ROZMOWY Z MAMĄ

 

 

 

W czasie spisywania przekazów, powstawania książki, które trwało od marca do listopada 2005r. nastąpiło wydarzenie, o którym chcę tu wspomnieć.
W sierpniu odeszła z naszej planety, w inny cudowny wymiar, jedna z najbliższych mi istot, moja mama.
Jej odejście było dużym zaskoczeniem dla całej naszej rodziny.
Dostawałam sygnały o zbliżających się wydarzeniach, ale nie dowierzam przeczuciom, snom, głosowi, który delikatnie informował.
Choć sprawy potoczyły się bardzo szybko i były dość dramatyczne, wewnątrz miałam głębokie uczucie spokoju, miłości, wsparcia istot duchowych.

Cała nasza rodzina,(również moje siostry i ich dzieci), która była bardzo związana z mamą, nie wyobrażała sobie jak przeżyje śmierć ukochanej mamy i babci. Na samą myśl, że takie wydarzenie może kiedyś nastąpić, ogarniała je rozpacz.
Stało się jednak to, co nieuchronne dla każdego z nas
i wówczas, myślę, że stał się mały cud, a właściwie cuda.

Już od chwili śmierci, wszyscy czuliśmy wielokrotnie obecność mamy. Nikt nie identyfikował zwłok z naszą ukochana mamą, choć poprzednio takie wyobrażenie o śmierci mieli moi bliscy.
Kilka dni po odejściu mamy, zwróciłam się do Jej duszy o informację, o kilka słów dla nas, najbliższych, którzy nie byliśmy obecni w chwili opuszczania przez Nią ciała.
Może chciała powiedzieć jeszcze coś, czego nie zdążyła za życia pośród nas.
I taki przekaz dostałam.

Najpierw jeden, później drugi.
Słowa, które wypowiedziała, spowodowały wewnętrzny spokój.
Zamiast dzikiej rozpaczy, rozpamiętywania, uczucia straty, jest cicha tęsknota i ufność, że tam gdzie odeszła jest szczęśliwsza i bez cierpień, które towarzyszyły Jej od kilku lat.

Oto Jej słowa.

„Dzieci ukochane moje,(….) płacz Wasz zupełnie nie jest potrzebny. Jestem tu, gdzie miejsce cudowne i choć trochę oszołomiona jestem, spokój prawdziwy i ulgę czuję. Dziękuję Wam za życie wspólne. Wiem, że kochaliście mnie tak jak potrafiliście. Jesteście ludźmi tylko i ludzki wgląd macie, ja już wyzwolona z ciała niewoli i wgląd pełniejszy mając, przesłanie wam niosę, kochajcie się, to wartość jedyna. Nic ważniejsze nie jest.

Jest tu spokój błogi i piękno i cisza. Jakże błogo. Pomódlcie się i światło palcie. Ucałuj wszystkich ode mnie. Kocham Was- mama. (….) Cierpienie nie trwało długo. Nie znaczy ono nic w stosunku do wiecznej miłości Boga. Odeszłam spokojnie. Śmierć nie jest bolesna. Pamiętajcie o tym. Byłam przerażona perspektywą śmierci, ale już wiem, że to, co się wydarza jest cudownym stanem snu pośmiertnego i błogości. Cisza, spokój, światło.(….) Kocham Was wszystkich, powiedz im o tym. Niech łez nie ronią, bo życie szybko mija i spotkanie niedługie. Chcę odpocząć, żegnajcie. Ostatnie dni były trudne. Chcę odpocząć. Ale jestem już szczęśliwa i tak mi tu dobrze.” 

I jeszcze kilka słów od Duchowego Przewodnika.

„Odrzuć niepewność. Otwórz serce. Niech ufność pierwsze miejsce zajmie i miłość do Boga, bo to On decyzję wspólnie z duszą Waszą podejmuje.
Kochaj duszę mamy swojej sercem całym i miłość tę przesyłaj Jej. To Jej potrzebne i spokój Jej daje.
Miłość Wasza, nie rozpamiętywanie. Śmiech może zbyteczny, bo smutek w sercach macie i tęsknotę, lecz one nie pierwsze miejsce zajmować powinny.”

Ufność i wiara pełna oddania i ciepła- oto działanie człowieka w obliczu straty. 

Daj Jej teraz odpocząć. To potrzebne jej teraz – spokój i wyciszenie i czas to jest na refleksję, lecz nade wszystko na odpoczynek.

