METATRON – JAM JEST TWÓRCĄ ŻYCIA

 

KSIĄŻKĄ W PRZYGOTOWANIU

PEŁNE ZROZUMIENIE SWEJ ISTOTY

Książka podyktowana przez Metatrona.

 

 

Przyszedłeś , każdy z Was na Ziemię tę, aby nauczyć się TWORZYĆ ŻYCIE , aby nauczyć się pełni odpowiedzialności za siebie , życie , istnienie.

Nie jest to łatwe , tak, bo każdy z Was w okowach był tysięcy lat swego zapomnienia – WOLNEJ WOLI.

Ona była zawsze, lecz kto z Was wiedział, pamiętać o tym zachował?

Nikt.

To była tajemnica ŻYCIA.

Abyś mógł poznać ją, musiałeś najpierw zbudzić się ŚWIADOMIE ze swej niemocy i nic niewartości, następnym etapem dopiero jest ŚMIERĆ, lecz nie o śmierć ciała chodzi a o śmierć, unicestwienie skorupy niewiedzy, naleciałości tysięcy pomruków nieistnienia.

O jakże ciężko jest ze snu się tego zbudzić wie tylko ten kto oprzytomniał , kto zdarł z oczu swych i uszu zasłonę ciemności.

Jak w śpiączce idziecie poznając życie, każdy aspekt jego , a ono cóż, daje Wam możliwości .

 

 

 Jak wiele ich było ? tysiące lat o tym świadczą i cywilizacji wiele, lecz człowiek w marności swej świadomości niechętny był i nadal jest przebudzeniu.

Dlaczego?

Bo choć w cierpieniu ogromnym skrywa swe serce nijak puścić go nie chce ? cierpienie , to przyczynek jest Waszego opóźnienia.

Jakże łatwo zachować tę słabość, zrzucić można na wszystko odpowiedzialność za to co się w życiu przydarza ? i winni ludzie , Bóg, przyroda, los. Łatwe to i przyjemne pozostać w narzekaniu i wiecznym biadoleniu, wszyscy winni ? Ty nie.

Ból ? znasz go, w nim pozostać chcesz bo wygodnym jest przecież. Od winy uwalnia , od odpowiedzialności odgradza, przecież cierpisz czyż to nie wystarcza? Tak, to biedy człowiek, bolejący, słaby i mizerny w swej niemocy. To tylko człowiek , prawda?

Sarkazm? Nie , to słowa prawdy. Wasze wygodnictwo sięga zenitu, a tu niespodzianka ? czas dany Wam dobiega końca.

Czas dany na przebudzenie , kończy się.

I nie pomogło nauczycieli wołanie i nie wzrusza upadek cywilizacji ? nic, jak mur z betonu człowiek jest zamknięty w swym wygodnictwie i słabości.

Czy prawdziwa jest ona, słabość i małość człowieka ? NIE.

On utknął w niej , bo to wygodne przecież w nieszczęściu tkwić i swej słabości ulegać, ból hołubić , lenistwo nagradzać. Nie mogę, nie wiem, nie rozumiem , to oni winni, to ten świat, to Bóg, widać tak musi być ? oj wstrząsa się świat DUCHA na niemoc taką, która prawdy nie ma w sobie żadnej.

Niemoc , wygodnictwo, może już czas pozostawić wygodną wymówkę i odważyć się stać CZŁOWIEKIEM PRAWDZIWYM, moc swoją odczuć, potęgę odnaleźć i wrócić do korzeni swego JESTESTWA.

Dopóki jednak siła serca nie zawoła o przebudzenie człek upadnie , a jeśli tak, jeśli tego chce ,stworzy to w pełni, całkowicie biorąc odpowiedzialność za lenistwo swe i wygodnictwo.

Serce ? zawołaj do niego jeśli ŻYCIE Ci miłe.

 A ono odnajdzie już drogę właściwą dla realizacji siebie w życiu.

TY podążaj tylko za nim, za tym co z czystego jest światła , z czystości i bożego dziewictwa.

A jakież to jest dziewictwo ? ufność , otwartość, emanacja, na Duchu oparta a nie na chciejstwie ego. Tam obdarowywanie jest płynnością swej energii, czystością myśli, otwartością działań.

