LIST IWETTY


Dopiero teraz mogę napisać, jak cudownie się czuje, kiedy pytałaś po regresie, o moje odczucia trudno było mi zebrać myśli, to wszystko co się wydarzyło, było dla mnie tak silnym przeżyciem duchowym, że na tamten moment brakowało mi słów.
Później z każdą godziną osadzałam się w sobie i w ciszy, która była coraz większa.
Kiedy przyszedł wieczór, dosłownie padłam na poduszki i przespałam jednym tchem 11 godzin.
Wczoraj poznawałam siebie, jakby na nowo, przede wszystkim zniknął mój wewnętrzny smutek. Ty nic o tym nie wiedziałaś, że miałam od dziecka w sobie, taki smutek, który powodował że czasami potrafiłam się zapaść w sobie, osoby z zewnątrz to widziały, myśląc że mam ogromne zmartwienia, dopytywały co mi jest, a ja nie wiedziałam, byłam bardzo smutna i tyle.
Odczuwam taką lekkość, radość, chce mi się tańczyć, śpiewać, po prostu być.
Jezus z taką Miłością wyciągnął z mojego wnętrza to wszystko i pokazał mi kim jestem!,
a przecież to było moje największe pytanie, każdego dnia wolałam do Boga , „proszę powiedz mi kim jestem?” i w sobotę otrzymałam odpowiedź.
Jezus pokazał mi też jak być miłością, tyle czytałam, tyle szukałam, a podczas jednego seansu z tobą, wszystko przyszło tak naturalnie, nie poprzez wiedzę i umysł, ale poprzez serce.
Z Jego serca do mojego.
Jestem tak bardzo wdzięczna, dziękuję Bogu, Jezusowi i Tobie Kochana Elen, za to, z całego serca i całej duszy.
Dziękuję również za to, jak pięknie to wszystko prowadzisz, jesteś tak bardzo nastawiona na drugiego człowieka, masz cudowne wyczucie oraz empatie.
Czas na regres jest tylko czasem dla tej osoby, która potrzebuje uzdrowienia.
Pierwszy raz spotkałam się z takim pięknym podejście do drugiego człowieka, z taka miłością oraz empatią .Pozdrawiam z całego serca.

CZYM JEST REINKARNACJA

To proste, jest ścieżką, którą podążamy dla rozwoju, dla ewolucji. Jako  krystalicznie czysta, świetlista świadomość schodzimy na Ziemię, która została stworzona specjalne dla poznania możliwości / Księga Genesis- stworzenie Ziemi/ i ewoluujemy od najprostszej formy w fizycznym świecie materii ? tzn. od minerału poprzez świat roślin, zwierząt, aż stajemy się ludźmi. To oczywiście nie koniec naszego rozwoju.

Przyjrzyjmy się, choć w dużym skrócie naszej drodze od zejścia.

Świadomość poznaje świat minerałów, kamieni, skały. Cóż może będąc w stagnacji, zatrzymaniu, żyje gdyż wibruje swoim światłem, lecz w świecie fizycznym nie jest to widzialne.  Nie ma tu zbyt wiele możliwości poznawczych, stwarza więc sobie dalszy świat roślin.

O ile więcej jest tutaj potencjału rozwojowego. Wzrasta już w górę, puszcza korzenie w dół,  tworzy przeróżne, skomplikowane formy, dzieli się już na płeć, rozmnaża, umiera i naradza powtórnie. Kiedy świadomość uznaje, że poznała możliwości idzie dalej stwarza sobie doskonalszy, bardziej złożony świat zwierząt.

Już może przemieszczać się, wypełnia świat wodny, naziemny, powietrze, jest ruch, podział płci staje się bardziej widoczny, ogrom zróżnicowania, potomstwo o które trzeba dbać, zabezpieczenie stada, instynkt rozrodczy, przedłużenia gatunku, konieczność zdobywania pożywienia. To bardzo bogaty świat i dużo możliwości. Kiedy już świadomość nasyciła się tym poznaniem, zbadała możliwości rozszerzonej percepcji czas na dalszy rozwój ? powstał człowiek.

Świat człowieka to świat wyborów, decyzji, możliwości umysłu i serca. Rozbudowuje się świadomość istnienia ? ja. Rozwija się komunikacja, człowiek z koczownika staje się zarządcą określonego terenu, uczy uprawiać ziemię, budować domy, tworzyć państwowość, rozwija się twórczość, nauka, są tutaj jeszcze większe możliwości, rozszerza się  poznanie, pogłębia percepcja. Człowiek tworzy, dokonuje wyborów, bada czym jest wolna wola, myśli, analizuje, wyciąga wnioski. Bada, poznaje, kataloguje świat zewnętrzny, już nie tylko wodę, powietrze, glebę, ale i kosmos, który powoli otwiera przed nim swoje tajemnice. Można by rzec, że człowiek poznaje świat zewnętrzny i relacje ja – ludzie, ja – świat zewnętrzny. 

W pewnym momencie następuje nasycenie tym poznaniem i czas iść dalej, z człowieka zwierzęcego, bo bazującego głównie na przetrwaniu – rozród, przedłużenie gatunku, ochrona młodych, sen, pożywienie, zdobycie środków – staje się człowiekiem duchowym.

Kiedy poznał świat zewnętrzny przychodzi czas na poznanie świata wewnętrznego, Ducha, możliwości wewnętrznych, ukrytych. To czas człowieka duchowego. Wydaje się, że świat zewnętrzny jest o wiele bogatszy i nic ciekawego nie możemy już poznać, prócz kosmosu, ale to nie jest prawda, świat wewnętrzny to wszechświat tak samo realny, a może nawet więcej niż to co widzialne w zewnętrznym świecie.

I teraz nadszedł dla nas na Ziemi właśnie ten czas ? poznanie siebie jako duchowej istoty. To bardzo ważny czas. Trwając tylko w zewnętrzności zagubimy się w chaosie, gdyż ta droga jest ślepa, nie ma z niej wyjścia, jeśli pójdziemy nią nastąpi zagłada cywilizacji, gdyż CZAS NA NASTĘPNY ETAP, a nie zatrzymanie w ewolucji.

Człowiek zwierzęcy to jednostka odzielająca się od innych,  człowiek duchowy to jeszcze jednostka, lecz już będąca w JEDNOŚCI.

Kiedy poznamy siebie jako duchową istotę stworzymy świat pokoju, prawdy, miłości, szczęścia, radości, nowych możliwości twórczych poprzez myśl i emocję. To czas manifestacji, cudów, materializacji.

Są i następne etapy, jednak nie ma potrzeby o nich wspominać gdyż ten czas jeszcze trochę potrwa.

Aby z człowieka zwierzęcego stać się człowiekiem duchowym musimy oczyścić nasz umysł i serce, gdyż w nich znajduje się cały program przeszłości,  wszystko co stanowiło prawdy starego świata, według których żyliśmy. Jest tam cały program ograniczeń, oddzielenia, przetrwania, bólu, cierpienia, zależności, samotności, pustki, walki, izolacji. Jest tego sporo, gdyż poznając świat zewnętrzny stworzyliśmy sobie jako świadomość wiele możliwości i zależności. Teraz czas na cisze umysłu i serca, gdyż tylko w niej może znaleźć się nowy program DUCHA.


Będziemy jeszcze szli, aż dojdziemy do Źródła, lecz po drodze zdobędziemy poznanie.

MARTA PACHUCKA

Marta Pachucka

Życie małej Marty uratowała operacja w piętnastej dobie życia. Dziewczynka urodziła się zpojedynczą komorą serca, zrośniętą zastawką mitralną i wadą naczyń wspomagających pracę serca. Dziś Marta ma cztery lata i za sobą serię skomplikowanych operacji przeprowadzonych na otwartym sercu. Mimo to jest żywą i radosną dziewczynką. Obecnie oczekuje na III etap leczenia operacyjnego: metodą Fontana.

Marta została zakwalifikowana do zabiegu w klinice w Muenster, gdzie operuje wybitny kardiochirurg, prof. E. Malec. Operacja powinna odbyć się w trybie pilnym, bo każda dalsza zwłoka spowoduje pogorszenie stanu zdrowia, zahamowanie wzrostu i rozwoju, nasili sinicę. Koszt operacji oszacowany został na kwotę 36 600 EUR (ok. 150 000 zł). Dzięki wsparciu zaprzyjaźnionych fundacji udało się zebrać 130 000 zł, brakuje jeszcze 20 000 zł!

Czasu na zebranie brakującej kwoty jest bardzo niewiele, a bez niej wyjazd nie będzie możliwy. Zwracamy się do Państwa z prośbą o udzielenie nam pomocy. Wszelka, nawet najmniejsza wpłata będzie dla nas bezcenna,Agnieszka i Konrad Pachuccy.  

INFORMACJE DO PRZELEWU:

Fundacja „Mam serce”

ul. Wita Stwosza 12

02-661 Warszawa

Nazwa banku:Millennium Bank

Numer konta: 25 1160 2202 0000 0002 3063 5314

Tytuł przelewu: Marta Pachucka

Więcej informacji o podopiecznej znajduje się na stronie Fundacji Mam serce: kliknij tutaj

Dziękujemy!


www.mam-serce.org 

 

MARTA PACHUCKA –kliknij tutaj


Dołącz do naszych przyjaciół na Facebooku: kliknij tutaj

BOGINI KALI

Kochani, NOWY ŚWIAT nadchodzi i jest to prorokowane, lub można rzec inaczej – zapisane jako nieuniknione w historii naszego istnienia.

Apokalipsa św. Jana, epoka Bogini Kali – terminy te cząsto brzmią dla nas złowieszczo, jednak nie niosą one destrukcji  a wręcz odwrotnie obietnicę wolnego, pięknego świata.  

