24 lutego 2019

Kochani jest nowy filmik  „Tajemnica udanego związku” fragment z dzisiejszego wykładu na skypie.

https://youtu.be/Ym4UVi6QXxs 


Zapraszam także na następny wykład 

http://www.epokaserca.pl/instytut/kip/program-kip

3.Droga przez czakry – z ziemi do nieba…….

Termin  17 marca 2019  na skypie

a/jakie było założenie stworzenia czakr,

b/omówienie starych programów każdej czakry,

c/zamknięcie karmy

d/cykle 7 letnie,

e/droga do wolności jest taka prosta,

f/wzniesienie na każdej czakrze, nie ma nic łatwiejszego

g/jak stosować poznaną wolność w praktyce

h/stać się jednością swych pól

LIST IWONKI


Tak dlugo myślałam i trudno mi bylo podjąć decyzję, ale teraz już wiem, po kolejnym przeczytanym artykule moje serce wypelniło się miłością, pani miłością do siebie, do świata, do nas wszystkich i dlatego piszę ten list.Słowa nie wyrażą tego co czuję, ale dziękuję za optymizm, za miłość, za wskazówki, za radość życia, które przebijają w tych wszystkich artykułach. Myślę, że długo będę do nich powracać, bo ciągle znajduję coś nowego.


Probuję z całych sil kierować się sercem, bo wiem, że gdzieś tam czeka na mnie coś pięknego, coś czego nawet sobie nie  potrafię wyobrazić- to coś, to cud olśnienia i wybudzenia się, tak bardzo tego pragnę i tak wiele mam jeszcze do zrobienia. Unoszę się na powierzchni tej cudownej boskości i tylko momentami, potrafię się w niej zanurzyć, ale już po chwili moje ego domaga sie powietrza i znowu się wynurzam i staczam walkę, która do tej pory wydaje mi się być nierówna, bo niestety ego wygrywa.


Najbardziej uświadamiam sobie to w swoich snach. Kiedy w ciągu dnia wydaje mi się, że przezwyciężam swoje lęki, noc weryfikuje wszystko. Tak bardzo chciałam zrozumieć siebie sama. Jest pare spraw, które wydaje mi sie odkryłam w sobie i wreszcie zrozumialam, ale jest jeszcze wiele, z którymi nie potrafię sobie poradzić i dlatego chciałabym skorzystać z przekazu. Myślałam również o przekazie telefonicznym, ale tym razem potrzebuje czegoś do czego będę mogła wracać, czytać i czytać by wreszcie zrozumieć, a przede wszystkim poczuć, poczuć tą boskość istnienia, która nie pozwoli mi nawet przez sekundę zwatpić, ze idę właściwą drogą./……../Dziękuję z całego serca.

Z wyrazami ogromnej miłości i uznania.

MEDYTACJA ŚWIĄTYNI ŚWIATŁA

Pozwólmy, aby niosły nas przez czystą, błękitną wodę, dzięki ich energii przepełnionej radością i miłością. Niech nas zabiorą z dala od znanego nam otoczenia, pozwalając nam pozbyć się wszelkich zmartwień, lęków i myśli. Gdy zostawiają nas na schodach prowadzących na powierzchnię wody, jesteśmy jak dzieci: uważni, podekscytowani i otwarci na przyjmowanie.

Wchodzimy po siedmiu stopniach do olbrzymiej świątyni, chociaż trudno powiedzieć, czy kolumny, które mijamy, są z kamienia, czy też światła. Czujemy, jak ręce pełne miłości prowadzą nas na łoże w centrum świątyni, na którym kładziemy się i odpoczywamy. Gdy patrzymy w górę, widzimy i czujemy, jak energia miłości i tworzenia spływa na nas zmieniając nas – jest to energia pochodząca z tych samych źródeł, które dały nam postać ludzką, gdy po raz pierwszy przyszliśmy na Ziemię.