Tam gdzie serce działa prawdziwe ? nie ma lęku, obaw, ocen, niepewności, jest pełnia oddania ŚWIATŁU , UFNOŚCI, MOCY I SILE w WAS. Tam czystość i klarowność jest emanacji , tam radość jest ISTNIENIA, dla możliwości poznawania i BYCIA .

To przepiękne być w tej energii WOLNOŚCI, kryształem który blaskiem swym opromienia wszystko ? spróbuj, doświadcz, przekonaj się.

Jak trudno jest uwierzyć w tę prawdę wolności, wie każdy kto jeszcze jest w złudzeniu , że lęk jest prawdą istnienia, że niebyt prawdziwą naturą, że życie trud niesie, a nie uwolnienie.

Ja wam rzeknę tylko tyle : Wolność o którą tak wielu zabiega chcąc zdobyć ten świat, nie z tego świata widzialnego się bierze , to wolność pozorna, którą stracić szybko można, ta o której opowiem z DUCHA jest wewnętrznego w Was.

Dotrzeć tam do Ducha prawdziwego w sobie , to zadanie dla Was, to wyzwanie , to podróż prawdziwa tysiące lat trwającą , dla wielu nie skończy się jeszcze, lecz dla wielu innych -tak.

Ojej rzekł by DUCH , a ja tak bardzo już tej wolności chcę, chcę pokazać całą swą majestatyczną moc i piękno, siłę i radość realizacji i budzi Duch ten i puka i drzwiami trzaska a tu nic tylko cisza a właściwe chaos wielki wynikający z pędzącego umysłu człowieka w małości swej cielesności zamkniętego.

Raduj się ty , który zbudzić się zechciałeś bo jeśli pukanie usłyszałeś i drzwi na oścież otwarte teraz łatwiej już będzie radości upust dać i władzę Duchowi przekazać.

Tak, to miałem Wam do powiedzenia.

A teraz czas na pobudkę prawdziwą . Kiedy zagrzmię głos mój usłyszeć musicie i nie ma siły, aby on nie dotarł do każdego, kto zechce książkę tę w dłoń wziąć, więc zaczynajmy.

Ja Metatron siła przekonywania , siła tworzenia, moc stwórcza w każdym z Was ,bo boscy jesteście jak i ja, teraz rozpocznę tę treść, która serce i umysł w mądrości połączy u każdego z Was , Boga w człowieczej zaspanej naturze.

 

 

CZAKRA SPLOTU SŁONECZNEGO

 

W przyszłości jednak stanie się ono centrum, które pozwoli nam na przemieszczenie obiektu w przestrzeni jedynie poprzez skoncentrowanie się i samą chęć jego przemieszczenia.

Połączenie wizualizacji, woli i energii splotu słonecznego może kreować wiele zjawisk, kiedy są wykorzystywane łącznie z uniwersalnymi prawami. Jest to także siedlisko uzdrawiającej mocy, pełnej oddania czci oraz pomocnej łaski.

 

Splotem słonecznym nazywamy centrum znajdujące się z przodu ciała. Ma ona do czynienia z ekspansją i mądrością duchową. Jest to siedlisko woli i emocji towarzyszące zrozumieniu kim jesteś we wszechświecie. Tylna część jest nazywana centrum przepony i jest powiązana z uzdrawianiem oraz naszymi zamierzeniami w stosunku do naszego zdrowia. Jej kolor to żółty , a odpowiadający jej dźwięk muzyczny to E.

 

Trzecia czakra współdziała z trzecim kręgiem aury niższej działalności umysłowej, a w konsekwencji i z myśleniem linearnym.

Czakra ta także jest źródłem pola energetycznego niższego ciała mentalnego. Ciało to pojawia się jako jasnoźółte światło, które jest na ogół umiejscowione w odległości od trzech do ośmiu cali od ciała fizycznego i składa się z delikatniejszej substancji myśli i procesów umysłowych.

 

Ciało mentalne również składa się z geometrycznych kształtów. Funkcja jego polega na determinowaniu naszej rzeczywistości. Jest ono przeświadczone, iż to ono właśnie ?reżyseruje to przedstawienie? i funkcjonuje najlepiej wtedy, kiedy czuje, że wie co się dzieje. Ciało mentalne ? jako kierownik- nie lubi zmian motywowanych przez ?inne ? siły. W rezultacie, wykazuje tendencje do rozpraszania lub też ignorowania impulsów pochodzących od Ducha, gdyż postrzega je jako ?nierzeczywiste?. Impulsy takie są bowiem obszerne i niczym nie ograniczone i nie można ich zrozumieć w sposób umysłowy, ani kontrolować.