To sprawy bardzo osobiste i mówię o nich, tylko dlatego, że wielu ludziom, którym trudno jest pogodzić się ze stratą bliskich, słowa te mogą przynieść, tak jak i nam, ulgę.

Trudno opisywać takie wydarzenia, ale jestem pewna, że lata spędzone na poszukiwaniach duchowych, a w szczególności odnalezienie wewnętrznej miłości i obecności Boga, który jest naszym jestestwem, pozwoliło mi, zamiast rozpaczy, odczuwać w tych trudnych chwilach głęboką wewnętrzna radość, ponieważ całą swoją istotą czułam miłość, która przywitała mamę po drugiej stronie.
Nie czułam Jej lęku, natomiast spokój i ogromną radość, z odkrycia po drugiej stronie morza miłości i szczęścia.

Trudno to opisać słowami.
Osoby, które żyją w przekonaniach strachu, bólu, zapomnienia, być może uznają mnie za osobę nieczułą, (takie opinie wydawały osoby postronne, bo jak można nie płakać na pogrzebie własnej matki).
Ale jakże ubodzy i pełni smutku są ci, którzy nie odkrywszy najcudowniejszej miłości Boga, nie rozumieją, kim są i dokąd zmierzają.

Dziękuję Ci ukochany Ojcze. Dziękuję za życie, dziękuję za śmierć, dziękuję za wszystko co było, co jest i co będzie.
I tylko Ci, którzy odkryli w swych sercach łaskę miłowania i radości wiedzą, co piszę, co odczuwam.
Proszę Najcudowniejszy Boże, spraw, aby wszyscy, którzy pragną odczuć tę Miłość , dostąpili zmartwychwstania i radowali się tak, jak dane jest to mojej istocie.

Twoja mama ma Wam coś do przekazania. Dnia każdego myślcie o niej i wspominacie i to dobrze, bo pamięć jest ważna, lecz niech nie będzie to ból i cierpienie, a miłość i ciepłe wspomnienia i świadomość, że jest ona z Wami myślą.

Co Ona ma do przekazania:
„Dzieci moje drogie. Jestem już po drugiej stronie. Jest tu radość i szczęście i świat nowy, zupełnie inny od tego, który znacie. Nie ma smutku, nie ma trudów i bólu. Odpoczywam jeszcze po trudach życia, bo to, co u Was jest miesiącami, tu chwilę stanowi i czas musi upłynąć, aż rozliczę się z życiem ubiegłym i odpocząwszy sił nabiorę, na dalsze istnienie. Pamiętam o Was i myślą jestem jeszcze często z Wami. Jesteście w moim sercu i teraz i zawsze. Wszystko co było małe i trudne, tu już w sercu nie istnieje, pozostała miłość, to co najważniejsze. Nie obawiajcie się życia. Nic nie jest tak trudne, jak może się to wydawać z punktu widzenia życia na ziemi. Zmiany idą w Waszym życiu, lecz nie obawiajcie się ich. Jesteście silni i nic złego wydarzyć się nie może. A wszystko pokonać można. Ja jestem tu spokojna, bo wiem, że macie opiekę Najświętszej Matki i Boga. Są Oni niczym matka i ojciec dla Was. Módlcie się . Każda modlitwa jest tu wysłuchana, choć nie każda może się spełnić .Jestem zawsze z Wami. Czuję Wasze myśli i Wasze serca. Nie płaczcie. Tęsknota w sercu zostaje na zawsze, lecz zawsze trwa tylko chwilę .W chwili świąt jestem z Wami. Pamiętajcie, że kocham Was na zawsze Mama.” 

czerwiec 2006
Najdroższe moje dzieci, mój czas odejścia w dalsze rejony zbliża się. Pozostanę tam sama, bez Waszych myśli i wspomnień. To, co chce Wam powiedzieć, to przesłanie mojej duszy. Kiedykolwiek pomyślicie o mnie, przypomnijcie sobie najlepsze chwile, najpiękniejsze. Nie wspominajcie bólu, problemów, łez, to mi pomoże uporać się z pozostałościami emocji jakie tkwią w mych myślach. Nie jest łatwo pozbyć się tego, co powodowało ból, jednak jest to konieczność, aby przejść dalej. Moje przejście jest trudne, gdy dopadają Was myśli pełne smutku i łez. Jeśli chcecie mi pomóc, w chwili wspomnień, niech miejsce pierwsze zajmą radość i miłość .Moje serce wypełnia miłość do Was i smutek, gdy patrzę na Wasze pełne tęsknoty myśli. Proszę nie rozmyślajcie, nie płaczcie. Bądźcie radosne, bo wówczas jest mi tu o wiele łatwiej. Jedyną myślą, która powinna w Was dominować niech będzie radość, że moje życie tu jest szczęśliwe, wolne od bólu i trosk. Nie jestem aż tak daleko. Widzę Wasze trudy, ale nie są one aż tak uciążliwe. Poradzicie sobie ze wszystkim. Kocham Was dziewczynki, córeczki moje. Pamiętam o Was. Kocham Was. Mama. 