Satya, Treta, Dwapara, Kali to 4 epoki jednego cyklu. 

Dziś o Bogini Kali,  patronce obecnego cyklu.

Bogini K?L? DEVI – Okiem Wyznawców Hinduizmu

K?L? DEVI – TAŃCZĄCA BOGINI CZASU

Tańce Duchowej Jedności, Tańce Pokoju, Święte Tańce – to wszystko duchowe inicjatywy osób natchnionych przez Boginię K?lî. Bogini K?L? DEVI – (Kali, Kaalii, Ka’li’, Mah?k?lî) Królowa Niebiosjest spośród wszystkich żeńskich form Panteonu Euroazji bodaj najmniej zrozumianą, a i często nazbyt enigmatycznie albo wręcz błędnie przedstawianą wśród Najwyższych Bogiń czy Archanielic Niebios. Bogini K?lî (Kali Devî), także Mah?k?lî jest głównym bóstwem doskonale znanej i popularnej KrijaJogi (Kriya Yoga) nauczanej przez Paramahansa Yogananda (Jogananda). 

Mah?k?lî – Wielka Matka Czasu to wiecznie tańcząca Święte Tańce duchowe żeńska partnerka bóstwa znanego jako Mah?k?la – Wielkiego Czasu, formy Śiwa Boga lepiej znanej z buddyzmu niż hinduizmu, a przecież jest to najwyższa z dziesięciu głównych form Boga Śiwa i Bogini Śakti, o czym zwykle zapomina się napisać i dopowiedzieć w buddyjskich publikacjach na temat Mah?k?la oraz technik k?laćakry! Mah?k?lî to Bogini Kręgu Wcieleń, Bogini Czasu wielu wcieleń podczas których dusza (Atman, Purusza) w czasie ziemskich wędrówek dochodzi do przebudzenia, do oświecenia i doskonałości! 

Bogini K?L? DEVI – (Kali, Kaalii, Ka’li’, Mah?k?lî) Królowa Niebios jest spośród wszystkich żeńskich form Panteonu Euroazji bodaj najmniej zrozumianą, a i często nazbyt enigmatycznie przedstawianą wśród Najwyższych Bogiń, Archanielic Niebios. Wyłania się z ciemno- niebieskiej Przestrzeni Kosmosu jako Strażniczka Bramy, do świata poza czasem i przestrzenią, jako Władczyni przezwyciężająca świat ograniczony czasem i przestrzenią, jako Wielka Matka Nieskończoności. Śakti tańcz, tańcz, tańcz – aż iluzja pójdzie precz! 

Bogini K?lî przedstawiana jest cała naga w ogólnie przyjętej ikonografii i malarstwie, a jej ciało jest zwykle koloru Śyam ? głęboko niebieskiej barwy utożsamianej z kolorem Nieba, kiedy zapada już zmierzch i pojawia się głęboka noc. Naturalna, naturystyczna postać Świętej Bogini K?lî przypomina nam, że przychodząc na ten świat jesteśmy całkowicie nadzy i odchodząc z tego świata w chwili śmierci także jesteśmy całkowicie nadzy i nic zewnętrznego nie możemy ze sobą zabrać. Oczyszczenie, uwolnienie od poczucia wstydu, czy grzeszności własnego ciała ? taka jest niewątpliwie symbolika całkowicie nagiego ciała Pani K?lî, naszej Świętej Pani, Matki i Bogini, bo K?lî jest Matką Bożą, prawdziwą Matką Bożą całej ludzkości, każdego człowieka.

Rzucającym się w oczy symbolem i jedynym odzieniem Świętej Matki i Pani naszej, Przenajświętszej Bogini K?lî, czczonej też dawniej jako K?lîka, także na słowiańskich, indoeuropejskich ziemiach, jest specyficzny naszyjnik z pięćdziesięciu głów odciętych od tułowia. Ten specyficzny i godny przemyślenia naszyjnik symbolizuje 50 kolejnych wcieleń, inkarnacji jakie człowiek przechodzi w cyklu swojej ewolucji, w czasie której winien osiągnąć wyższy stopień rozwoju Ducha.

Ezoteryka Władzy Bogini K?lî nad cyklem 50 ludzkich inkarnacji i jej zdolność podsumowania całokształtu życia ludzkiej duszy poprzez cały cykl reinkarnacyjny, jest tutaj bardzo wymowna i głęboka, a każdy powinien sobie wbić do głowy, że 50 wcieleń w ludzkim ciele jest normą dla duszy, chociaż powiada się, że jest to liczba uśredniona dla całej ludzkiej populacji, aż człowiek nauczy się poprzez kolejne życiowe doświadczenia wybierać Dobro i pochwalać Dobro, a odrzucać i jawnie potępiać wszelkie Zło.

Imię K?lî pochodzi od dobrze znanego słowa K?la oznaczającego Czas, zatem K?lî uznawana jest przez ludzkość powszechnie jako Władczyni Czasu, w szczególności jako władczyni cyklu narodzin i śmierci, władczyni czasu, długości ludzkiego życia i całego cyklu wcieleń, kolejnych odrodzeń duszy w ludzkiej postaci dla samodoskonalenia i duchowego wzrostu. K?lî jest Mocą Czasu, a wiadomo, że Czas dopełnia się w cyklach istnieniach nie tylko ludzi, ale i rozmaitych ludzkich społeczeństw czy cywilizacji.

Poznawanie Bogini K?lî powinno się zacząć od studiowania rozmaitych planetarnych cyklów czasu, zarówno takich jak solarny rok planetarny czy saturniczny cykl 30-letni dla dojrzewania i owocowania złoża karmicznego, ale i dłuższych Epok Czasu, jak trwająca obecnie K?lî Yuga, którą Bogini K?lî osobiście się właśnie opiekuje. K?lî Yuga trwa zawsze 432 tysiące lat, co wskazuje na długotrwałe jej istnienie, gdyż wszystkie podania ludzkiej cywilizacji podkreślają, iż K?lî Yuga rozpoczęła się dokładnie z 18/19 lutego 3102 roku przed erą chrześcijańską i prawidłowe mierzenie czasu istnienia ludzkości musi być zawsze brane od tego momentu czasu.

Bogini K?lî jest Władczynią i Mocą Czasu, a to oznacza, iż odpowiada za wszelkie nadzmysłowe zjawiska w których czas zostaje złamany i pokonany, których występowanie tak absorbuje umysły najbardziej światłych uczonych aktualnej ludzkiej cywilizacji. Ograniczenie Czasem, Czasoprzestrzenią jest wielką niedogodnością współczesnej Epoki K?lî Yugi, acz sięganie ku Nieskończoności i próby przezwyciężenia ograniczeń Czasu będą znamieniem całej Epoki K?lî. Skoro już wiemy, że cała Epoka, od 5 tysięcy lat jest Epoką Matki K?lî, Królowej Nieba, to i zrozumiemy naturystyczne porywy feministek, które próbują zamanifestować Świętego Ducha Kobiety, a jest to niewątpliwie pracą Bogini, aby Wyzwolić i Emancypować Kobiecego Ducha i Kobiecą Duchowość, także Seksualność.

Wszyscy wielcy Jogini, Mistycy, przez kilka ostatnich tysięcy lat, kiedy myśleli o Matce Bożej, mieli niewątpliwie na myśli Przenajświętszą K?lîka, jak uroczo i słodko nazywana jest nasza Święta Pani. Zarówno Aurobindo, Ramakrishna, Sai B?ba jak B?baji czy Yog?nanda byli wielkimi Czcicielami Świętej Matki K?lî. Szczególnie fascynujące są opowieści Mistrza Jogi Yog?nanda czy Vivekananda oraz Śirdi Sai B?ba, o cudach sprawianych przez Najświętszą Boginię K?lî Devi. Mistrz Yog?nanda całe nauczanie Krija Jogi rozwinął jedynie dzięki Boskiej Pomocy i Łasce samej Bogini K?lî i wielce o tym wspomina w swoich lekcjach, bodaj w czasie każdego wykładu, jaki wygłaszał w Ameryce!

Bogini K?lî jest ezoteryczną Strażniczką wszystkich prawdziwych Szkół Duchowych, można powiedzieć, że jest ezoteryczną Nauczycielką i Mistrzynią, stąd Święta Fraza ?Om K?lî Om K?lî Om K?lî Om? i podobne są często intonowane przez adeptów wszystkich prawdziwych szkół Jogi i Mistyki, a Modlitwy do Pani K?lî ? Matki Bożej są częstym przedmiotem codziennej religijności całej ludzkiej cywilizacji. Śrî K?lî reprezentuje Duszę Kosmosu, Ducha Czasoprzestrzeni i wyłania się błękitu Niebios w czasie, kiedy o zmierzchu otwierają się wrota do dalekich gwiazd i Nieskończonej Przestrzeni Wszechświata.

Bidźa (Bija) Imienia, Sylaba Kam symbolizuje władzę nad żądzami i pasjami materialnego świata, a Święta Sylaba Klîm będąca skróceniem, ściągnięciem imienia K?lî wyraża adamantywną władzę kontroli i panowania nad procesem rozmnażania i seksualną siłą ludzi. Afirmacja Piękna własnego ciała i ukazanie rajskiej świętości nagości, podobnie jak to było w starożytnej kulturze helleńskiej, inspirowanej przez wyznawców K?lî, dopełnia nam Pięknego Obrazu Przenajświętszej Mateczki, Bogini K?lî, która jest uosobieniem piękna ponadczasowego, piękna duszy wędrującej poprzez wcielenia. To bowiem, co ukryć chce człowiek wstydzący się nagości, to własne wady, skazy, słabości i skalania. Boskość bowiem jest Światłem, które umieszcza się na świeczniku, aby wszystkim świeciło, a nie skrywa pod żadnym ciemnym korcem wstydu i fanatyzmu.