 

Trzy niższe kręgi aury przemieniają energię odnoszącą się do świata fizycznego. Są one aktywne w grze karmy. Można je zobaczyć w czwartym wymiarze w formie podwójnych czworościanów.

Wyższe trzy metabolizują energię w odniesieniu do tego, co duchowe. Czakra serca jest tyglem, w którym transformacji ulegają wszelkie energie.

Muszą one przejść bowiem przez ten tygiel w czasie swej drogi z jednego świata do drugiego. Większość organizmów ludzkich funkcjonuje z pól energetycznych tych trzech niższych czakr, ale ich wewnętrzna Dusza skłania ich ku zaktywowaniu i wykorzystaniu czakr wyższych.

Macierzyństwo – nauka bezwarunkowej miłości

 

To jeden z elementów jej wzrastania w samopoznawaniu na tej planecie.

Ta bezwarunkowa miłość matki do dziecka ma swe podłoże w jednym polu istnienia.
W łonie matki pojawia się i dorasta nowe fizyczne życie, ale to nie ona je stwarza, lecz ten, który JEDNYM JEST / DUCH/ BÓG/ ŹRÓDŁO.
Ono – życie, w niej, w jej polu, w jej ciele objawia swoje oblicze.
Cud nad cudami.

On zasiał, ona dołożyła swoje i objawiła
mężczyzna i kobieta
Bóg i materia
świadomość i odczuwanie
umysł i serce
-oto rodzice nowego życia.

Gdy rodzimy się kobietą – bierzemy sobie naukę miłości bezwarunkowej poprzez wewnętrzne objawianie w naszym polu nowej formy życia…
Jest ono w nas, z nas, dla świata.
Do 18 roku życia matka połączona jest z dzieckiem -energetyczną pępowiną, tworzą wciąż jedno pole.Matka odczuwa jedność i to właśnie obraz MIŁOŚCI – JEDNOŚĆ.
Jedność ducha i materii, Duch objawiony we formie.Niby dwa a przecież jedno, z Jednego objawione jako dwa, pozornie rozdzielone.

Kobieta jest jak pramatka w której łonie wszechświata objawiają się wszelkie formy istnienia. 
Jest z nimi jednym. Trwa z nieustającym zjednoczeniu, wszystko dzieje się w jej łonie.
Matka ma możliwość odczuć ten cud w swoim łonie, a później w pozornym oddzieleniu dwojga istot -matki i dziecka.
To rozwój w aspekcie żeńskim – odczucie jedności i rozdzielenia zarazem, gdzie w jednym są dwa, gdzie w jej polu naradza się inne pole, nowa forma…Miłość bezwarunkowa..jedno istnienie.
Gdyby tak przenieść tę miłość do wszystkiego co widzialne i niewidzialne? Oto nasz cel, cel każdego człowieka, a uczy się tego, gdy wybiera ciało kobiety i macierzyństwo.

Poprzez te żeńskie wcielenia zdobywamy wyższe szlify odczuwania jedności i miłości również gdy wybierzemy ciało męskie, gdyż pamieć poznania pozostaje w nas na zawsze.
I gdyby tylko tę bezwarunkową miłość macierzyńską przenieść w codzienne życie, każdą jego chwilę, gdyby tę naukę zrozumieć i zatrzymać w sobie i stać się nią na zawsze.

Wówczas mężczyźni, mając tę pamięć mieliby dziś o wiele łatwiej w pojmowaniu bezwarunkowej miłości.

Macierzyństwo to tylko jedna z lekcji, którą mamy zrozumieć , wdrożyć, ustabilizować w sobie i żyć nią.
Bezwarunkowa miłość, choć poznawana poprzez macierzyństwo, nie może zostać tam zatrzymana.
Tak jak materiał pierwszej klasy nie zostaje tam z chwilą otrzymania świadectwa do klasy drugiej. To co nauczone jest bazą do dalszego rozwoju.