Kochamy Cię mamo. Byłaś najcudowniejszą mamą, kochającą, troskliwą, wspierającą.. Zawsze jesteś i będziesz w naszych sercach.

Modlitwa za zmarłych 

Ukochany Boże, Ojcze mój,
obejmij swymi czułymi ramionami,
duszę zmarłej(go) ………………………,.
która(y) przeszedł do Domu Twego.

Ukołysz tę zmęczoną duszę,
aby zaznała wytchnienia,
po trudach życia.

Otocz ją światłem cudownej miłości,
którą tylko Ty, ukochany Ojcze
oświetlić możesz.

Ukochaj tę duszę, aby w jedności z Tobą,
doznała ukojenia i wiecznej radości,
istnienia w Tobie.

(Modlitwa podyktowana przez Duchowych Przewodników 15.11.2005)

RYTUAŁ POJEDNANIA

1.Usiądź do medytacji

2.        –   wdech
–    głęboki wydech, szybki i zdecydowany
–    wdech głęboki, do brzucha
–    kilka spokojnych wdechów i wydechów
2. 5 min.  ruch oczyszczający .
–    każdy wykonuje ruchy, takie jak dyktuje ciało.
–    można wykonywać  siedząc ,stojąc, leżąc.
–    poczujecie rozluźnienie i być może bycie poza ciałem.
–    usiądźcie i spokojnie oddychajcie.

3.Teraz przenieście się do świata wyobraźni. Może być to łąka, morze, góry, tam gdzie każdy z Was czuje się bezpieczny i szczęśliwy. Rozejrzyj się po okolicy. Znasz to miejsce, kochasz je. Oddychaj. Poczuj zapachy. Zwróć uwagę na przyrodę, na kolory.

4.Osoby znające swoich przewodników niech poproszą ich o przyjście, te które nie znają niech poproszą Jezusa, Matkę jego, lub inną osobę, która jest ich ideałem duchowym.

5.Poproś  teraz przewodnika o wsparcie i pomoc  przy działaniach, które zaraz będą miały miejsce przy wybaczaniu.

6.Poproś o przybycie osobę, która sprawiła Ci ból ,z którą żyjesz w konflikcie, nie ma znaczenia,  czy jest to osoba z dzieciństwa, czy z twojego dorosłego życia.
Spójrz na nią i zobacz, że jest ona  istotą duchową , tak jak i ty podąża ścieżką duchowego rozwoju.  Zobacz w jej sercu miłość.
Jest zagubiona, śpi jeszcze może i błądzi. A może wykonuje zadani , które ma na celu obudzenie Ciebie ze snu zapomnienia.
Spójrz obok Was jest Twój przewodnik, darzy on miłością zarówno Ciebie, jak i tę drugą osobę. Ta miłość jest taka sama. Nie różni się , miłość to ogromna. Wybaczająca i troskliwa. Daje poczucie bezpieczeństwa i siłę. Twórzcie jedność, wspólnotę. Tworzycie jedność. Jedność.
–    Spójrz w oczy tej osoby
–    Na poziomie duszy rządzą inne prawa, decydują inne wartości
–    Wybacz jej, zrozum kim jest.
–    Tak jak i Ty pełna jest ona bólu, lęku, zapomnienia, jeśli chcesz by świat ten był światem miłości, wybacz, poprzez zrozumienie.
–    Otocz ją miłością, niech z Twego serca wypłynie  obłoczek wypełniony jasnoróżową energią, niech
powiększa się i otoczy tę osobę.
–   Teraz to samo dzieje  się z nią  i od niej wypływa taki sam obłoczek i otacza Ciebie miłością.
–    Czujesz przepływające przez Twoje ciało ciepło i miłość.
–    Spoglądasz na tę drugą osobę i stwierdzasz, że obłoczki połączyły się, i oboje znajdujecie się w jednym różowym  obłoku. Czujesz miłość.
–    W obłoczku znajduje się również Twój opiekun duchowy. Spójrz w jego oczy. Widzisz w nich miłość, radość, akceptację. Cieszy się, ze dokonało się wybaczenie, że zostało przyjęte i zaakceptowane przez obie strony.
–    Żegnasz się ze swym znajomym .
–    Żegnasz się ze swym przewodnikiem i dziękujesz Mu za pomoc i wsparcie.
Jesteś szczęśliwy i radosny, bo dokonałeś czegoś
ważnego i pięknego, budzisz się do nowego życia, ale ten  akt wybaczania był nie tylko wyrazem przebudzeni , ale przede wszystkim  wyrazem miłości do Boga.
Podziękuj Bogu za Jego miłość i opiekę.
Rozejrzyj się po okolicy. Jakże czyste jest teraz powietrze. Jak jasno świeci słońce. Śpiewają ptaki,
a na niebie, przepiękna tęcza ,dająca znak jedności z Bogiem. Jesteś szczęśliwy , lekki i radosny, i jakże pełen miłości.