Ikony przedstawiają zwykle Boginię K?lî jako ekstatyczną tancerkę, tańczącą Święty Taniec na polu bitwy lub na polu kremacyjnym, co oznacza, że Śri K?lî Devi tańczy Święty Taniec zwycięstwa nad śmiercią i wszelkim złem, tańczy Taniec Radości z pokonania zła wszelkiego i z pokonania iluzji Śmierci. Błękitny kolor ciała Świętej Matki, Pani K?lî pokazuje niebiański Spokój Ducha i niebiańską Ciszę Umysłu, ale też niebiańską Radość Sam?dhi zjednoczenia z Nieskończonością poza czasem i poza przestrzenią.

Taniec K?lî na polu kremacyjnym lub na polu bitewnym pokazuje też Radość Bogini ze zwycięstwa Duszy, która przebyła cykl 50 wcieleń i osiągnęła Świadomość Boga, Wyzwolenie ze świata Samsary, cierpienia narodzin i śmierci w kołowrocie łańcucha żywotów, w ludzkim świecie niskiej egzystencji. Jest to bowiem bezwzględne Zwycięstwo nad życiem i śmiercią oraz cierpieniem całej ludzkiej egzystencji. Kult Bogini K?lî, jako bardziej ezoteryczny, jest zwykle domeną bardziej dojrzałych i zaawansowanych w ewolucji dusz ludzkich, a samo dowiedzenie się o nim czegoś więcej jest Boską Łaską i Przywilejem.

Pani K?lî przedstawiana jest podobnie jak Pan Śiwa z Boskim Okiem na środku czoła, ustawionym w pionie, które symbolizuje Wszechwiedzę, a więc i doskonałe znawstwo ludzkiego cyklu ewolucji duszy poprzez około 50 tysięcy lat, licząc średnio tysiącletnie odstępy pomiędzy wcieleniami. Wiarę w reinkarnację duszy znajdujemy także w żydowskiej i chrześcijańskiej Biblii, gdzie Eliasz jest identyfikowany jednoznacznie jako Jan Chrzciciel, a Elizeusz jako Jezus Chrystus, kiedy dojrzał już do Oświecenia i Pełni Synostwa Bożego w przeciągu wielu kolejnych inkarnacji, aż do dojrzałości Duszy.

Święty Taniec Bogini K?lî to radosne święto Bogini, uradowanej, że świadomość kolejnego człowieka obudziła się duchowo i zrozumiała, że jest czymś więcej, niż tylko ciało i, że istniejąc niezależnie od ciała, pokonuje śmierć w zwycięskim zmaganiu i życiowym pojedynku. Boskie OkoDivya D?shti, widzi przebudzenie każdej indywidualnej duszy ludzkiej, przebudzenie pamięci każdego z poprzednich wcieleń, a także widzi ożywioną świadomość duszy przeczuwającej swoją przyszłość.

Wielka świadomość Bogini K?lî przychodzi zatem u ludzi, którzy doświadczają Zwycięstwa nad Śmiercią, a Pani K?lî jest Boginią Zmartwychwstania Duszy i jej pasowania do klasy niebiańskich, nieśmiertelnych istot, z dotychczasowego świata śmiertelności i ciasnego inkarnowania w nieświadomości. Święte Serce Matki K?lî roni łzy nad nieszczęściem, w jakie popadł cały rodzaj ludzki, nieszczęściem nieznajomości siebie jako duszy w wyższym Boskim Wymiarze, a jest to kompletna ignorancja i głupota, korzeń złoża karmicznego powodującego reinkarnację, czyli ?vidya.

Mateczka K?lî Devi pomaga usunąć wszelką Kleśa, Uciążliwość, a już szczególnie ?vidyam, ściemnienie głupoty i ignorancji, niewiedzy. Dlatego Pani K?lî nazywana jest Mah?vidyą ? Wielką Mądrością i Wielką Wiedzą, którą chętnie obdziela swoich zaangażowanych i zaawansowanych Wielbicieli. O jakże wielkie błogosławieństwa czekają na tych, którzy oddają się w ręce Bogini Matki, Piastunki Dusz Ludzkich, która jest Hierofantką przyjmującą poród Duszy w sferze wyższej, nieśmiertelnej świadomości, do jakiej wchodzą Avatarowie, Prorocy ludzkości i Zbawiciele ukazujący Odwieczną Świętą Drogę, Śrî Margam! Nazywanie Bogini K?lî tytułem Matki Bożej jest wielce uzasadnione, gdyż jest Mateczką i Piastunką tych, którzy z ludzi staja się Bogami, zwyciężając iluzję śmierci, a otwierając wrota Nieśmiertelności, Życia Wiecznego.

Święte Serce Bogini K?lî jest odwiecznym obiektem czci i uwielbienia, albowiem Wieczna Miłość Pana Śiwa i Bogini K?lî pokazuje, że całe Serce Bogini wypełnione jest Duchem i Obrazem Świętego Małżonka, Boga Śiwa, a więc jest Oazą Łaski, Miłosierdzia i Miłości Bożej. Jest to niebiańskie Serce pełne Miłości Łaskawej, matczynej dla wszystkich dusz ludzkich, ale i Serce pełne Miłości Oblubienicy, Miłości Wiernej i Szczęśliwej do Oblubieńca, albowiem pośród Bogów wszystko jest Doskonałym, w najwyższym stopniu Doskonałym i Cudownym. Taki mistyczny Kielich Serca Bogini budzi podziw, wdzięczność i zachwyt, a tych, którzy łączą się z tym Świętym Sercem Matki całej Epoki, wznosi na wyżynę Mądrości Bożej, a przecież w wielu religiach świata, Mądrość Boża opiewana jest jako Małżonka i Oblubienica Boga, zawsze pełna wzniosłej Radości i Umiłowania.

Bogini K?lî, Święta Matka całej ludzkości jest Wyzwolicielką Duszy z więzów materialności, ignorancji, tego, co Boskie i Odwieczne, Wyzwolicielką z kołowrotu narodzin i śmierci, Wyzwolicielką z marności i nędzy ludzkiej nieświadomej egzystencji. Pięćdziesiąt czaszek przypomina nie tylko o czasie 50 wcieleń danych każdej duszy dla samonaprawienia z powodu zaparcia się Boga i upadku z Raju, ale też i 50 liter ezoterycznego alfabetu niebiańskiej mowy Aniołów, Devanagari, które pokazują dokładnie 50 aspektów ludzkiej istoty, które wymagają naprawienia i oczyszczenia, aby Dusza/Jaźń mogła powrócić w Chwale na swoje dawne miejsce pośród Anielskich Chórów Niebios.

Nagość, Digambar?, Bogini K?lî pokazuje też odwieczną Prawdę, iż po zniszczeniu iluzorycznych materialnych zasłon, ukazuje się człowiekowi piękny i cudowny świat Boskości, taki piękny, że można go porównać tylko z niewysłowionym pięknem niebiańskiej nimfy, jaką jest naturystyczna Matka i Królowa Niebios. Rozpuszczone luźno, piękne i długie włosy Bogini K?lî symbolizują ogromna swobodę i przestrzeń, wolność w Nieskończonym Świecie Boskości. Kontemplacje nad istotą Nieskończoności, niewątpliwie przybliżają chwilę spotkania nagiej, niebiańskiej piękności, jaką jest Władczyni Dusz i Nieśmiertelności, Śrî K?lî Devi.

Orientalna Mądrość o Cyklu Wcieleń, o 50 inkarnacjach Duszy w ludzkim ciele i o 50 tysiącach lat życia Duszy w ludzkiej linii ewolucji, warta jest głębokiej refleksji, a fakt, że ostatnich 16 wcieleń niczym 16 samogłosek Lotosu Gardła służy obudzeniu Duszy i Osiągnięciu Oświecenia, to dodatkowa kwestia godna kontemplacji. Wielu jest tych, którzy rozpoczynają wspinanie się po materialnej drabinie ewolucji duszy, a jakże nieliczni są ci, którzy dotarli na same szczyty i jako sylaby Ham i Kszam odgrywają role Boskich Proroków i Avatarów w dramacie istnienia świata, niczym Pan Kriszňa i Pan Balar?ma, albo niczym Eliasz i Elizeusz. O jakże Wielka Mądrość, Mah?vidya, zaiste, odsłania się ludzkim duszom, kiedy zostają odziane, przyobleczone w Boskość i Nieśmiertelność w procesie Zmartwychwstania.

Muktakeśî ? Królowa Wolności i Wyzwolenia to przymiot i imię Bogini K?lî z powodu jej luźno rozpuszczonych, gęstych i pięknych włosów. K?lî jest Boginią Wolności i Wyzwolenia, Nike, czczoną przez wiele kultur, narodów, religii i języków. Jest niezastąpiona w uwalnianiu z materialnych więzów i szponów śmierci, a każda modlitwa o uwolnienie z wad, nałogów i słabości, niezmiernie raduje i zadowala Boginię K?lî. Naszyjnik z 50 czaszek lub ściętych głów symbolizuje odwieczną prawdę przemiany, iż materialne przejawienia każdej Duszy zostają pochłonięte w stadium rozpadu i kresu wszelkiej formy, a jedynie Dusza, tutaj jako Bogini K?lî, posiada trwałe, wieczyste istnienie.