Po tym, jak w pełni połączyliśmy się z naszym Boskim Źródłem, opuszczamy łoże i dziękujemy. Jesteśmy prowadzeni pomiędzy kolumnami do niezwykle pięknego ogrodu, gdzie kolory są tak pełne życia, że nie możemy ich przyrównać do czegokolwiek. Ptaki, zwierzęta, rośliny, owady są pełne radości i harmonii. Opodal dostrzegamy rzekę, która zachęca nas krystalicznie czystą wodą i głazami pokrytymi mchem. Możemy do niej sprowadzić naszych ukochanych, aby odbyć ceremonię przebaczenia w wodospadach, które tworzą wspaniałe tęcze.

Wracamy do świątyni, schodzimy po schodach do czekających na nas delfinów, które zabiorą nas do miejsca, gdzie kolory tęczy igrają na wodzie. Pozwalają nam zostać i cieszyć się wybranymi przez nas kolorami, zanim powrócimy do skąpanej słońcem, piaszczystej plaży, z której wyruszyliśmy w tę podróż. Dziękujemy ponownie.

A teraz powróćmy do naszych ciał usadowionych w wygodnych fotelach w tym pokoju, wiedząc, że możemy zawsze powrócić do świątyni i ogrodu, aby uzyskać uzdrowienie kiedy tylko poczujemy brak równowagi i energii życia.

 MARY I ALAN EARLE

CZAKRA TRZECIEGO OKA

Jest ona odpowiednikiem psychicznej właściwości widzenia w odróżnieniu od mądrości. Czakra ta jest siedliskiem jasnowidzenia. Łączy ona wyższe ciało emocjonalne z przeżywaniem przez niego boskiej miłości, obejmując całe życie jakie istnieje, wiedząc iż wszystkie formy życia są ukochanymi przez Boga objawieniami. Kiedy jest w pełni zaktywowana, posiadamy zdolność jasnowidzenia oczami duchowymi a nie tylko fizycznymi.

Utożsamia się ja również z prawdą, uświęceniem, poświęceniem, koncentracją i widzeniem wewnętrznym. Jest to płaszczyzna na jakiej ukazuje się boskie światło widziane tylko oczyma naszej duszy.

Stwarza nam ona możliwość zrozumienia konceptów mentalnych . Możność przenoszenia myśli i pojęć oraz stwarzania rzeczywistości dochodzi do głosu poprzez centrum ? wykonawcze? znajdujące się z tyłu głowy. Zdolność do kreowania pojęć za pomocą wzroku znajduje się w przedniej części, natomiast umiejętność urzeczywistniania tych pomysłów ma swoje miejsce z tyłu.

Kolor tej czakry to indygo, a odpowiadający jej dźwięk to ?A?. Czakra ta jest źródłem szóstego kręgu aury, zwanej też ciałem niebieskim. Jest to nasze wyższe ciało emocjonalne lub emocjonalny poziom planu duchowego, który emanuje od 2 do 2, 74 stóp wokół ciała fizycznego. Jest to poziom, dzięki któremu możemy odczuwać ekstazę duchową, punkt w którym jesteśmy połączeni z Wszystkim co istnieje . Bezwarunkowa miłość przepływa wtedy, gdy niebiańska czakra i czakra serca wymieniają w sposób otwarty swoje energie, co w rezultacie prowadzi do powstania migoczącego ciała świetlnego o nieprzezroczystym, srebrnym połysku. Składa się ono ze światła promieniującego na zewnątrz.