/PRZEKAZ/

 

 

 

CZAKRA KRZYŻOWA LUB PĘPKOWA

Posiada ona tendencje do użyczania energii centrom energetycznym

1/ głowy ? udoskonalając naszą mądrość i zdolność jasnowidzenia,

2/ centrum gardła ? przyczyniając się do lepszego zwerbalizowania prawdy,

3/ centrum serca ? potęgując rozkwit miłości ku wszelkiemu stworzeniu

4/ centrum splotu słonecznego- użyczając energii cielesnej i wytrzymałości ciału fizycznemu.

 

Jest także aktywna w doświadczeniach seksualnych rasy ludzkiej i może być wykorzystana ku zespoleniu wszystkiego, co piękne w dwóch połączonych duszach.

 

Jest to siedlisko przebaczenia, miłosierdzia, współczucia, przemiany i wolności.

Przednia część tej czakry zwana jest centrum łonowym, będącym centrum czucia i ma związek zarówno z cechami miłości odczuwanej do płci przeciwnej, jak i z dawaniem i odbieraniem przyjemności fizycznej, mentalnej i duchowej.

 

Tylny wir energii czakry krzyżowej wiąże się z ilością energii seksualnej i jest centrum woli.

Jest ona koloru pomarańczowego, a jej muzycznym dźwiękiem jest D.

 

Druga czakra współdziała z drugim kręgiem aury, stanowić podłoże oraz źródło pola energetycznego niższego ciała emocjonalnego.

Struktura tej warstwy jest bardziej płynna niż eteryczna i nie pokrywa się z ciałem fizycznym.

Ukazuje się ona jako kolorowe obłoki delikatnej substancji, znajdującej się w nieustannym płynnym ruchu i z reguły rozpościera się w odległości od jednego do trzech cali od powierzchni ciała fizycznego.

Jej kolor odzwierciedla indywidualne odczucia. Wysoko zenergizowane uczucia ? miłość, radość, podniecenie, gniew dają wyraźne barwy, a mieszane uczucia ukazują ciemne, mroczne kolory. Czakry w tym polu energetycznym odzwierciedlają kolory tęczy podobnie jak te znajdujące się w ciele fizycznym.

 

Ciało emocjonalne składa się z geometrycznych kształtów. Kiedy ? ugrzęźniemy? w emocjach i nie umożliwimy swobodnego przepływu energii tego ciała, powodujemy zablokowanie tych kształtów w takie szablony, które powodują ograniczenia w wyrażaniu uczuć, skąd bierze się poczucie dyskomfortu.

Ważny wybór

Jest to nam pięknie pokazane w opowieści Księgi Genesis….wybór –

1.masz wszystko, nie sięgaj tylko po poznanie /Drzewo poznania dobrego i złego/, gdyż wówczas zemrzesz / zapomnisz o tym kim jesteś/
Oznacza to, że gdy sięgamy po poznanie / zrozumienie/ istoty dualnego świata, ustawiając się po jednej ze stron, jesteśmy w zapomnieniu swej prawdziwej Istoty. Nieświadomie jakże często mówimy – jak ona tak mogła, jest podły, jak można być takim głupcem, jaka ona brzydka, nie zniósłbym tego doświadczenia, bólu, choroby, biedy, oj to wspaniały bogaty człowiek , chyba jest szczęśliwy, ona to ma dobrze, jest taka piękna, gdybym ja miał taką władzę to bym…itd, itd..i no cóż …życie w dualności /poza rajem/ nadal trwa.

