata
wyrugować z gleby swej i płaszcza wibracji próg starego
bohaterskiego, walczącego
i w światłości swej odnaleźć spokój – bogini przynależny, kobiecości
w łagodności szatę przyodziać się, niczym w suknię ślubną
i nowym stanąć postanowieniem
JAM JEST naradzająca 
nie udręczona, lecz naradzająca
nie walcząca, lecz przyjmująca hołd, zachwyt, miłość, szacunek, wdzięczność
i czeka Matka Ojczyzna, aż człowiek powstanie w swej mądrości
i program swój zmieni
umiłuje, uwielbi, ziemię żyzną uczyni
aby już nie przemoc, głupota, oręż, udręczenie
lecz szacunek, godność, pełnia
Ziemię tę uczyniły Polską, o jakiej zwiastują narody świata
dlatego powołuję
rządy Ducha w mej Ojczyźnie i mądrość jej narodu
który nie wstecz, lecz w głąb sięgnie SIEBIE
i Źródło odnajdzie, zaczyn wszelkiego życia
i objawi w materii to, co w świetle jeszcze ukryte niewiedzy
woła o powołanie i ujawnienie
POWOŁUJĘ więc Światło i Miłość 
aby należne już miejsce zajęły
POWOŁUJĘ rządy światłości
POWOŁUJĘ PRZEBÓSTWIENIE MEJ OJCZYZNY
I Społeczność ludzką, braterską, miłującą, mocarną prawami Ducha
gdzie czerwień i biel flagi 
symbolem się staną połączenia materii i Ducha
czakr ziemi i nieba
i jako jedno powstanie pełnią to
co rozdzielone było nauką wzrastania
Boże coś Polskę oddał nam w opiekę
tę ziemię żyzną, czystą, dziewiczą pięknem niewinności, 
przyjmij me oddanie sprawie najwyższej wagi
POWOŁUJĘ ŚWIATŁO I MIŁOŚĆ – MEJ ziemskiej OJCZYZNY. 

12376191_1534321923548807_137508483490575099_n

24 grudnia 2016 /a

 

 

a/trzyma w lewej dłoni latarnię 
jest to podpowiedź dot. oświetlania swym sercem celu jaki ma do wypełnienia 
b/ w prawej dłoni trzyma pelerynę, unosi ją i otula Marię, nie dotyka ona jej ciała, lecz jakby zabezpiecza przed zewnętrznością
ukazana jest tu jego rola wobec Marii i dzieciątka
c/ Józef ma opuszczoną głowę – wyraża w ten sposób pokorę i oddanie,
on służy

 

Mężczyna, umysł ziemski, energia męska – powinny pełnić rolę opiekuńczą, ochraniać, dawać bezpieczeństwo, będąc w pokorze i świadomości swej służby wobec kobiety, serca, energii żeńskiej oraz dziecka/ o nim niżej/

Mężczyzna wobec kobiety, umysł wobec serca, energia męska wobec energii żeńskiej,/ ale to nie koniec/
Józef nie leży na kanapie, nie jest władczy, nie żąda i nie oczekuje – SŁUŻY opieką.

Maria – to symbol serca, energii żeńskiej, kobiety
a/jest ona w przyklęku
to symbol skupienia na tym co trzyma w ramionach
b/ głowa spuszczona 
w pokorze, uważności, czułości, ona również, jak Józef, ma swój cel do wykonania i na tym jest skupiona.

Kobieta, serce, energia żeńska – pełni rolę również służebną wobec TEGO CO SIĘ NARADZA, narodziło…..

Kobieta wobec dziecka, serce wobec tego co stwarza……

Trzecia postać to dzieciątko Jezus. Jest on symbolem tego co narodziło się.
Nie jest on dzieckiem Józefa/ ziemskiego umysłu/, lecz Ducha św. , czyli ……..najwyższej boskiej mądrości. /umysłu Boga/.

Aby mógł narodzić się Zbawiciel Maria musiała przyjąć energię nie ziemskiego mężczyzny, gdyż ten nadal był w świecie snu, lecz Ducha św. Ducha Jedności.
„Nasienie” dualności, mogło dać tylko dualne potomstwo.

Która postać jest tu najważniejsza?
Dzieciątko. Jest ono „dzieckiem” boskiego umysłu i serca………, jest ono „dzieckiem” kobiety i mężczyzny czyli tym co tworzy związek obojga, jest też ich fizycznym dzieckiem, oraz „dzieckiem” energii męskiej i żeńskiej w każdym aspekcie życia.

„Dziecko” zostaje poczęte z Ducha.
To boski umysł zasiewa w serce, umysł ludzki ma pełnić tutaj rolę służebną, ochronną, aby serce mogło w pełni zaopiekować się ich „produktem, dzieckiem”, nie tylko narodzić, ale tworzyć aż „dorośnie” 
Serce nie jest najważniejsze, lecz ta energia zbawiciela, która z niej i Ducha narodziła się, by zbawiać świat.
Taka energia to czysta miłość, w działaniu, tworzeniu, w każdym temacie życia.