Nie dziwmy się ojcom, że inaczej odczuwają swe potomstwo. Miłość bezwarunkowa była przypisana tylko matce i dziecku.

LIST MARII

Każdy z twoich artykułów czytam po kilka razy i za każdym razem odkrywam coś nowego, czasami wywołują one łzy a czasami uśmiech na mojej twarzy, często mam poczucie jakbyś pisała dokładnie o mnie. Myślę, że wiele już zrozumiałam, ale czasami jest mi trudno, potrzebuję wskazówki, ze jestem na właściwej drodze. Chciałabym cię poprosić o przekaz od moich przewodników duchowych – wierzę i wiem że są ze mną i nade mną czuwają ale może jeszcze nie jestem gotowa lub może nie potrafię odczytać ich znaków./………./
Droga Elen z góry bardzo ci dziękuję za przekaz i całą twoją pomoc
Serdecznie pozdrawiam


MEDYTACJA DRZEWA

Znajdź się w lesie .Poczuj się tam jak w domu, potem wybierz jedno z drzew, popatrz na nie i powiedz:

Jestem drzewem, a drzewo jest mną. Jestem niebem nad nim i ziemią pod nim.

Potem zamknij oczy. Poczuj, jak twoje stopy stoją pewnie na ziemi, poczuj jak zapuszczają korzenie, jak stajesz się drzewem. Twoje korzenie wnikają w głąb Matki Ziemi, a jej energia poprzez korzenie przenika do twego ciała.

Masz rozpostarte ramiona, jak drzewo, energia przenika twoje konary po same końce i powraca, okrąża twoje serce i znowu wznosi się aż po czubek głowy, do czakry korony.

Gdy spoglądasz w górę, widzisz nieskończony słup złotego światła z Kosmosu. Jesteś teraz jak antena pomiędzy Matką Ziemią i Kosmosem.

Pozostań przez chwilę w tym stanie łaski – w spokoju, jedności, pamiętając kim jesteś.

Teraz spójrz w górę i zobacz, jak światło przybiera twoją piękną, ludzką postać. Łącząc się z energią naszej Matki Ziemi, czujesz się pełnią i jednością ze wszystkim, ze Źródłem wszystkiego.

Teraz poczuj, jak korzenie „powracają” do twoich stóp i po prostu wiesz, że jesteś jednością ze światem, ze Źródłem; czujesz ciepło i wiesz, że jesteś światłem, jesteś miłością – podziękuj za tę świadomość. Bądź błogosławiony.

MARY I ALAN EARLE

CZAKRA SERCA

Kiedy ulega zablokowaniu, często stan ten wywołuje choroby serca. Jest ona zespoleniem ludzkości z bezwarunkowa miłością Boga. Przemienia ona również i wyraża tę Boską Miłość. Nasze centrum serca uaktywnia się kiedy wyrażamy swoja miłość i oddanie. Kolorem czakry serca jest szmaragdowa zieleń, a najlepiej rezonuje ona z nutą F.

 

Barbara Brennan w swojej książce ?Dłonie pełne światła? twierdzi, iż także czakra serca umocowuje ciało astralne.

Wszystkie czakry w tym kręgu aury, która rozpościera się od sześciu do dwunastu cali od naszego ciała są przepełnione różowym kolorem miłości, chociaż przeważają kolory ich tęczy.

28 marca 2019

Kochani –

– nowy artykuł 

http://www.epokaserca.pl/joomla/artykuly/1148-gdyby-kobieta-i-mezczyzna-wiedzieli

– zapraszam również na następne spotkania na skypie w ramach 

http://www.epokaserca.pl/instytut/kip/program-kip


W KWIETNIU

4.Droga życia duszy na dane wcielenie…….Termin 28 kwietnia 2019 
a/wszystko zostało wcześniej ustalone
b/świat stworzony
c/data urodzenia, programy, które wzięła dusza do wzniesienia 
d/historia rodu
e/wciąż spotykam siebie, partnerstwa
f/co mnie hamuje, co mnie zniewala
g/zamknięcie karmy

 

 

 

W MAJU

5. Kody cyfrowe ………Termin 5 maja 2019 
a/czym są kody
b/każdy otrzymuje swój indywidualny kod
c/omówienie każdego kodu
d/jak stosować kody