 

 

Czas zmian na Ziemi

Człowiek dostał czas pokoju, aby wzrastać świadomościowo…
Wzrost świadomościowy oznacza wchodzenie do coraz wyższej klasy w rozpoznawaniu siebie jako Duchowej samostanowiącej Istoty.
Przez wieki człowiek uznawał konieczność istnienia nad sobą panów, władców, urzędów, struktur, mężów, sędziów, sił porządkowych…..Istniały one niby dla dobra człowieka, aby go chronić, zabezpieczać, troszczyć, ale pełniły inna rolę, można rzec darmozjadów…..czyli czerpali z pracy podległych im ludzi….
Jeśli ktoś powie – jestem/ byłem hrabią, księciem, królem, to nie ma się czym szczycić, gdyż taka osoba była wyzyskiwaczem..żyła z wyzysku, z pracy innych, sama pozwała sobie na luksusu, wykształcenie, zabawy, ten który ciężko pracował miał tylko na przeżycie.
W komunizmie, władcy nie odeszli, zmienili tylko szaty, w demokracji podobnie.
Nie bez przyczyny powstała rozprawa M.Reja – O księdzu, wójcie i plebanie… ,,ksiądz wini pana, pan księdza, a nam prostym zewsząd nędza…
Dominacja żyjących kosztem innych nasila się…..i dojdzie do punku przełomu, jednak to nie kwestia walki dobra ze złem, lecz samorozwoju, gdy zrozumiemy , że……..nie musimy mieć nad sobą NIKOGO…..gdyż sami posiądziemy mądrość, a żadna ochrona nie będzie nam potrzebna…..
Światło jest silniejsze od cienia, świadomość od nieświadomości, klasa piąta od pierwszej, dorosły od dziecka itd………
Czas na wyższy etap.
Nie trzeba tracić energii na wrogów, gdyż ich nie ma. To nauczyciele , którzy pokazują nam ………ogarnij się człowieku, zacznij być samodzielny, decyzyjny, nie musisz mieć nad sobą pasożyta, który nie tylko nie pomaga, lecz szkodzi tobie, czyż nie widzisz tego….co mamy jeszcze uczynić, aby to zobaczył, zniewoliliśmy cie całkowicie, płacisz coraz większy haracz a my się śmiejemy, tobie nie starcza na życie, a my z twoich pieniędzy żyjemy jak chcemy. Setki tysięcy urzędników, setki posłów, europosłów, miliardowe wydatki, nasze pensje, diety, itd….a ty robaku siedzisz i myślisz jak przeżyć…..my narzucamy absurdy, a ty dalej kombinujesz aby mieć na cokolwiek, my żyjemy z ciebie, nie widzisz tego…..Wkładamy do twojej głowy co chcemy a ty nadal wierzysz władzy, robimy co możemy, abyś się przebudził, a ty nadal śpisz, potrzebując „mądrzejszych „od siebie, bo może nadejść wojna….bo sam nie wiesz jak masz żyć….
Uśmiercimy twoje dzieci, zatrujemy powietrze, wodę, glebę, narzucimy reżim finansowy, wyciągniemy ostatni grosz, zachęcając jednocześnie do coraz ciężej pracy, abyś mógł kupić nowy ciuch, telewizor, samochód, dom, więcej, więcej, więcej….
Sam sobie nie poradzisz, my ci doradzimy…..
Co jeszcze mamy zrobić, abyś powiedział DOŚĆ…..

Jestem Światłem i Miłością, Duchem, który poprzez ciało przyszedł objawić swą PEŁNIĘ, wszechzrozumienie, wszechwiedzę, wszechinteligencję, wszechpoznanie, wszechmądrość, wszechmożliwości, jedność, miłość, – nie potrzebuje doradców by wypełnić swoje życie tutaj……

Ciemność narasta na świecie, aby człowiek zbudził się i powiedział JESTEM PEŁNIĄ i podziękował nauczycielom ciemności.

Ale czy człowiek jest już gotów?
Jeśli – NIE, przyjdzie nasilenie lekcji.
Jeśli TAK – czy daje temu wyraz, wypowiada, podejmuje działania, żyje według swej prawdy?

Apokalipsa nie mówi o zagrożeniu demonami, lecz o rozpadzie świata dualnego, kto przebudzi się i żyć będzie według nowego, przejdzie łagodnie ten czas, kto pozostanie w starym dualnym , choć czas nastaje nowego , będzie miał trudniej, gdyż jak rzekł Jezus: Nie można dosiadać jednocześnie dwóch koni….