Taniec pochłonięcia śmierci w ostatecznym, duchowym Zwycięstwie jest też Tańcem Duszy, tańcem ekstazy, którego uczy się Dusza stająca się Oblubienicą Pańską. Bogini K?lî obrazowana jest także z dłońmi wykonującymi tradycyjne gesty, Mudry Bogów, Abhaya dla błogosławienia i zniszczenia strachu oraz lęku i Varada dla materialnego wsparcia swych wielbicieli wszelkimi dobrymi rzeczami i okolicznościami. Dusza Oświecona pamięta cały kołowrót Wcieleń w Samsarze i jest Duszą Tańczącą na trupie swego śmiertelnego ciała, które porzuca dla Wiecznej Chwały i Niebiańskiego Życia w Nieśmiertelności, i o tym każdy szukający Boskiej Wiedzy Ezoterycznej musi pamiętać.

K?lî jest Życiem i Mocą martwego ciała, nad którym Tańczy Taniec Śmierci, jest Śakti ? Potęgą i Życiem, nawet dla swego Małżonka, Boga Śiwa ? Mah?dewa! Bogini K?lî jest też śmiercią tego, co złe, grzeszne, śmiertelne i demoniczne, uchodzi zatem za mądrą i inteligentną pogromczynię rozlicznych demonów, a malowane pole bitewne, na którym Tańczy Straszliwy Taniec Śmierci, jest polem bitwy przeciwko armii demonów usiłujących podbić cały ludzki i niebiański świat.

Bogini K?lî jest Królową Victorią nad wszystkimi demonicznymi istotami, które zostają unicestwione i zgromione przez Boską, Oświecającą się Duszę. K?lî Devi reprezentuje to, co zostaje, kiedy czas i przestrzeń ulegają transcendencji i kiedy dobiegają kresu ustalone dla form istnienia cykle czasu, a wszelkie demoniczne zło ulega bezpowrotnej Zagładzie w Otchłani (Awići). Mah?ratri to Wielki Dzień i Wielka Noc, doroczne Święto Pana Śiwa i Matki K?lî. Spontaniczny Taniec Duszy, Wolny i Ekstatyczny, jest właśnie Tańcem K?lî.

Cały wieczór lub cała Wielka Noc poświęcona na Święte Tańce oraz kult Bożej Matki Śrî K?lî Devi, na pewno daje głębsze wyobrażenie o bardzo sakralnym, ale i spontanicznym kulcie Bogini. Wyzwalanie potrzeby spontanicznego Tańca i wielbienie Boga ruchem ciała, to bardzo ezoteryczny i głęboki aspekt duchowości, chociaż Braterska Komunia Krwi ukazywana na Ikonach K?lî to także wielka, głęboka ezoteryka obecna w każdej prawdziwej religii, chociaż nie zawsze prawidłowo i głęboko zrozumiała.

Ruch Świętego Tańca Bogini K?lî powstaje wzdłuż Sushumńy, wzdłuż Osi Ciała i emanuje z Centrum poprzez kończyny, dokonując swej ostatecznej ekspresji w 27 gestach ciała i dłoni, które dają procesowi tańczenia kosmiczny i uwielbiający wymiar. Pani K?lî Devi nazywana jest patronką wyzwalającego, sakralnego Tańca, a do Najświętszych Tańców od zawsze należały te, w których inscenizowany jest proces zwycięskiej bitwy ze złem i pokonania wszelkich zagrażających światu demonów. Wyzwolenie poprzez Taneczny Ruch to sekretna domena wszystkich Kapłanek w Świątyniach Matki Świętej, Bogini K?lî.

Boża Mateczka, Pani K?lî, mocą gestów ukazywanych na ikonach z jej tańczącą podobizną, pokazuje moc zwyciężania nad wszelkimi lękami, obawami i strachami, jakimi sparaliżowany jest rodzaj ludzki, a prawdziwi Adepci, Czciciele Bogini K?lî znani są ze swej krańcowej Nieustraszoności, Męstwa i Bohaterskiej Odwagi. Niewątpliwie jest to zasługa Abhaya Mudr?, jaką Matka K?lî kieruje na wszystkich swoich Czcicieli. Jako dobra i kochająca Mateczka, Królowa Niebios, wszystkich podążających Prawidłową Drogą Wytrwałej Praktyki błogosławi też, udzielając rozlicznych dobrych darów w niesamowity sposób, a jest to skutek skierowania Varada Mudr? na prawdziwych Wielbicieli, którzy doświadczają rozlicznych, cudownych zbiegów okoliczności, a przez to ułatwień w swoim życiu. Niezliczone są dobra i łaski, jakie mogą spłynąć za sprawą Umiłowanej Mateczki, Bogini K?lî. Bogini K?lî jest Wielką Matką każdej Oświeconej Boskiej Duszy, która pojęła już i ogarnęła kołowrót wcieleń oraz usilnie pracuje nad wielkim UwolnieniemWyzwoleniem z Kręgu Samsary.

Boska Szekinah, Światłość i Potęga Boża, jaką jest Śrî K?lî, pomaga rozświetlić wszelkie ciemności i mroki i unicestwić wszelkie zwodnicze, demoniczne siły, jakie ludziom aspirującym do Boskości stają na głowie, a Święty Taniec symbolizuje Moc pokonywania przeszkód i barier stwarzanych przez ograniczenia czasu i przestrzeni oraz głupoty niewiedzy. Boska Pani jest nazywana N?lama?i z powodu jej arystokratycznego, intensywnie niebieskiego koloru całego nagiego ciała. Śrî K?lî, w swej kosmicznej postaci, unicestwia dwa niebezpieczne i zagrażające światu demony, Madhu i Kaiţabha Asura, które usiłowały zniszczyć rodzaj ludzki.

Demon Madhu symbolizuje powszechną, uniformistyczną równość dusz, która jest intelektualną obłudą, gdyż dusze są bardzo zróżnicowane ze względu na swoją ewolucję, doświadczenie i los, który je determinuje, a wprowadzanie średniactwa to topienie ludzkości w bagnie uniformistycznej równości.Demon Kaiţabha symbolizuje subtelne i wzniosłe pożądania oraz zamaskowane żądze o lucyferycznym, uwznioślonym zabarwieniu, czyli subtelne, acz mroczne oszustwa pseudoduchowości dogmatycznej, gdyż dogmaty zawsze oznaczają ideologiczną niewolę umysłu, a duchowość to nieograniczone studia i badania Nieskończonego!

Taniec Ekstazy i Duchowej Jedności wyzwolonej całkowicie Kobiety na ciele swego mężczyzny, ukochanego partnera, to inny ważny element całej ikonografii Bogini K?lî, jak się ją tradycyjnie przedstawia w każdej prawdziwej Religii Boga. Orgazm jest Nieskończoną Ekstazą Kobiety w cudnym Braterstwie ze swym Odwiecznym Partnerem. Jest to Rozkosz Duszy, która odnalazła już na zawsze swego Boskiego Partnera i Małżonka. Kobieta jest dla Mężczyzny w takiej Ekstazie samym Dobrodziejstwem i wszechstronnym Wsparciem. Ochroną przed wrogami dobra, demonami, jest tutaj Magiczna Kobieta w jej nagim, a zarazem Szamańskim Stroju. Partner w pozycji Śava jest całkowicie oddany Kobiecie i jest źródłem jej ekstatycznej Rozkoszy.

Osiąganie rozkoszy kiedy całe ciało Kobiety cudownie i spontanicznie tańczy na ciele ukochanego Mężczyzny, jest jedna z największych, acz godnych polecenia i odkrycia tajemnic Tantry Bogini, Kobiety, która staje się wyzwoloną duszą, a co za tym idzie i osobą całkowicie wyzwoloną z ograniczających intymną rozkosz uwarunkowań i kompleksów. Jest to niewątpliwie najlepsza lekcja Świętej Tantry dla całej młodzieży ludzkiej i dla wszystkich pokoleń. Tańcząca Śakti na ciele Partnera, to symboliczny, ale i realny opis Boskiego Wyzwolonego Związku Miłosnego.

Błękitnoskóra, o rozpuszczonych włosach, naga Bogini K?lî to symbol wyzwolenia kobiecej seksualności, która odtańczy ekstatyczny i rozkoszny taniec zwycięstwa nad wszystkimi zniewoleniami przeszłych mrocznych epok erotycznego uciemiężenia. Błękit to symbol całkowitej Wolności i Niebiańskiej Ekstazy. Śrî K?lî Devi niewątpliwie symbolizuje Boskość pojętą właśnie jako Żeński Aspekt Boga, Absolutu, pełen Piękna i Miłości oraz Cudownej Łaski czy Charyzmatycznej Mocy, bo Bogini zawsze nazywana jest Śakti ? Mocą, Potęgą Bożą. Oczywiście, osobiste Wyzwolenie Seksualne każdej Kobiety to także efekt i owoc jej doświadczeń w poprzednich wcieleniach, owoc zwycięstwa nad chorobami wstydu i zniewolenia płci, nad chorobami wynikłymi ze źle pojętej kobiecości i kobiecej seksualności. Indywidualna Kobieta staje się Wyzwolona Erotycznie, kiedy uczy się czerpać rozkosz z obcowania płciowego wedle własnej woli i potrzeb i kiedy zaspokaja się swoim ukochanym Partnerem.