Istota Miłości

 

W dualnym świecie rozdzielenia – miłość, rozumiemy jako więź z drugim człowiekiem. Za tym poszły wszelkie możliwe historie i programy, dramaty, cierpienia, zazdrość, prawo własności, oczekiwania, rozczarowania, porzucenia, zbrodnie, samobójstwa, narzucanie swej woli, kontrole, nienawiść, zdrady itd….Relacje w których pracowaliśmy nad wzrostem świadomości w tym temacie były różne – rodzic – dziecko, związki homo i hetero…Ludzie wciąż szukali ideału miłości…i trwa to nadal, więc stary świat nie kończy się jeszcze.

Nowy Świat – to zrozumienie, że MIŁOŚĆ – to JA, DUCHOWA ISTOTA, która objawia się przeze mnie i wszystko co objawione i nieobjawione.

Można to przyrównać do dziecka, które jest fizycznym obrazem ojca +matki jednocześnie, ale też jest jednym obrazem połączenia duchowej świadomości /ojciec/ + ciała/ materii – matka/. Jest jedną Istotą, która jest obrazem dwojga.

I taka jest nasza rzeczywistość. 
Miłość to JEDNOŚĆ PRAOJCA I PRAMATKI we mnie. TO JEST MIŁOŚĆ – stan istnienia, objawienia – poprzez ludzką czy też inna formę praojca i pramatki jednocześnie.

Jezus rzekł : -JA i Mój Ojciec Jednym Jesteśmy.
Nie wspominał o Matce, gdyż jest ona z Ojca – świadomości.
I nie da się ich rozdzielić. Jest nam to ukazane w Księdze Genesis – gdy stał się człowiek – jako zjednoczone żeńskie i męskie. 
Rozdzielił ich Bóg, lecz to iluzja dwojga, są jednym choć ukazują się jako dwoje, aby iść jako kobieta i/lub mężczyzna poznając i rozwijając różne elementy związane z danym aspektem prawa rodzaju. To nie rozdzielenie do poszukiwań drugiego, lecz poznawanie jednej i drugiej płci, aby w konsekwencji odnaleźć w sobie OBA ELEMENTY – żeński i męski.

Pozorne rozdzielenie, aby, idąc dwie drogami umysłu/ mężczyzna i serca/kobieta …znaleźć w sobie całość.
Przednia zabawa.
On stwarza ją, ale ona rodzi jego, Ewa jest z wnętrza Adama, który jest zewnętrzny, ale to on jako świadomość zawarty jest w niej. Są jednym , objawiają się tylko jako dwa dopełniające się elementy.
Człowiek ma umysł i serce, świadomość i odczuwanie, jedno bez drugiego niewiele jest warte.

To tylko gra, zabawa, przenikanie, rozpoznawanie, aż przestaniemy uznawać rozdzielenie i zobaczymy pełnię w sobie i dalej we wszystkim.

Dzieciństwem dualnym jest więc poszukiwanie MIŁOŚCI na zewnątrz….w jakiejkolwiek relacji, gdyż albo jej nie znajdziemy, albo kiedyś się skończy, lub zawiążemy karmiczne więzy, zmuszające oboje do następnego powrotu by przepracować lekcję -miłość to JA.

A wówczas, przychodzi czas na dorosłość.
Oznacza ona, że nie szukamy, aby ktoś nas obdarował, lecz zadajemy sobie pytanie – CO JA MAM DO ZAOFEROWANIA.

Gdy mogę dać siebie – jako prawdę miłującą, a za tym wszystko co ludzkie w najwyższym aspekcie – lojalność uczciwość, szacunek, oddanie, troskliwość, czułość, wierność, radość, wdzięczność za każdą chwilę….przyjmowanie i obdarowywanie, jak wdech i wydech, jako naturę każdego wspólnego dnia – cóż może mi braknąć?
JESTEM PEŁNIĄ, a tej niczego nie brak.

Gdy przychodzi taka świadomość – zmienia się sens relacji partnerskiej, jej celem nie jest wspólne zaspakajanie, a kontemplacja boskości każdej chwili, to droga dwóch pełni, które będąc spełnieni w sobie, wypełniają inne cele dla świata, dla istnienia.
Nie ma w nich braków, wiele dają, wylewają z siebie jak dwa wypełnione po brzegi puchary, a jeśli przyjmują to tylko dlatego, aby drugi mógł obdarować…gdyż naturą naszą jest ruch i odpocznienie, pełnia w działaniu.