a/wąż, który zachęca do podjęcia takiego poznania to nic innego, jak kontakt z nisko wibrującą materią, / wąż jest najbliżej gleby, nie posiada nóg/, wybierając tę opcję nasza percepcja schodzi na najniższy poziom poznawania, nie ma tu demonicznych mocy, ani obcych sił, to co jest przedstawione dotyczy tylko naszego wewnętrznego samoistnienia

b/decyzja nie jest wynikiem działania Ewy, lecz naszego żeńskiego wewnętrznego aspektu – ciało- forma, serce….
no właśnie serce….to ono na niższym poziomie świadomości w wybranym dualnym postrzeganiu potrzebuje zrozumieć, za tym idzie droga podczas której następuje proces poznawczy / ach boli, odrzuciła mnie, kocham na zawsze, zabiję się z miłości, oddam życie za nią, jak ja ciebie nienawidzę, jak mógł mnie tak potraktować..i tysiące podziałów, / jest przecież powiedziane nadal w Księdze Genesis – będziesz rodziła w bólach/, i tak przebiega dorastanie w samopoznaniu naszego serca,/ – wąż będzie gryzł ciebie i twoje potomstwo w piętę, aż zdepczesz głowę węża/, – i wciąż serce, ciało, otrzymuje doświadczenia, bolesne doświadczenia, aż wróci do raju /czyli wewnętrznej tożsamości, z początków Biblii/

3.drugi wybór to pozostanie w raju bez konieczności poznawania DRZEWA DOBREGO I ZŁEGO… to stan wewnętrzny uznania raju , obfitości, bycia zatroszczonym przez Boga, to stan wewnętrznej ciszy, pełni, ześrodkowania.

a/i tylko trzeba zrozumieć Istotę Boga różną od człowieczej tylko w aspekcie – miniaturyzacji formy

Takie podejście KOŃCZY STARY ŚWIAT…
Wszystko zostało ZAPISANE, nie jakieś tysiące lat temu lecz TERAZ, i dzieje się TERAZ, i RAJ jest możliwy, bo przecież nadal OBECNY -TERAZ, wystarczy właściwa decyzja WOLNEJ WOLI.

„Jestem w tym świecie, lecz nie jestem z tego świata”

Otrzymałam wczoraj kolejny dar, dar przypomnienia sobie celu swojego zejścia. Taki mały dzwoneczek, który nie pozwoli zapomnieć kim i dlaczego zeszłam w świat, gdzie ludzie

– zapomnieli kim są
– mówią co innego niż myślą
– myślą o tym czego nie chcą
– mówią o innych, nie wiedząc, że mówią o sobie
– boją się miłości, nie wiedząc, że boją się samych siebie
– utożsamiają pojęcie miłości z relacją z innym człowiekiem
– podobanie i pożądanie nazywają miłością
– zakochują się, pożądają to – co nie istnieje, nie widząc tego co wieczne
– boleją winiąc innych, nie chcą zapamiętać, że sami stworzyli doświadczenie, wybierając Drzewo Poznania
– płaczą, cierpią, walczą, władają, kłamią – nie wiedząc, że zapętlili się swym wyborem Drzewa Poznania
– odrzucają, oddzielają, nie wiedząc, że pozostają sami w rozczłonkowaniu samego siebie

Odczułam wczoraj swój świat, ten z którego zeszłam i to był dotyk MOJEGO DOMU…jak odpoczynek po długiej pracy, już na stałe, na zawsze..

Może ktoś zastanowi się nad tym wpisem i powróci do RAJU

Z Miłością i życzenia ostatecznego świadomego wyboru przed następnym etapem istnienia.

49026951_2156216004692726_30149038330347520_n

LIST SARY

Chcę Pani bardzo, bardzo podziękować za pracę, jaką Pani z nami (ze mną) wykonuje. Dziękuję za Pani Wielkie Boskie Serce, dziękuję za czas i energię, którymi Pani dzieli się ze mną. Dziękuję za pokazanie mi drogi do dotknięcia boskości w sobie! Dziękuję za przypomnienie mi, KIM JESTEM!:-))

Niesamowite uczucie- czuję, że nie tylko kocham siebie, ale JESTEM tą MIŁOŚĆIĄ… Rozszerzam się i zatapiam w niej…:-)

DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ i MIŁOŚĆ PRZESYŁAM

OTWIERANIE CZAKRY SERCA

1.Usiądź do medytacji

2.Oddech oczyszczający, szybki /nie jest konieczny/

3.Oddech relaksujący , spokojny

4.Odliczanie.