Ezoteryka każdej Świątyni K?lî i Kapłanek Bogini K?lî jest niewątpliwie wszechstronna i bogata, a wątków tej naszej ogólnoludzkiej tradycji jest całe mnóstwo. Kult Bogini K?lî, kult Kobiety, Bogini ? Piękna w różnych formach, będzie niewątpliwie rozkwitał poprzez całą Epokę K?lî Jugi, a każdy, kto czyta i słyszy to Orędzie o Bogini K?lî, powinien czuć się uszczęśliwiony i wniebowzięty, ponieważ miliony ludzi w historii pragnęły usłyszeć tę Radosną Nowinę o Duchowym Wyzwoleniu poprzez odkrywanie Ezoterycznej Głębi Świętej Bogini K?lî, a nie mieli takiego przywileju jak Ty, dusza, która czyta te Święte Słowa i Wzniosłe Nauki. Każdy, kto czytając zapłakał w swej duszy i zatęsknił w swym Sercu, jest niewątpliwie bliżej niż dalej Duchowego Wyzwolenia, Wybawienia z Kołowrotu Wcieleń, do którego zachęcali wszyscy wielcy Prorocy i Patriarchowie ludzkości jak Padmasambh?va, Vivek?nanda, R?ma, Jezus, Pio, Kuthumi, Dźiłalkhul, Eliasz, Sai B?ba i tysiące innych Świętych Dusz.

Niech Święta Matka, Bogini K?lî, Macierz Świata i Zbawicielka Dusz zawsze ma Ciebie w swej Opiece i Ochronie przeciwko wszelkim demonicznym Mocom Zła.

Om Śrî K?lyai Namah!

Opracowane na podstawie tekstu The Himalaya Master

http://www.macierz.org.pl/artykuly/joga_i_budo/bogini_kali_devi_okiem_wyznawc%C3%B3w_hinduizmu.html

MEDYTACJA ZJEDNOCZENIA CZAKR

JASMUHEEN  „ŻYJ W REZONANSIE” 

Wdycham światło przez centrum mojego serca
otwierając me serce w stronę pięknej kuli świetlnej, rozszerzam się.

Wdycham światło przez centrum mojego serca,
pozwalając wnikać światłu,
obejmując moją czakrę gardła i czakrę splotu słonecznego
w jedno połączone pole światła znajdujące się w mym wnętrzu,
płynące poprzez moje ciało i wokół mojego ciała.

Wdycham światło przez centrum mojego serca,
pozwalając wnikać światłu,
obejmując moją czakrę czoła i czakrę pępka
w jedno połączone pole światła znajdujące się w mym wnętrzu,
płynące poprzez moje ciało i wokół mojego ciała.

Wdycham światło przez centrum mojego serca,
pozwalając wnikać światłu,
obejmując moją czakrę korony i czakrę podstawy
w jedno połączone pole światła znajdujące się w mym wnętrzu,
płynące poprzez moje ciało i wokół mojego ciała.

Wdycham światło przez centrum mojego serca,
pozwalając wnikać światłu,
obejmując moją czakrę alfa znajdującą się ponad moją głową
i czakrę omega znajdującą się poniżej kręgosłupa
w jedno połączone pole światła znajdujące się w mym wnętrzu,
płynące poprzez moje ciało i wokół mojego ciała.
Pozwalam, by fala Metatronu rezonowała pomiędzy nimi.
Jestem jednością światła.

Wdycham światło przez centrum mojego serca,
pozwalając wnikać światłu,
obejmując moją ósmą czakrę znajdującą się ponad moją głową i udami
w jedno połączone pole światła znajdujące się w mym wnętrzu,
płynące poprzez moje ciało i wokół mojego ciała.
Pozwalam, by moje ciało emocjonalne połączyło się z ciałem ?zycznym.

Jestem jednością światła.
Wdycham światło przez centrum mojego serca,
pozwalając wnikać światłu,
obejmując moją dziewiątą czakrę znajdującą się ponad moją głową i łydkami
w jedno połączone pole światła znajdujące się w mym wnętrzu,
płynące poprzez moje ciało i wokół mojego ciała.
Pozwalam, by moje ciało psychiczne połączyło się z ciałem fizycznym.  
Jestem jednością światła.

Wdycham światło przez centrum mojego serca,
pozwalając wnikać światłu,
obejmując moją dziesiątą czakrę znajdującą się ponad moją głową
i pod mymi stopami
w jedno połączone pole światła znajdujące się w mym wnętrzu,
płynące poprzez moje ciało i wokół mojego ciała.
Pozwalam, by moje ciało duchowe połączyło się z ciałem ?zycznym.
Jestem jednością światła.

Wdycham światło przez centrum mojego serca,
pozwalając wnikać światłu,
obejmując moją jedenastą czakrę znajdującą się ponad moją głową
i aż pod mymi stopami
w jedno połączone pole światła znajdujące się w mym wnętrzu,
płynące poprzez moje ciało i wokół mojego ciała.
Pozwalam, by moja naddusza połączyła się z ciałem ?zycznym.
Jestem jednością światła.

Wdycham światło przez centrum mojego serca,
pozwalając wnikać światłu,
obejmując moją dwunastą czakrę znajdującą się ponad moją głową
i aż pod mymi stopami
w jedno połączone pole światła znajdujące się w mym wnętrzu,
płynące poprzez moje ciało i wokół mojego ciała.
Pozwalam, by moja dusza Chrystusowa połączyła się z ciałem ?zycznym.
Jestem jednością światła.

Wdycham światło przez centrum mojego serca,
Proszę, by najwyższy poziom mojej duszy promieniował na zewnątrz
ze środka mojego serca,
wypełniając całkowicie to zjednoczone pole energetyczne.
Od tej pory promienie wychodzą ze mnie.
Jestem jednością Ducha.



Wyjątek z „An Ascension Handbook” (Podręcznika do Wniebowstąpienia) autorstwa Tony’ego Stubbsa


 

WARSZTATY -LUTY 2012

 

Jakzawsze dzieje się wiele magi, tak było i tym razem. Aby odnaleźć UMIŁOWANEGO którym jest każdy z nas w naszej dziewiczej czystości źródła musimy najpierw zobaczyć co zasłania i oddziela nas od naszego blasku. Piękna praca, nad zrozumieniem wzorców i zależności karmicznych, która się zadziała spowodowała uzdrowienie wielu relacji zarówno z tymi którzy są obok nas jak i z tymi,którzy odeszli. 

 

 

List Dorotki

Elen Siostrzyczko,
jeszcze raz dziękuję za warsztaty !
Warsztaty, no właśnie. Poszukiwania moje, moje ?
Znów eksperyment na żywym organiźmie, czytaj na sobie ! Po co ? Dlaczego ? Nie rozumiem, co mnie tak wiecznie pcha … 500 kilometrów, zima, -20 !!! Nie chcę, i bardzo chcę i muszę jeszcze !
Idiotka, wariatka, niepoważna pakuję walizkę wątpliwości i … w drogę, jeszcze tylko podręczny bagaż MOJE WARTOŚCI … pod ręką – w głowie, a w drodze między Podstawą a Splotem Słonecznym zabieram dodatkowo pasażera na gapę … MÓJ LĘK !
Janowo, jednak TU JESTEM ?
Burza mózgów … tak nie może być, życie nie jest takie proste, życie bardzo boli, a ja … jestem „poważna”,” rozsądna”, „stateczna”, „odpowiedzialna”.
Tylko … spokojnie, sprawdzam, są … nie zapomniałam … MOJE WARTOŚCI, na swoim miejscu, w mojej głowie ,jestem biezpieczna, przecież WIEM, że wiedza to tylko to co dzięki umysłowi można zdobyć ciężką pracą.
Pracuję wiele lat, więc skąd ten niedosyt, te wszystkie wątpliwości ?
Coś namalowałam … pękam ze śmiechu, jaki to straszny KICZ, ja estetka, pełna „wartości” zaczynam się z siebie ŚMIAĆ, jaka jestem z tymi moimi wartościami śmieszna, śmieszna do łez !
Ja pełna obaw o swoją śmieszność, śmieję się, i już nie mogę przestać … bo zobaczyłam aktorkę na życia scenie – sztylet w sercu, szpikulec w każdej komórce, całość polana sokiem pomidorowym, udającym moją krew !
 Napisałam też coś, bez WARTOŚCI jaki wstyd, sam przyszedł do mnie ten niby-wiersz :
 
Biegnę do słońca
za zakrętem,
dotykam … ŚWIATŁA.
Wracam,
widzę … swój CIEŃ.
Na końcu świata,
w domu swoim
jestem.
JEDYNA,
WYJĄTKOWA,
dla kogoś,
po coś.
JA KRÓLOWA,
JESTEM … WSZYSTKIM,
wszechbytem jestem.
 
A po burzy … CISZA UMYSŁU i TĘCZA SERCA.
Więc to tak, można wiedzieć nie tylko z umysłu, piękno i wartość jest w każdym z nas, bo MY jesteśmy doskonałym planem Boga, jesteśmy WSZYSTKIM !
Wiem, będę potykać się jeszcze tysiące razy, ale już tylko po to, żeby wstać i oczami pełnymi podziwu oglądać (jak scenę w teatrze!) ten ziemski świat !
 
Z wyrazami miłości,
DZIĘKUJĘ,
Dorota

SESJA REGRESU


Spotkanie trwa około półtorej godziny,  jego długość zależna jest od ilości spraw / wcieleń/, które należy oczyścić.

Odbywa się ono pod opieką Istot Światła, Duchowych Przewodników, Aniołów.

Prosimy ich, oraz Boga o pomoc i prowadzenie sesji.

Regres poprzedza krótka rozmowa, podczas której nawiązuję bliższy kontakt z osobą zwracająca się po pomoc.

Możesz porozmawiać ze mną o swoich problemach, troskach, zadać pytania. W kilku zdaniach wyjaśniam, na czym polega regres i co będzie się działo.

Po moim słownym prowadzeniu, wchodzisz w stan relaksu, następnie zaglądamy do wcieleń, które wymagają oczyszczenia. Każde wcielenie kończy się wybaczeniem i rytuałem, który pomaga uwolnić się od balastu przeszłych inkarnacji.

Czasami odnajdujemy podczas sesji Przewodnika lub Anioła Opiekuńczego, który prowadzi ?pacjenta? przez wcielenia. Możemy również zobaczyć, co dzieje się między wcieleniami / okres między śmiercią i ponownymi narodzinami/.