Widzimy i odczuwamy co dzieje się na świecie…..
Kto ma wrażliwość energetyczną, dobrze wie, że narasta cień…

Tak działa ten świat…..aby zaświeciło słońce, musi przyjść i minąć noc……

Obserwuję ludzi od lat, stan świadomości jest zatrważający….ludzie nie wiedzą podstawowej rzeczy KIM JESTEM, nie rozumieją istoty życia, siebie, nie potrafią się komunikować ze sobą i z innymi…..są często w całkowitym śnie niewiedzy…… 
Żyją, aby mieć, bliskich, materię, zdrowie, to wszystko. Nie znając podstaw życia przebywają w emocjach, oczekiwaniach, rozczarowaniach, za tym idą choroby, leki, walka, ciężka praca, dramaty….szukanie winnych lub godzenie się na zły los…

A BÓG W NAS CZEKA…….
Coraz więcej ludzi budzi się, i jest to wspaniałe, jednak, mają tendencje do zatrzymywania się, gdy jakiś cel, najczęściej materia lub związek, zostaną osiągnięte, a przecież trzeba nam teraz czystych , wolnych, samoświadomych, aby światło rozpaliło NOWY ŚWIAT…

WZLATUJ MIŁOŚCI

Miłości ma wzlatuj
listkami czułości
serc dotykaj ziemi
i wszelkiego jej piękna
wzlatuj
nie zatrzymuj się 
aby to, co niezwykłe
trwać mogło zawsze
kochać
tylko tego chce serce
a ono
jedyną prawdą istnienia
i mocą najwyższą
tworzącą życie.

Z mojej książki „W łagodności serca – najpiękniejsze wiersze, przesłania miłości, transformacji, translacji.

LIST ULI

 

Jesteś duszą, która potrafi do mnie dotrzeć najgłębiej – doświadczenie z warsztatów z Tobą są bez porównania, chociaż byłam na wielu innych warsztatach i pracowałam z różnymi osobami… to, co przeżyłam w wakacje u Ciebie i sposób w jaki to przeżyłam jest „wielkim” wydarzeniem i zwrotem na mojej drodze, także dziękuję Ci 😉

MODLITWA DO MATKI ZIEMI

    O Matko Ziemio
nieskalana bądź .
Otwórz swe ramiona
i dzieci swe pobłogosław
dobrem wszelkim.

    O Matko Ziemio
w jedni z nami zostań
i twórzmy wspólnie
harmonię istnienia.

O Matko Ziemio
Ty miłości spragniona
dajemy Ci ją.

    O Matko Ziemio
i My miłości spragnieni
daj  nam ją .

Pozostańmy Matko
We wspólnych objęciach
nieskalanej  miłości
Boga.

Przekaz
Utwórz grupę przekazującą codziennie modlitwę dla ratowania zasobów Ziemi. Świat Wasz zniszczony o wiele bardziej , niż jesteście w stanie to sobie wyobrazić. Codziennie odmawiajcie tę modlitwę, cała grupa. Niech zostanie ona rozpowszechniona i jak największa ilość ludzi niech ją powtarza.
Wizualizujcie Ziemię otoczoną niebieską poświatą , pełną zieleni, zwierząt, ludzi, żyjących w prawdziwej, cudownej jedności.