5.Medytacja.

Na górę wejdź, lub skałę. Rozejrzyj się dookoła .Zobacz, co znajduje się u podnóża góry.

Zobacz zgliszcza, świat wojen pełen, zbrodni, gwałtów , kradzieży, masowe mordy, próby jądrowe, szaleństwo środków masowego przekazu informujących ciągle o kataklizmach.
To obecny świat , w którym żyjecie, świat  stworzony  ręką śpiącego człowieka .
Co odczuwa  Twoje serce? Wejrzyj w głąb serca. Zobacz jego smutek, serce płacze. Czy ten świat, który widzisz , jest światem miłości? Brak miłości prowadzi do zagłady.
Rozejrzyj się jeszcze raz zobacz płaczące, głodne dzieci, zabite matki leżą na ulicach, obok płaczące dzieci. Są samotne, głodne. Zobacz kraje Afryki- wychudzone, głodne dzieci z nabrzmiałymi brzuszkami. Ich matki płaczą, tuląc je do siebie. Nie mogą ich nakarmić, nie mają żywności.
Spójrz teraz do swego wnętrza. Spójrz w swoje serce, ono płacze . Brak miłości powoduje cierpienia tego świata.
Czujesz się skurczony, mały? Cóż możesz poradzić? Nie jesteś w stanie  zmienić tej sytuacji?
Spójrz jeszcze raz w Twoje serce, tam mieszka Bóg. Zobacz ogromną jasność bijącą z Twego serca.
Zobacz teraz to serce przed sobą. Robi się coraz większe, osiąga rozmiar człowieka. Z tego serca, z  blasku wyłania się Jezus. Rozpościera swoje ramiona i przytula ciebie.
Odczuj tę miłość. Jesteś bezpieczny. Nie jesteś sam. Poczuj ten stan bezpieczeństwa i miłości.
Zapytaj Jezusa co możesz zrobić, aby zmienić ten świat., aby zapanował pokój , miłość, szczęście, dobrobyt.
Co możesz zrobić?
Otwórz swoje uszy, otwórz serce, usłysz słowa Jezusa.
Czy czujesz Jego miłość? Powiedź Jezusowi jak bardzo czekałeś na to spotkanie, jak bardzo potrzebujesz Jego pomocy, Jego miłości.
To właśnie to, co możesz zrobić dla świata, dla siebie- Miłość.
Powiedz Jezusowi  jak bardzo go kochasz, przytul się do Niego.

Odczuj siebie jako Istotę Światła, Miłości…..

Teraz Jezus wraca do Twego serca.. On będzie tam już zawsze, był zawsze, lecz Ty go nie zauważałeś. I zawsze będzie. Serce zmniejsza się. Włóż je na swoje miejsce. Postanów, że będziesz żył w miłości.
Zobacz teraz co znajduje się u podnóża góry.  Zobacz jak wygląda świat pełen miłości.
Jak wygląda świat , gdy każdy znajdzie Jezusa w swym sercu.
Świat miłości, cudowny , szczęśliwy, kolorowy, przyjazny. Szczęśliwi ludzie radośni, syci, bezpieczni, przyjaźni.
Świat pokoju, świat miłości. Zajęci pracą przynoszącą radość, spędzający czas na wspólnych zajęciach, zabawie. Wszyscy są jednością, jednością z Bogiem i światem.
Odczuj radość, miłość, spokój, bezpieczeństwo.
Oddychasz spokojnie. Jesteś po prostu szczęśliwy.
Jakże to cudowne uczucie, pozostawać w jedności i miłości z Bogiem. Dziękuję Ci Boże za ten cudowny dar. Za miłość.

6.Wyjście z medytacji.

7.Odliczanie.

/PRZEKAZ /

METATRON – JAM JEST TWÓRCĄ ŻYCIA

 

KSIĄŻKĄ W PRZYGOTOWANIU

PEŁNE ZROZUMIENIE SWEJ ISTOTY

Książka podyktowana przez Metatrona.

 

 

Przyszedłeś , każdy z Was na Ziemię tę, aby nauczyć się TWORZYĆ ŻYCIE , aby nauczyć się pełni odpowiedzialności za siebie , życie , istnienie.

Nie jest to łatwe , tak, bo każdy z Was w okowach był tysięcy lat swego zapomnienia – WOLNEJ WOLI.