 Niektórzy chcą spotkać się z osobami z obecnego życia, które odeszły już na drugą stronę ży i jest to możliwe, często nawet wskazane, aby nastąpiło wybaczenie.

Można spotkać się z ukochaną osobą, która odeszła również po to, aby po prostu porozmawiać, powiedzieć o swojej miłości do niej, tęsknocie, poprosić o opiekę, pokazać babci, czy dziadkowi, wnuczęta.

Podczas jeden z sesji, kobieta spotkała się ze swoim zmarłym tatą, który nie zdążył zobaczyć swej wnuczki. Było to bardzo wzruszające spotkanie. Odbywało się w obecności przepięknego Anioła. Było wiele łez, słowa miłości, rozmowa, podczas której ojciec przekazał wskazówki dotyczące przyszłości, prosił o przekazanie kilku zdań swoim żyjącym bliskim, opowiedział o swojej miłości i ciągłej opiece.

Od śmierci ojca minęło kilka lat, kobieta marzyła, aby spotkać się z nim, choć przez chwilę porozmawiać. To spotkanie podczas sesji regresu było dla niej ogromnym zaskoczeniem, nie po to tu przyszła, ale jednocześnie ogromną radością. Zrealizowało się to, o czym od lat marzyła.

 Śmierć była dla niej niewyobrażalna. Nie chciała nawet o niej myśleć. Bała się jej. Podczas sesji, w jednym z wcieleń umiera. Jest przy niej Anioł, piękny, potężny, miłujący. Kiedy kobieta umiera, ON bierze ją na swoje ręce, otula skrzydłami i wznoszą się razem w górę. Płyną w wyższe sfery, gdzie jest ogrom miłości, światło, poczucie bezpieczeństwa.

Zatrzymują się na chmurce i rozmawiają. 

Kobieta otrzymuje wskazówki, ale przede wszystkim słyszy, jaką jest cudowną istotą, piękną, dobrą, mądrą. Jest krótkie podsumowanie tamtego wcielenia i poczucie cudownej miłości.

 Po sesji kobieta opowiada, że nie zdawała sobie sprawy, że można tak realnie widzieć obrazy, odczuwać emocje. Z radością na twarzy i blaskiem w oczach, mówiła o niesamowitym odczuwaniu skrzydeł Anioła. Były takie miękkie, jak najdelikatniejszy puch.Przestała bać się śmierci. Mówiła o niej z lekkością i uśmiechem na ustach.

W jej oczach po zakończeniu sesji widać było cud. Prawdziwy cud radości, szczęścia, miłości. Kiedy przyszła do mnie była spięta, trochę zdenerwowana, nie wiedziała, czy potrafi coś zobaczyć, odczuć.

Po sesji  powiedziała : Gdyby to było możliwe, chciałabym  wyjść teraz  na ulicę i krzyczeć jak bardzo jestem szczęśliwa.

Największą radością jest dla mnie widzieć jak po seminarium, udzielanej poradzie, czy sesji regresu, widzę w oczach moich duchowych braci, wieczny boski płomień miłości, ich radość, szczęście, lekkość, miłość. Oni często nie zdają sobie sprawy z tego, że właśnie nastąpiło wejście na wyższy poziom wibracji.

Czują radość i uwolnienie, ale nie wiedzą jeszcze, jakie to będzie miało znaczenie dla ich życia, jak wiele uczynili.

PYTANIA DO PRZEWODNIKÓW

 

 

Głębsze, wnikliwsze odpowiedzi uzyskają ci, którzy cenią i szanują pracę medium i przewodników, oraz otwarci są na dalszy rozwój.

 

Przesłanie odpowiada poziomowi pytającego. W stosunku do tego, kto dopiero poznaje swoją  naturę duchową przewodnik używa słów prostych , aby wyjaśnić podstawowe kwestie .Osoby bardziej zaawansowane  otrzymują wskazówki bardziej złożone.

Na pytania wymagające odpowiedzi tak lub nie, przewodnicy mogą nie udzielić odpowiedzi, ponieważ pragną pomóc ludziom w uzyskaniu pełnej samodzielności i niezależności. Nie chcą by bezkrytycznie wykonywano ich polecenia.

Często przewodnicy odpowiadają nie tylko na zadane pytania, lecz omawiają cel życiowy i możliwości rozwoju danej osoby.

Na pytania dotyczące partnera, przyszłości związku, wskażą jego głębsze znaczenie i jakie lekcje mieliśmy dzięki temu związkowi przepracować. Pokażą przyczyny zakłóceń, wynikające często z poprzednich inkarnacji i konsekwencje naszych decyzji.

Zadaniem przewodników jest pogłębić samoświadomość i połączenie z duszą. Pomagają nam odkryć własną prawdę, określić drogę, którą chcemy podążać, oszlifować brylant , który każdy z nas nosi w swym wnętrzu, lecz jakże często nie dostrzega.

Wiele osób pyta o cel i swoje przeznaczenie. To bardzo ważne pytania. Jest wiele powodów dla których dusze inkarnują na Ziemi. Niektórzy wybierają trudne dzieciństwo, aby uczuć się okazywania zrozumienia i bezwarunkowej miłości, inni wybierają dominujących partnerów, aby rozwinąć umiejętność  określania własnej przestrzeni i nauczyć się miłości i szacunku do siebie.

Przewodnicy przemawiają z miłością i zrozumieniem, a przesłanie ma swoje źródło  w ich głębokiej miłości i trosce. Często widziałam jak ta miłość z ogromną siłą oddziaływała na ludzi i miała uzdrawiającą moc.

Niejednokrotnie płynęły łzy i występowało silne wzruszenie, które topiło blokady i otwierało serce.

Czytając o swych poprzednich inkarnacjach wiele osób przyjmowało te informacje jako głęboką, znaną im prawdę. Wiedziały, że tak było, czuły to całym sercem. Nagle stawało się jasne skąd lęki przed jakąś sytuacją, uczuciem, obowiązkami. Często słyszałam słowa, tak  wiedziałam, czułam to.

 

Przykład przekazu.

 Ala była w jednym z wcieleń pielęgniarką, która całe życie poświęciła opiece ciężko, obłożnie chorych ludzi. Gdy przyszła starość, pojawiła się tęsknota za bliską osobą, za dzieckiem, które mogłoby teraz zająć się starą zmęczoną kobietą. Serce wypełnił smutek i  żal, samotność.

Obecnie Ala od najmłodszych lat czuła dziwny, bezpodstawny lęk przed bezpłodnością.

I w tej inkarnacji przyszło jej opiekować się ciężko chorą na stwardnienie rozsiane mamą. Ale poprzednie doświadczenia duszy, być może złagodziły ciężar jaki na nią spadł. Miała przecież już doświadczenie.

 Przekaz dla Ali.           

 Alu to, co Cię niepokoi, wywodzi się przedostatniego wcielenia, kiedy jako pielęgniarka pracowałaś przy obłożnie chorych. Życie swe poświęciłaś opiece i trosce o innych. Nie miałaś swego życia rodzinnego i całe życie, to była służba dla innych. To, co spowodowało tę decyzję, to miłość do innych, która silniejsza była od życia własnego i chęć poświęcenia, pomocy innym, troski o ich ciała i dusze. Poświęciłaś całe, długie życie.

Jednak, gdy przyszła starość, zapragnęłaś kogoś bliskiego, dziecka, kogoś, kto mógłby opiekować się Tobą i oddać serce. Choć było to piękne życie, we wnętrzu pozostał ból niespełnienia, właśnie spowodowany brakiem bliskiej osoby, dziecka.

 To, co teraz musisz zrozumieć, to umiejętność współżycia z bliskimi w rodzinie. Dzielenie się z nimi troskami i radościami, branie i dawanie. Umiejętność nie tylko dawania, ale i brania. Przyjmowanie jako wyraz miłości.

 Za sprawą trudnego życia zamknęłaś się trochę na bliskich. I jeśli tylko zrozumiesz przyczyny izolacji, serce otworzy się, a Ty radośniejsza i jakże szczęśliwa przyjmiesz, co niesie życie.

Zadanie, które sobie wyznaczyłaś jako dusza, to właśnie umiejętność współżycia, współdziałania, tolerancję i troskę obopólną.

Umiejętność dzielenia się swym wnętrzem z innymi. Swymi marzeniami, radościami, smutkami. Odnalezienie w innych, bliskich, ukochanych istot…..

 …..Z Jankiem już miałaś kontakt. I ten związek może być pouczający, jeśli przyjmiesz wyzwanie.

 W jednej z inkarnacji Janek był rycerzem, który o Twoje względy zabiegał. I choć starał się usilnie, odrzuciłaś go. Uczucia jego były szczere, głęboki, i choć miłość ta była prawdziwa, nisko zbyt stał, abyś pokochać go mogła(chciała). Twoje serce zajęte już było i wybrankiem Twym był Pan, który wysoko stał w hierarchii tamtego świata. Piękny był i bogaty i sercem twym zawładnął.

 A Janek pojawił się, zbyt tym razem o miłość twą powtórnie zawalczyć. Czy oddasz mu serce? Przyjrzyj się jemu, spójrz z perspektywy wieków. Co teraz dać mu musisz i czy chcesz?

 Wszystko leży w duszy Waszej i Waszych decyzjach.