Po odmówieniu modlitwy  zaczęłam wizualizować  planetę Ziemia,  tak jak zaleca przekaz. Ale tego dnia wydarzyło się coś innego niż podczas poprzednich  medytacji.
Ziemia zaczęła powiększać się .Powoli stawała się coraz większa i większa.  Za chwilę przytłoczy mnie swą wielkością.
Lecz nie,  zostaję wchłonięta do wnętrza, a Ona powiększa się coraz bardziej. Zbliżałam się do  środka kuli .
Co chce mi pokazać? Jądro? Gorące, płynne jądro? Do czego to mi jest potrzebne?
Byłam coraz bliżej. Wiedziałam, że to już  samo centrum  naszej Ziemi. To co zobaczyłam, spowodowało  ból.
Czerwone bijące serce, które płakało krwawymi łzami . Jakże ciężko  oddychało. Wdech –  sprawiał mu prawdziwą  trudność.
Rozkurcz, skurcz. Coraz mniej tlenu. Rozkurcz ….
Serce  wykonuje coraz  głębszy wdech, rozszerza się coraz bardziej  i sprawia mu to prawdziwą trudność Wydech i skurcz. Następny wdech, desperacki.
Gwałtowne wdechy nie przynoszą ulgi. Jakże ciężko. Jak długo  jeszcze  wytrzyma? Coraz mniej tlenu .
Co powoduje  takie trudności?
Ciężkie energie – agresji, nienawiści,  złości , smutku , rozpaczy -słyszę głos. To one coraz bardziej gęste i ciężkie, przywierają się do Ziemi niczym smoła i zatykają jej płuca.
Ziemia dusi się z  braku miłości, bo tylko miłość rozrzedzi powietrze i  da  tlen. Tylko harmonia i  lżejsze   energie oczyszczą powierzchnię .
Kiedy zrozumiałam to, kula ziemska  zaczęła się zmniejszać i powrócił  obraz z początku  medytacji.
I zobaczyłam radosną Ziemię, a na niej  łańcuch  ludzi trzymających się za ręce, oplatający całą kulę .Tańczyli , śmiali się , śpiewali  – pełni miłości .
Następny łańcuch to zwierzęta , bezpieczne, radosne , spokojne . Również tańczące , pełne miłości.
Następny łańcuch to drzewa – piękne , dostojne , potężne. Tańczące, dostojne i pełne miłości.
Cała Ziemia  w zieleni , błękicie i różu .Wirująca w szczęśliwym , radosnym , spokojnym tańcu miłości i jedności.

CZAKRA KORONY

Jest połączona z siódmym kręgiem aury, wyższym ciałem mentalnym ?wiedzą? i integracja naszej struktury duchowej oraz fizycznej. Jest źródłem oświecenia, uniwersalnej mądrości zrozumienia oraz iluminacji. Kiedy jest zaktywowana umożliwia nam wyjście poza świat fizyczny, wywołując poczucie całkowitości, pokoju i wiary orz nadaje poczucie sensu istnienia. Jej kolor to fioletowy lub tez kolor czystego białego światła, a dźwiękiem muzycznym jest B . Czakra korony wnosi wyższe energie i przenosi je przez inne czakry w dół ciała, łącząc je z podstawą i wnętrzem ziemi. Jak pozostałe czakry ma ona także kształt stożka, lecz ? podobnie jak czakra podstawy ? jest ustawiona pionowo. Skierowana jest ku górze, przypominając odwrócony trójkąt stojący na wierzchołku. Inne czakry przypominają trójkąty ustawione poziomo skierowane wierzchołkami do srodka, jak w literze X. Siódmy krąg aury jest to matryca keteryczna lub ciało przyczynowe, które emanuje w odległości od 2,5 do 3,5 stóp od naszego ciała fizycznego. Jest to właśnie miejsce, w którym czujemy, iż stanowimy jedność ze wszystkimi stworzeniami. Ma ono jajowaty kształt i mieści w sobie wszystkie ciała astralne naszego obecnego wcielenia. Można je zobaczyć jako malutkie nitki złotego światła, tworzące strukturę przypominającą siatkę , która wibruje na wysokich częstotliwościach. Ta złota matryca zawiera również główny nurt zasilania przebiegający w górę i w dół kręgosłupa. Jest także głównym nurtem odżywiającym ciało, przechowującym pasma fal z poprzednich wcieleń. Pasmo znajdujące się w pobliżu głowy /karku zawiera to przeszłe wcielenie, którego problemy chcemy w obecnych okolicznościach życiowych rozwiązać.