W takim pojmowaniu siebie, dokonujemy już świadomych wyborów ludzi do wspólnej podróży. Nie wybieramy ich powierzchownie po wyglądzie, wieku, zasobach, lecz ich gotowości to takiej właśnie drogi.

Nie ma wówczas rozczarowań, lęku przed skrzywdzeniem, lęku przez zaufaniem, gdyż to JA TWORZĘ swoją rzeczywistość i od poziomu MOJEJ Świadomości zależą moje wybory….

A jeśli jeszcze wejdziemy w relację z nauką, to dobrze, warto być w MIŁOŚCI i przyglądać się sobie.
Czy w każdej chwili tej relacji JESTEM CZYSTYM OBRAZEM PRAOJCA ? 

A jeśli ktoś wierzy jeszcze w dramatyzm, tęsknoty, ból, odrzucenie – szczęśliwej drogi – w starym wciąż świecie.
I nie jest to nic złego, zwyczajnie nie wyciągnął wszystkich lekcji i jeszcze potrzebuje je przejść, aż dojrzeje do MIŁOŚCI w SOBIE, a wówczas gotów będzie na prawdziwą drogę partnerską w nowym świecie.

Jeśli więc spotkamy taką osobę, nie zmuszajmy jej, nie oceniajmy, nie dziwmy się, nie miejmy żalu, ona zwyczajnie potrzebuje jeszcze innych nauk, które poprowadzą ją wciąż dualną ścieżką do wyższych poziomów samopoznania.

Nie jest to kwestia dobra czy zła, miłości czy braku miłości, to tylko inaczej wibrująca rzeczywistość idąca swoim torem wzrastania. 
A gdy ciągnie nas jakoś szczególnie do kogoś, kto idzie tą inną ścieżką to znak, że trzeba rozwiązać stare relacje karmiczne.

 

397520_499988503377981_1865858726_n

LEKCJA IX

397520_499988503377981_1865858726_n

Nasze życie od wieków, tysiącleci, zmienia się –  ewoluuje. Jest nas tutaj, na tej planecie ? bardzo wielu. Każdy z nas idzie swoim, indywidualnym  tokiem nauki. Mamy różne doświadczenia, wyciągnęliśmy lub nie, inne wnioski, mamy inne przemyślenia.

JESTEŚMY RÓŻNI, choć  jednym  Bytem, jednym Istnieniem. Bóg, jednorodność a jednocześnie  nieograniczoność możliwości  stał się olbrzymią ilością zindywidualizowanych małych istnień.

Cała paleta barw, dźwięków, wibracji –  TO MY, ludzie. 

Piękni, wieloracy, nieprzewidywalni, rozwojowi, ciekawi, spragnieni, w naturze swej doskonali  – jesteśmy jak klawisze nie jednego, lecz miliona fortepianów  –  TO MY, ludzie.

Ten świat to cud doskonałego INŻYNIERA, który stworzył  TO co tworzy się samo. Stworzeni a jednak w wolnej woli tworzenia siebie i życia.  TO CUD, niewyobrażalnie skomplikowany  a jednocześnie nieprzewidywalnie prosty w swej oczywistości.

CUD ? tylko tyle.

Jednym z ciekawszych elementów tej niezwykłości  jest   –  NASZ  BRAK TOLERANCJI.

O tym dziś kilka słów.

Kiedy patrzymy z Ducha, poprzez Ducha ? rozumiemy różnorodność ludzkich osobowości, poziomów świadomości oraz procesy którym podlegamy w naszej ewolucji świadomości / globalne, społeczne, rodzinne, partnerskie, zawodowe,  jest to wielowarstwowe i wielopłaszczyznowe/.  Kiedy rozumiemy, zachwycamy się tym niezwykłym programem i trudno jest wyjść z podziwu  dla WYŻSZEJ SIŁY, która stworzyła życie. Pracujemy  nad sobą aby uzyskać pełnię wolności od ograniczeń mentalnych i emocjonalnych, żyjemy tworząc nowe  i pozwalamy żyć innym według ich plany przebudzenia i  rozwoju.