Ona była zawsze, lecz kto z Was wiedział, pamiętać o tym zachował?

Nikt.

To była tajemnica ŻYCIA.

Abyś mógł poznać ją, musiałeś najpierw zbudzić się ŚWIADOMIE ze swej niemocy i nic niewartości, następnym etapem dopiero jest ŚMIERĆ, lecz nie o śmierć ciała chodzi a o śmierć, unicestwienie skorupy niewiedzy, naleciałości tysięcy pomruków nieistnienia.

O jakże ciężko jest ze snu się tego zbudzić wie tylko ten kto oprzytomniał , kto zdarł z oczu swych i uszu zasłonę ciemności.

Jak w śpiączce idziecie poznając życie, każdy aspekt jego , a ono cóż, daje Wam możliwości .

 

 

 Jak wiele ich było ? tysiące lat o tym świadczą i cywilizacji wiele, lecz człowiek w marności swej świadomości niechętny był i nadal jest przebudzeniu.

Dlaczego?

Bo choć w cierpieniu ogromnym skrywa swe serce nijak puścić go nie chce ? cierpienie , to przyczynek jest Waszego opóźnienia.

Jakże łatwo zachować tę słabość, zrzucić można na wszystko odpowiedzialność za to co się w życiu przydarza ? i winni ludzie , Bóg, przyroda, los. Łatwe to i przyjemne pozostać w narzekaniu i wiecznym biadoleniu, wszyscy winni ? Ty nie.

Ból ? znasz go, w nim pozostać chcesz bo wygodnym jest przecież. Od winy uwalnia , od odpowiedzialności odgradza, przecież cierpisz czyż to nie wystarcza? Tak, to biedy człowiek, bolejący, słaby i mizerny w swej niemocy. To tylko człowiek , prawda?

Sarkazm? Nie , to słowa prawdy. Wasze wygodnictwo sięga zenitu, a tu niespodzianka ? czas dany Wam dobiega końca.

Czas dany na przebudzenie , kończy się.

I nie pomogło nauczycieli wołanie i nie wzrusza upadek cywilizacji ? nic, jak mur z betonu człowiek jest zamknięty w swym wygodnictwie i słabości.

Czy prawdziwa jest ona, słabość i małość człowieka ? NIE.

On utknął w niej , bo to wygodne przecież w nieszczęściu tkwić i swej słabości ulegać, ból hołubić , lenistwo nagradzać. Nie mogę, nie wiem, nie rozumiem , to oni winni, to ten świat, to Bóg, widać tak musi być ? oj wstrząsa się świat DUCHA na niemoc taką, która prawdy nie ma w sobie żadnej.

Niemoc , wygodnictwo, może już czas pozostawić wygodną wymówkę i odważyć się stać CZŁOWIEKIEM PRAWDZIWYM, moc swoją odczuć, potęgę odnaleźć i wrócić do korzeni swego JESTESTWA.

Dopóki jednak siła serca nie zawoła o przebudzenie człek upadnie , a jeśli tak, jeśli tego chce ,stworzy to w pełni, całkowicie biorąc odpowiedzialność za lenistwo swe i wygodnictwo.

Serce ? zawołaj do niego jeśli ŻYCIE Ci miłe.

 A ono odnajdzie już drogę właściwą dla realizacji siebie w życiu.

TY podążaj tylko za nim, za tym co z czystego jest światła , z czystości i bożego dziewictwa.

A jakież to jest dziewictwo ? ufność , otwartość, emanacja, na Duchu oparta a nie na chciejstwie ego. Tam obdarowywanie jest płynnością swej energii, czystością myśli, otwartością działań.

Tam gdzie serce działa prawdziwe ? nie ma lęku, obaw, ocen, niepewności, jest pełnia oddania ŚWIATŁU , UFNOŚCI, MOCY I SILE w WAS. Tam czystość i klarowność jest emanacji , tam radość jest ISTNIENIA, dla możliwości poznawania i BYCIA .

To przepiękne być w tej energii WOLNOŚCI, kryształem który blaskiem swym opromienia wszystko ? spróbuj, doświadcz, przekonaj się.

Jak trudno jest uwierzyć w tę prawdę wolności, wie każdy kto jeszcze jest w złudzeniu , że lęk jest prawdą istnienia, że niebyt prawdziwą naturą, że życie trud niesie, a nie uwolnienie.