Odpowiedź Ali

 

 Dziękuję bardzo za przekaz- Tobie i Istotom, które mi odpowiadały…Muszę przyznać, że gdy czytałam o tym, że byłam pielęgniarką, coś w mojej duszy tak mocno się poruszyło, że zaczęłam płakać.. tak.. prawie przez cały czas czytania płakałam, bo czuję jak trafne są te słowa…niby tak oczywiste te treści , ale potrzebowałam jeszcze raz to usłyszeć 🙂
   Tak, od razu czytając słowa o dziecku za pierwszym razem pomyślałam o moje córeczce – Natalka ma na imię, ma dopiero 4 miesiące. Zrozumiałam po tych słowach, dlaczego odkąd pamiętam martwiłam się, że nie będę mogła mieć dzieci, że nie znajdzie się taka dusza, która zechce mnie na swoją matkę .. To teraz wydaje mi się trochę śmieszne, ale naprawdę byłam przekonana, że nie będę miała dzieci, a tu w przekazie wyjaśnione jest podłoże tego lęku.. tak doskonale wyjaśnione. .i że ten lęk pozostał aż do teraz to niesamowite.. jak to musiało być we mnie zakorzenione…
Muszę przyznać, że dzisiaj obudziłam się z takim spokojem wewnętrznym jakiego nie zaznałam od dobrych kilku lat. Miałam nadzieję, że przekaz mi otworzy oczy, pomoże i tak się stało 🙂 Miałaś rację..za każdym razem gdy czytam treść, co innego do mnie przemawia i na nowo odkrywam tekst i lepiej go rozumiem 🙂 Teraz po prostu ta fala myśli gdzieś znika, czuję spokój.

Janek  stwierdził, że zawsze pociągały go klimaty fantasty, zamki i te czasy, o których była mowa i na koniec zapytał czy oddam mu swe serce. Ech to wszystko takie delikatne, ostrożne, a jednak czuję z nim niesamowitą wieź i stwierdziliśmy, że to jest piękne, że znaliśmy się wcześniej i teraz się znamy i że ta sama numerologia.

        

 Przekaz dla Marioli.

 Ukochana  Mariolu, Twoja duszyczka, niczym piękny ptak unosi się wysoko i to, czego poszukujesz dla niej jest wiadomym. Twoje poszukiwania zakończyły się, czas na realizację. Jak lepiej zrozumieć, jak nawiązać kontakt, to jest proste.

Ty masz już ten kontakt, wystarczy otworzyć się szerzej na wszelkie dary, które tak hojnie spływają. Uwierzyć, że to, co dzieje się jest potrzebne i nieuniknione, jako etap wzrastania. Zbyt szybko stało się to, co powinno być w czasie rozłożone, lecz to nic, teraz uwierzyć masz, że wydarzenia te mają głębszy sens. Jeśli ufność zajmie miejsce pierwsze, ufność w mądrość prowadzenia duszy, stanie się to, na co czekasz. Całkowite zjednoczenie z miłością, spokojem, radością wewnętrzną. Wszak lęki odejdą w przeszłość, bo nie będą zupełnie potrzebne. Lęki są wytworem wyobraźni, a ta często jest na usługach ego, które figle płata Wam.

Jeśli głęboko wejrzysz w siebie, zobaczysz ocean spokoju i miłości, i wiedzieć będziesz, że to Twój dom, że odnalazłaś Boga. Jesteś na dobrej drodze, postępuj nią z ufnością. Jeśli tylko to ufność zajmie naczelne miejsce i wiedza w mądrość prowadzenia duszy, drzwi otworem staną przed Tobą. Drzwi najpiękniejszej realizacji marzeń i planów.

Owszem regresing jest dobrym sposobem na dotarcie do siebie, do poprzednich wcieleń, lecz również dobry wgląd w siebie może rozwiązanie przynieść i odpowiedzi na pytania.

Gdy miłość zajmie pierwsze miejsce, a Wy niczym światło staniecie się, wiedza już nie jest potrzebna z nikąd, bo nagle rozumiecie, co dzieje się i jakie są przyczyny wydarzeń.

2.Pytasz o mężczyznę.

 Czy nie powinnaś najpierw zaufania odnaleźć i spokoju? Czy nie najpierw odnaleźć siebie? Gdy osiągniesz wewnętrzny spokój i harmonia zapanuje, wówczas czas będzie na związek, który nie tylko miłość przyniesie, lecz zrozumienie i jedność.

A przecież o takim marzysz. Nie chciałabyś w bólu i chaosie żyć. A teraz czyś gotowa? Chyba nie. Jeśli zrobisz porządek w swym wnętrzu i najpiękniejsze światło zajaśnieje w twym sercu, przyciągniesz tego, który jak i Ty będzie światłem emanował, teraz cóż mogłabyś przyciągnąć. Jakie energie, jaką duszę?

Pracuj nad sobą. Nad swym światłem, Mistrzem wewnętrznym, który w Was drzemie i czeka na zbudzenie Waszej świadomości. On woła, WY nie słyszycie. A gdy już gotowa będziesz głos ten usłyszeć, to drogę prostą ujrzysz, On poprowadzi Cię dalej. I nie zastanawiaj się, gdzie masz miłości szukać, ona sama Cię odnajdzie.

Teraz skup się na sobie, na budowaniu swej siły Mariolu. Ona zbuduje nowe, piękne dziewczę. Radosne, szczęśliwe, wesołe, które niczym magnez przyciągnie tego, który jest przeznaczony. Oczy jego ciemne będą, po tym go rozpoznasz.

 3.Mistrz jest jeden, ten, który w Was jest, On guru Twoim i nauczycielem. Szukasz autorytetu, szukasz oparcia w mądrości innych, a przecież inni, czy więcej wiedzy mają? Czy wzorem być muszą? Każdy z Was inny i Ty Mariolu, sama dla siebie siłą bądź i mądrością. Owszem czytaj, szukaj tam, gdzie dusza wskaże, lecz nie bierz mistrza żadnego, bo nie o przywiązanie chodzi i skupianie się na nim, lecz na naukach, a te w sercu Twoim są i tam mądrość, i miłość największą znajdziesz.

Nie szukaj tego, kto dla Ciebie niczym Bóg będzie, bo po cóż? Ty w sobie Boga masz, Tyś Bogiem i wystarczy w ciszy siąść i wejść w siebie i głos usłyszeć. A brzmieć on będzie niczym piękna muzyka. To miłość. Ta otworzy serce, wiedzieć będziesz, żeś jednością i wiedza w każdym z Was ta sama, tylko drogi różna. Najlepsza i największa jednak przez serce.

 Ci, którzy po to do serca zmierzają, drogę tę znacznie skrócić mogą i z pewnością nie zbłądzą. A jeśli na innych opierać się będziesz, cóż, czy możesz pewność mieć, że słuszna ta droga? W duszy Waszej największa jest wiedza i mądrość o Was i drodze Waszej i tam szukaj. Tam wszystkie odpowiedzi.

4.Strach.

 Strach niczym jest, jeno złudą, a ta czymże? Złuda, fantazja, wytwór mai. Nie jest on niczym, na czym warto uwagę skupić. Lęk i strach zawsze bierze się z niezrozumienia, kim jesteście i dlaczego te, a nie inne wydarzenia dzieją się.

A przecież wystarczy zaufać, że wydarzenia mądrością są, która do zrozumienia i rozwoju prowadzi, to, co lęk powoduje odrzuć.

 Usiądź codziennie przez chwil kilka, choć lepiej trochę więcej czasu poświęć. Oczy do wnętrza zwróć. Skup się na sercu. Zobacz jak przecudny płomień złotego światła wypełnia Twe serce i jak rozprzestrzenia się wokół. Jest coraz większy i większy. Sięga już daleko poza twoje ciało, wypełnia całą okolicę, całe miasto, kulę ziemską i sięga jeszcze dalej. Poczuj jak wibruje. Iskierki wypełniają tą złotą przestrzeń wszystkimi barwami tęczy. Oddychaj tym światłem. Niech iskierki wypełniają Twe wnętrze. I zaproś Jezusa do swego serca. Spójrz głęboko w Jego oczy, zobacz uśmiech na twarzy i ramiona, które przytulają Cię do siebie, do swego serca. Jesteś bezpieczna. Poprzez tę złocistą energię łączysz się ze sferami o wysokich wibracjach, wypełnia ona Ciebie i Jezusa.

 Łączycie się w jedno. Jesteś jednym z Jezusem, Bogiem. Jesteś w nich, a oni w Tobie. Czegóż bać się, czegóż obawiać. To świat realny, Ty i on Bóg, Jezus i Ty światła pełna. Oto świat realny. Lęki i strachy są wytworem wyobraźni i ego, które figle płata, gdy zapomnisz o Boskiej potędze i mocy. To Ty wybierasz sposób życia, odbierania, pojmowania.

Jeśli przypomnisz sobie siebie, swoje pochodzenie, niczym Bogiem będziesz, promieniująca mocą, światłem i miłością i śmiać się będziesz z dzisiejszych lęków.

I widzieć będziesz siebie z tych dni jako małą dziewczynkę, która niczym złego wilka, bała się tego, co się działo. Ego ma Wam być podległe. To Ty masz wydawać dyspozycje i decydować. Ono wypełniać Twoją wolę, nie odwrotnie. Teraz, gdy o świetle swym zapomniałaś, za nos Cię wodzi, aby pokazać, że to ono Twym panem. Czy tak jest?Potęgą jesteś i gdy staniesz w lustrze, zobacz tę przepiękną świetlistą postać, uśmiechnij się do niej. To Ty, silna, piękna duchowa Istota. Pani swego życia i działania. Melchiawel z przepięknych świetlistych rejonów wszechświata, prowadzi Cię, abyś w tym życiu mogła odnaleźć siebie.

Archanioł Gabriel

 Odpowiedź Marioli

 Elen!