Jeśli patrzymy tylko z poziomu ludzkiej osobowości ? uff,  pojawia się ocena, krytyka, zdziwienie, porównywanie, wartościowanie, złość, nienawiść,  zazdrość, manipulacja, narzucanie swego zdania, itd. Sami nie potrafimy żyć, poprzez negatywne myślenie i niskie emocje  nie dajemy sobie nawet szansy, obciążamy i ograniczamy innych oraz  dokładamy Matce Ziemi –  niskie wibracje, które oblepiają ją  i duszą.

W rozwoju człowieka w świecie fizycznym  nauka tolerancji jest  jednym  z etapów i nie trzeba tutaj  krytyki, lecz zrozumienia  nauki, aby móc iść w następny, wyższy już etap.

Kiedy zadaję pytanie ? czy jesteś tolerancyjny ? najczęściej słyszę odpowiedź ? oczywiście,

lecz kiedy zaczyna się praca nad wzorcami, nagle, Ci którzy uważali się za tolerancyjnych ?

uświadamiają sobie, nie są.

Przypatrzymy się sobie, co z nas wychodzi, jakie myśli,  słowa. Obserwujmy.

To ważne dla nas gdyż, dopóki  będzie w nas brak tolerancji są w nas wzorce, a te nie pozwalają  osiągnąć pełni szczęścia i oświecenia.

Czym jest TOLERANCJA?

Uznaniem prawa innych do podążania własną drogą rozwoju świadomości.

Nie możemy zarzucać noworodkowi że robi siusiu w pieluchę, więc dlaczego zarzucamy innym że ?..popełniają zło, grzech, przewinienia.  Jeśli ktoś nie żyje jeszcze w pełnym obdarowywaniu, szczęściu, miłości, prawdziwe ? oznacza to, że w jakiejś dziedzinie jest jeszcze siusiającym w pieluchy noworodkiem, być może we wszystkich tematach życia, a być może tylko w niektórych.

Pomyślmy, co jest nas w stanie wyprowadzić z równowagi? To będzie oznaczać brak tolerancji, czyli zrozumienia dla drogi rozwoju danego człowieka.

Ktoś krzywdzi zwierzęta ? czy złoci Cię to,  a może odzywa się nienawiść i chętnie przyłożyłbyś złoczyńcy?   Nasza reakcja powinna być  pozbawiona emocji  o niskiej wibracji.

Osoba zadająca ból zwierzęciu nie rozwinęła empatii, ma zamknięte serce i najczęściej wypełnione własnym bólem,  znieczulone obojętnością, na skutek trudnych doświadczeń.

Czy mamy prawo oceniać tę osobę?  Nie.  Powinnyśmy, jeśli mamy taką możliwość zareagować, lecz z miłością i współczuciem, również dla ?oprawcy?. Taka reakcja pozostawia w nas harmonię, czystość i ciszę. ?Agresorowi? warto pokazać skutki, konsekwencje jego działań, jeśli nie zrozumie ? zmierzy się kiedyś z trudnym doświadczeniem, a my pozostaniemy czyści mentalnie i emocjonalnie.

Krytykujemy kościół, księży, polityków, gejów, alkoholików, zbrodniarzy, pedofilów ? właśnie to słyszę najczęściej, bo jak można tolerować to całe zło.

To co dzieje się w świecie zewnętrznym –  dzieje się dlatego, że wciąż TWORZYMY  TEN ŚWIAT  naszym negatywnym myśleniem, czyli brakiem tolerancji a ta wynika z naszej  małej świadomości duchowej.

    

To co mamy w umyśle i emocjach  tworzy świat widzialny ?zapamiętajmy to.

 

Jeśli nie zmienimy naszego zrozumienia świata, jeśli nie zrozumiemy czym jest tolerancja ? ten świat nigdy się nie zmieni.

Dlaczego?