To samo dotyczy partnerstwa.
Jeśli kobieta odda się Duchowi, aby zapłodnił ją najwyższą prawdą, jest jak MARIA. Związek partnerski nie powinien służyć zaspokojeniu ani kobiety, ani męzczyzny, lecz pelnić rolę służebną wobec planu Ducha, wobec najwyższej mądrości i miłości……
Partner opiekuje się kobietą, aby ona mogła zaopiekować się ich wspólnotą, ich „dzieckiem” i dzieckiem fizycznym.

Dziecko nie naradza się dla niej czy dla niego, lecz po to, aby tworzyć wciąż nowe, następne szczeble ewolucji świadomości…..
Jesli tych dwoje partnerów zrozumie, że związek nie służy zaspakajaniu siebie, zapychaniu swej pustki, żądaniach, chciejstwach, lecz jest służbą dla naradzania nowego….wówczas nie może narodzić się nic innego -jak świadome, kochane i mądre dziecko fizyczne….mające energię zbawiciela……….ani nie powstanie w tego związku nic innego jak wspaniała bliskość , oddanie, szacunek, wierność , lojalność, w służbie dla nowego świata.

Tak działa energia męska i żeńska……nic dla siebie, zawsze dla ich „potomstwa”. 
Jesli energia męska jest oparta tylko na tym świecie, starym, dualnym, lękliwym, walczącym śmiertelnym – „dziecko” tej energii w pełni odzwierciedla energię ojca, tej ziemskiej małej energii. Dlatego w Ewangelii św. Tomasza Jezus zachęca ” Miejcie w „nienawiści” ojca swego”.
Dopóki nie wejdziemy świadomie w akt miłości z Duchem św. Boskim Oblubieńcem, będziemy dziećmi starego świata, Adama, ziemskiego ojca i umysłu. 
Jeśli chcemy naradzać nowy świat, Miłość, stać się energią zbawiającą świat, czyli wznoszącą globalną świadomość, należy stać się Marią. Dotyczy to kobiet, ale i męskich serc.
To prosta droga,……..umrzeć w dotychczasowości, w której naszym celem było zaspakajanie małego siebie,…..oddać się Duchowi, pozwolić, aby zapłodnił nasz boski Duch, w najwyższej wibracji, w pokorze wobec Niego wypełniać swą drogę, naradzająć świat Miłości i Światła.

Cały wszechświat , wszechistnienie, zapisane jest wewnątrz jednego człowieka, dlatego najpierw warto zastosować to o czym napisałam w obrębie samego siebie, a następnie zastosować w innych tematach życia.

Te podpowiedzi mają bardzo szerokie zastosowanie w całości naszego życia, na wielu jego poziomach, głębiach, ale to już zostawiam Wam Kochani do odgadnięcia lub zapraszam na warsztaty w tym temacie.

Może jeszcze dwa zdania. Pokora i służba nie oznaczają być ofiarą, lecz MIEĆ ŚWIADOMOŚĆ SWEJ DROGI i CELU. Takie podejście uwalnia od chaosu, depresji, chorób psychicznych, wojen, walk, samobójstw, rozpadów związków, biedy, chorób itd……….

 

Lekarz dusz, nauczycielka duchowa, jasnowidz, regreserka, także terapie rodzinne, uzależnień, depresje, twórczyni Uniwersytetu Wirtualnego Instytutu Nowej Ziemi, , oraz metody Translacja, zmieniającej pamieć komórkową, poetka, autorka książek, posługuje się również channelingiem

 

7 grudnia 2016/a

 

To oczywiste.
Problemy ludzi biorą się stąd, że nie rozumieją powyższej zasady.

To co poznane jest proste, łatwe.
Jeśli znasz alfabet – czytasz, jeśli praktykujesz , czytasz coraz płynniej.

Jakie to proste.

Anna- otrzymała ode mnie zrozumienie wielu elementów swojego życia. Prowadziłam ją jak ucznia pierwszej klasy, lecz w tematach życiowych – wybór płci, powód wyboru rodziny, cel obecnego życia, struktura kobiety, mężczyzny, zadania związku, istota pracy zawodowej, przyczyna istnienia pieniędzy, rola rodzicielka….i wiele innych.
Powoli rozwijałyśmy każdy element życia, zamieniałyśmy jej dotychczasowe dualne/ programowe/ pojmowanie i wstawiałyśmy inne, wyższe, duchowe spojrzenie i rozumienie.

– Jakże to proste, czuję jakbym wyszła z ciemnej piwnicy na łąkę pełną słońca -powiedziała do mnie.