 Napisałam Ci ten feedback, ponieważ myślę, ze przekaz jest cudowny. Prawdy zawarte w nim pomogą mi odkrywać świat, na nowo, bo czuję że wokół mnie wszystko jest nowe. Cieszę się, ze zdecydowałam się na ten krok i wiedz, ze pomoc, której udzielasz jest nieoceniona, nie da się jej przeliczyć na żadne pieniądze.

Słowa tego przekazu są tak prawdziwe, jakby je moja dusza dyktowała ? może, dlatego płaczę znowu po raz 3 już otwierając twój przekaz . Chce abyś wiedziała, ze ten przekaz dla mnie jest jak tablica ze złotymi literami napisanymi Anielska Dłonią.

Pozdrawiam!

 

Każdy przekaz jest pewnego rodzaju kluczem, otwierającym kanał, poprzez który przepływa energia Przewodników, pomagająca nam przepracować problemy, o które pytaliśmy.

Energia podwyższa nasze wibracje, puszczają  blokady, często pojawia się oczyszczający płacz. Wiele osób przekaz energii odczuwa  bardzo wyraźnie, inne nie odczuwają zupełnie nic, nie znaczy to jednak, że energia nie przepływa, lecz,  że są osobami mniej podatnymi na odczuwanie odbioru..

Odpowiedz Ewy

 Dziękuję za przekaz! Tak, popłakałam się czytając go, a potem odczulam niesamowite odprężenie. Myślę też, ze podczas czytania stało się coś, czego jeszcze nie pojmę i dopiero z biegiem czasu zobaczę jak ten tekst na mnie podziałał. Wiem, ze bardzo ujął moje serce? Wczoraj w nocy ? mniej więcej w czasie kiedy przesłałaś mi  e-maila,  odczuwałam silna energie, szczególnie w czakramach stóp oraz rąk. Trwało to dopóki nie otworzyłam przekazu ? dziś rano, a myślę ze energie czuje jeszcze teraz.

 

 Zmiany w życiu u osób otrzymujących przekaz  następują w różnym czasie, często są to nagłe ?olśnienia? ? ?nagle zrozumiałam, jaki jest cel mojego życia, dlaczego wcześniej tego nie dostrzegałam, to jak olśnienie?,  lub ?nagle zrozumiałem, jak wielka wartość ma uczciwość wobec partnerki, jaką cudowną siłę ma miłość duszy?.

 U innych jest to krótki proces, lecz dający intensywny wzrost zrozumienia

?Przekaz spowodował to, że zobaczyłem drogę którą kroczę, a była to droga fałszywa. Droga kogoś innego. Czy nie wydaje Ci się, że kiedy twój rozwój przekroczy pewien poziom i z pułapu „wierzę” wkraczasz na pułap „wiem”, to widząc codzienną krzątaninę ludzi postrzegasz ich, jak dzieci bawiące się różnymi „zabawkami”? Widzisz ich błędy i zaczynasz traktować jak małe dzieci, które muszą pokonywać kolejne wyzwania, aby nauczyć się coraz innych rzeczy??

 

 U jeszcze  innych zrozumienie budzi się powoli, małymi kroczkami, ale zawsze, jeśli tylko wyrazimy chęć i zgodę, następują zmiany wzrostu świadomości duchowej, a tym samym i jakość życia.

 Niejednokrotnie sama jestem zdziwiona  jak niewiele potrzeba , aby nasze życie przybrało inny wymiar, nasze serce stało się bardziej kochające, a my po prostu szczęśliwsi.

 Więcej  przykładów znajdziecie w dziale  Przekazy i Wasze listy –  

 

/opracowano na podst. Sanaya Roman ,Duane Packer ?Channeling?,Christina Thomas ?Przebudzenie duszy?, Jasmuheen ?Żyć w rezonansie?, Barbara Ann Brennan ?Dłonie pełne światła? , oraz własnych doświadczeń./

 

 

 

 

 

 

CZYM JEST DUCHOWOŚĆ

 

Szukamy, dotykając różnych religii i kierunków, jedne czujemy  głębiej inne powierzchownie, lecz rzadko możemy  powiedzieć – TA DROGA DAŁA MI PRAWDZIWĄ WOLNOŚĆ , poczułem się CZYSTĄ ENERGIĄ MIŁOŚCI.

Dlaczego ten świat jest tak różnorodny, a dróg tak wiele, czy nie prościej byłoby gdyby była JEDNA DROGA wiodąca do WOLNOŚCI od programyu trzeciego wymiaru ?

KOCHANI JEST JEDNA DROGA, tą drogą jest  ŻYCIE.

Tą drogą jest po prostu życie, takie jakie jest –  w całym jego skomplikowaniu, ale i jakże ogromnej prostocie /  kiedy ją się pojmie/.

DUCH, WYŻSZA MĄDROŚĆ, BÓG nie ważne jakiej nazwy użyjemy dał nam prostą drogę i podpowiedzi NAUCZYCIELI lecz my nie umiemy słuchać, idziemy swoim trybem ewolucji, nie zważając lub nie rozumiejąc PODPOWIEDZI .

W obecnej cywilizacji takim widzialnym kierunkowskazem były nauki Mojżesza , Buddy i Jezusa.

Mojżesz przyniósł podstawy, Budda pokazał nam WOLNOŚĆ UMYSŁU , Jezus WOLNOŚC SERCA.

Gdybyśmy potrafili przyjrzeć się tylko tym trzem podpowiedziom i zastosowali się do nich dziś każdy z nas byłby WOLNOŚCIĄ.

 Budda – pokazał jak oczyścić umysł z wzorców , schematów myślowych trzeciego wymiaru, nauczył pracy z umysłem – czyli praca z ciałem mentalnym.

 

Jezus – ukierunkował na serce. Nauczył jak oczyścić serce, uwolnić z lęków, jak powstać z martwych, czyli wyzwolić się ze schematów emocjonalnych – praca  z ciałem emocjonalnym.

Te dwie wolności i zrozumienie 10 przykazań, ale czytanych z poziomu DUCHA a nie osobowości daje pełną wolność od programu trzeciego wymiaru a dzięki temu DAJE MOŻLIWOŚĆ tworzenia swego życia w pełni świadomie – a to już czwarty wymiar.

DUCHOWOŚĆ to nie ucieczka od życia.

Często słyszę – chciałabym odejść z tego świata , tu jest ból, zło, nieska wibracja .

To błąd kochani. Nie wejdziemy w czwarty wymiar mając takie zrozumienie życia.

Życie na Ziemi  , tylko poprzez nie , poprzez swoją cielesność możemy wyzwolić się z wzorców trzeciego wymiaru zarówno mentalnych jak i emocjonalnych.

Tylko będąc w ciele możemy sprawdzić czy miłość o której mówimy jest prawdziwa,  tylko tu możemy pokazać to sobie samym poprzez spotkanie z drugim człowiekiem, poprzez doświadczenie.

Będąc w stanie energetycznym nie dotknie nas nic, kiedy będziemy w ciele tak- dopóki – będąc w ciele nie staniemy się czystą swiadomością  energii. Wówczas jest tylko wolność i swoisty egzamin miary naszej MIŁOŚCI BEZWARUNKOWEJ  do SIEBIE SAMYCH .

CZĘSTO czytamy o MIŁOŚCI BEZWARUNKOWEJ do INNYCH, nie mzoę ona być prawdziwa jeśli nie poprzedza jej MIŁOŚĆ BEZWARUNKOWA DO SAMYCH SIEBIE. Dopiero ta tworzy życie pełne umiłowania , szczęścia, radości, bo jak rzekł Jezus – co w niebie to i na ziemi, a niebo jest  w nas.

Wówczas i wszędzie wokół jest RAJ.

Budda i Jezus – wielu dzieli jeszcze świat ze względu na rasę, kolor skóry, wartości materialne, dobro i zło, religie, a przecież kiedy dochodzimy do prawdziwej wolności wewnętrznej  zaczynamy rozumieć ZE CAŁY ŚWIAT JEST JEDNĄ ENERGIĄ , że właśnie ta różnorodność daje nam możliwość dodatkowej pracy wewnętrznej – studiowania ziemi i trzeciego wymiaru.

Im więcej wyzwań, im więcej różnorodności, im więcej pozornego skomplikowania, tym więcej materiału do studiowania i szansy na większe MISTRZOSTWO.

Jak myślicie kto posiada większe zrozumienie życia  – dzieci w przedszkolu , czy uczeń średniej szkoły. Im więcej nauki tym więcej umiejętności, zrozumienia, wiedzy.

Tak jest i w życiu , im więcej wyzwań tym większa szansa opanowania materiału w którym nauczymy się miłości bezwarunkowej . Poczuć WOLNOŚĆ od wzorców w jednym temacie np. relacje z rodzicami to piękne ale nauczyć się wolności czyli odczuwania siebie jako CZYSTEJ ENERGII MIŁOŚCI w dziesiątkach innych tematów to MISTRZOSTWO.

Im więcej programów w których mozemy nauczyć się wolności tym potężniejszymi ISTOTAMI DUCHOWYMI JESTEŚMY.

Te tematy – relacje z rodzicami, dziećmi, partnerem, tą samą płcią, przeciwną, relacje zawodowe, finansowe, prawne, społeczne,. rasowe, religijne, cywilizacyjne, tzw. duchowe, i wiele , wiele innych.

WOLNOŚĆ czyli odczuwanie siebie jako DUCHA ŚWIATŁOŚCI, CZYSTEJ ENERGII w każdej chwili , w każdej relacji to egzamin i wstęp do czwartego wymiaru.

Abyśmy tam doszli musimy być fizyczni i ż7yć w fizycznym świecie.

Duchowość to nie mówienie o niej, ani ucieczka od Ziemi i życia.

KOCHANI – DUCHOWOŚĆ TO ŻYCIE w pełni takie jakie jest.