Ja wam rzeknę tylko tyle : Wolność o którą tak wielu zabiega chcąc zdobyć ten świat, nie z tego świata widzialnego się bierze , to wolność pozorna, którą stracić szybko można, ta o której opowiem z DUCHA jest wewnętrznego w Was.

Dotrzeć tam do Ducha prawdziwego w sobie , to zadanie dla Was, to wyzwanie , to podróż prawdziwa tysiące lat trwającą , dla wielu nie skończy się jeszcze, lecz dla wielu innych -tak.

Ojej rzekł by DUCH , a ja tak bardzo już tej wolności chcę, chcę pokazać całą swą majestatyczną moc i piękno, siłę i radość realizacji i budzi Duch ten i puka i drzwiami trzaska a tu nic tylko cisza a właściwe chaos wielki wynikający z pędzącego umysłu człowieka w małości swej cielesności zamkniętego.

Raduj się ty , który zbudzić się zechciałeś bo jeśli pukanie usłyszałeś i drzwi na oścież otwarte teraz łatwiej już będzie radości upust dać i władzę Duchowi przekazać.

Tak, to miałem Wam do powiedzenia.

A teraz czas na pobudkę prawdziwą . Kiedy zagrzmię głos mój usłyszeć musicie i nie ma siły, aby on nie dotarł do każdego, kto zechce książkę tę w dłoń wziąć, więc zaczynajmy.

Ja Metatron siła przekonywania , siła tworzenia, moc stwórcza w każdym z Was ,bo boscy jesteście jak i ja, teraz rozpocznę tę treść, która serce i umysł w mądrości połączy u każdego z Was , Boga w człowieczej zaspanej naturze.

 

 

CZAKRA SPLOTU SŁONECZNEGO

 

W przyszłości jednak stanie się ono centrum, które pozwoli nam na przemieszczenie obiektu w przestrzeni jedynie poprzez skoncentrowanie się i samą chęć jego przemieszczenia.

Połączenie wizualizacji, woli i energii splotu słonecznego może kreować wiele zjawisk, kiedy są wykorzystywane łącznie z uniwersalnymi prawami. Jest to także siedlisko uzdrawiającej mocy, pełnej oddania czci oraz pomocnej łaski.

 

Splotem słonecznym nazywamy centrum znajdujące się z przodu ciała. Ma ona do czynienia z ekspansją i mądrością duchową. Jest to siedlisko woli i emocji towarzyszące zrozumieniu kim jesteś we wszechświecie. Tylna część jest nazywana centrum przepony i jest powiązana z uzdrawianiem oraz naszymi zamierzeniami w stosunku do naszego zdrowia. Jej kolor to żółty , a odpowiadający jej dźwięk muzyczny to E.

 

Trzecia czakra współdziała z trzecim kręgiem aury niższej działalności umysłowej, a w konsekwencji i z myśleniem linearnym.

Czakra ta także jest źródłem pola energetycznego niższego ciała mentalnego. Ciało to pojawia się jako jasnoźółte światło, które jest na ogół umiejscowione w odległości od trzech do ośmiu cali od ciała fizycznego i składa się z delikatniejszej substancji myśli i procesów umysłowych.

 

Ciało mentalne również składa się z geometrycznych kształtów. Funkcja jego polega na determinowaniu naszej rzeczywistości. Jest ono przeświadczone, iż to ono właśnie ?reżyseruje to przedstawienie? i funkcjonuje najlepiej wtedy, kiedy czuje, że wie co się dzieje. Ciało mentalne ? jako kierownik- nie lubi zmian motywowanych przez ?inne ? siły. W rezultacie, wykazuje tendencje do rozpraszania lub też ignorowania impulsów pochodzących od Ducha, gdyż postrzega je jako ?nierzeczywiste?. Impulsy takie są bowiem obszerne i niczym nie ograniczone i nie można ich zrozumieć w sposób umysłowy, ani kontrolować.

 

Trzy niższe kręgi aury przemieniają energię odnoszącą się do świata fizycznego. Są one aktywne w grze karmy. Można je zobaczyć w czwartym wymiarze w formie podwójnych czworościanów.

Wyższe trzy metabolizują energię w odniesieniu do tego, co duchowe. Czakra serca jest tyglem, w którym transformacji ulegają wszelkie energie.

Muszą one przejść bowiem przez ten tygiel w czasie swej drogi z jednego świata do drugiego. Większość organizmów ludzkich funkcjonuje z pól energetycznych tych trzech niższych czakr, ale ich wewnętrzna Dusza skłania ich ku zaktywowaniu i wykorzystaniu czakr wyższych.