To tak, jakbym nauczyła ją j.chińskiego , czy objaśniła jadę samochodem. 
Praktyka należy do niej. Trening jest niezbędny, gdyż to ONA ma stać się Mistrzem swego życia…..

I stawała się.
Czasami pojawiały się w jej zyciu doświadczenia, dodatkowe lekcje, które były kolorytem, dopelnieniem już poznanego, małe niuanse, kosmetyka, dzwoniła wówczas do mnie i rozwiązywałyśmy i te małe elementy.
To jak nauka idiomów języka chińskiego.

Życie jest zabawne, ciekawe, rozwojowe, ewolucyjne.
Gdy przejdzie się już tę drogę, można, patrząc z perspektywy , dzielić się wiedzą, jak nauczyciel. Zresztą, do tego dąży każda dusza na Ziemi. 
Zejść tutaj, wejść w doświadczenia, które wybrała sobie do poznania, wyciągnąć wnioski, żyć w nowej zasadzie/praktykować poznanie, dzielić się z innymi…..
Na tej bazie wzrastają następne pokolenia.

Tak szlismy, wzrastając w różnych tematach planety, dawaliśmy podłoże dla następnycyh pokoleń ludzkich, one robiły to samo. Dlatego dziś możemy zamknać już czas dualności. ONA została poznana. Wzrastaliśmy w zakresie świata dualnego, Teraz szybkie spojrzenie, podsumowanie całej drogi i rozpoczęcie nowego, zupełnie już innego etapu – człowiek duchowy, jedność,

Nie ciągnę ludzi za sobą, wręcz odwrotnie. Nie mam potrzeby adoracji, czy posiadania uczniów, wyznawców. To zabawa starego świata. Kto wyszedł z nego i stał się JEDNYM, ze wszystkim….Stał się jednym ze wszystkim. Tam nie istnieje potrzeba posiadania – np.ludzi….gdyż celem jest przekazanie tego, co już się poznało, a nie wzajemne gry adoracji.
To jak stać się starcem plemiennym dzielącym się swą mądrością zdobytą w życiu, a nie guru mającym u stóp wyznawców.

Pozycja starca daje wolność, pozycja guru nie daje…….
Pierwszy jest dla mądrości, drugi na więzi….
Pierwszy wolny w swej przestrzeni, niezależny, drugi uzależniony od wyznawców. 
Pierwszemu mądrość doświadczeń i dzielenie się nadają celowość 
drugiemu uwielbienie wyznawców…..
Granica jest cienka, a jednak jak mur berliński.
Pierwszy jest jak wiatr, wolny, z niczym niezwiązany, drugi połączony nićmi zależności/ emocji z uczniami, wzynawacami. 
Pierwszy jest mędcem , calością, w nim jest wszystko, drugi, jest guru, gdyż istnieją jego wyznawcy.
Pierwszy wielbi Boga i jego wszelkie formy, drugi pozwala wielbić siebie.

Kto wzrósł stał się mistrzem życia i mędrcem, aby następne pokolenia mogły wznosić nowy, wyższy świat.
Nie dlatego, że pierwszy, stary, był zły, lecz dlatego, że wszystko ewoluuje, a im zyźniejsza gleba, tym większy zbiór.

7 grudnia 2016

Translacja- jedyna taka matoda na świecie. 
Rozwiązywanie programów świata dualnego, wznoszenie świadomości w każdym temacie…
Zarówno metoda, jak i jej nazwa zostały nadane mi przez Wyższą Świadomość i ona kieruje całym procesem oraz pracą z klientem.

Nasz świat umiera. To co znamy odejdzie, aby mogło powstać NOWE, To nowe do którego zdąrzamy w każdym temacie jest nam ukazywane podczas naszej pracy.  

http://www.epokaserca.pl/instytut/oferta/uzdrawianie-translacyjne

6 grudnia 2016

Kochani -już w najbliższą niedzielę – następne i ostatnie w tym roku spotkanie na skypie. 

Przypominam, że zapisy należy dokonywać poprzez e-mail: zywjmilosci@wp.pl 

11 grudnia – Dezaktywacja programu rozdzielenia – skyp

http://www.epokaserca.pl/instytut/warsztaty-i-wczasy/warsztaty/146-dezaktywacja-programu-rozdzielenia-2  

Co jakiś czas przypomnę moje nagrania, gdyż wiem, że dla wielu są cenne w ich pracy nad sobą, piszecie o tym do mnie Kochani.
W tym nagraniu nie są podane wszystkie szczegóły procesów, które polecam, nie jest też wyczerująco ukazany temat.
Warsztaty, które prowadzę obejmują bardzo szerokie spektrum życia a i tak nie ukazują całej mojej wiedzy. Nie jest więc możliwym zamknięcie tematu karmy w tak krótkim nagraniu.
Jest to jednak pewnein zwiastun.  

https://www.youtube.com/watch?v=Yr-zq6RhDaI&t=159s