Jeśli krytykujesz gejów ? w następnym wcieleniu urodzisz się jako gej, aby zobaczyć, poczuć, doświadczyć ? co to znaczy być gejem. ABY ZROZUMIEĆ, że gej to też czujący i myślący  człowiek.  Być może kiedyś już byłeś gejem i ukrywałeś to przed światem, może nienawidziłeś siebie za  takie życie, może uległeś opinii publicznej która uznała cię za zboczeńca, może wykonano na tobie wyrok. Jeśli umarłeś w poczuciu zła, niezrozumienia, nienawiści, jeśli uznałeś swój homoseksualizm za przyczynę zmarnowanego życia, będziesz dziś w ostrej krytyce gejów.  W jeszcze wcześniejszym życiu mogłeś być tym, który sam krytykował i być może wykonywał wyroki.

 

Ten świat jest doskonały ? to co z ciebie  wychodzi jako brak tolerancji, krytyka, nienawiść ? jest informacją nie o  drugim człowieku lecz O  TOBIE.

Jeśli spotykamy jakąś  odmienność ? uznajmy, że DUCH  wcielił się, stał się tym człowiekiem, gdyż chciał poznać jakiś aspekt życia i poprzez to poznanie ewoluować.

Możemy przestrzegać zasad religijnych, możemy starać się być świętymi, ale jeśli będzie w nas niezrozumienie procesu życia ? nie jesteśmy zbyt wysoko w naszym rozwoju.

Co to znaczy zrozumieć proces życia?

 

Mieć świadomość, że wcielamy się, aby wyzwolić  się z każdej niewiedzy i będzie to trwało tak długo, aż poznamy siebie jako BOGA, czyli najczystszą ZASADĘ, WOLNEGO od  wszelkich ograniczeń DUCHA.

 

Jeśli ktoś jest dziś przekupnym, pilnującym tylko swoich interesów politykiem, to oznacza, że 1. Ta osoba kiedyś mogła bardzo krytykować polityków, dziś chcę poznać co to znaczy sprawować funkcję polityka i jak być dobrym, uczciwym politykiem

2.  chce poznać ten element życia społecznego, bo wcześniej tego nie doświadczyła, ponieważ nie ma zrozumienia tego tematu ? uczy się. Nie umie, nie wie, nie rozumie, poznaje różne opcje /również interesowność, prywatę/, aby w pewnym momencie, w tym lub innym wcieleniu dojść do bycia uczciwym, służącym społeczeństwu politykiem.

 

Jeśli rozumiemy ten aspekt życia, nie będziemy krytykować polityków.  Możemy zająć stanowisko odnośnie ustawy, głosować na kogoś innego, lecz nie będzie w nas braku tolerancji dla duszy, która nie radzi sobie ze sprawowaniem funkcji polityka.

Ta dusza jest jeszcze młoda w tym temacie, a chce poznać go?..ma do tego pełne prawo, a my co robimy?    Zamiast uznać prawo duszy do samorozwoju ? krytykujemy, oceniamy, wściekamy się. Dlaczego?

Ponieważ sami nie mamy wybaczone sobie, że kiedyś byliśmy podobnym politykiem. To dlatego powstają wciąż emocje i dlatego wleczemy za sobą karmę.

Jak to  zakończyć?   Właśnie poprzez tolerancję i zrozumienie ???..istoty życia.

Istota życia ? to prawo każdej duszy do indywidualnej drogi rozwoju.

Nie zajmujmy się innymi, to jest ICH DROGA i nie mamy za nią odpowiedzialności.

Zajmijmy się sobą, bo to NASZA  DROGA i za nią mamy odpowiedzialność.

Kiedy stajemy się tolerancyjni, 

Ktoś zapytał:

To znaczy, że jeśli spotkam pedofila molestującego dziecko, mam nie reagować, mam udawać, że tego nie widzę?

Jeśli będziesz miał  zrozumienie dla duszy, która nie poznała wcześniej tego aspektu, która nie rozwiązała jeszcze problemu żądzy seksualnej –  NIE SPOTKASZ  TEGO DOŚWIADCZENIA NA SWOJEJ DRODZE.   Ono pojawi się tylko tam, gdzie jest niezrozumienie, gdzie ludzie są we  wzorcach.

Dziś mamy środki masowego przekazu, które podają nam wiele tematów drastycznych, abyśmy mogli ZAJĄĆ STANOWISKO, zobaczyć co dzieje się w nas, czy mamy dany temat już przepracowany, czy też brak nam tolerancji.

Jeśli mamy już posprzątane nie trafimy na drażliwy temat, ani w naszym życiu nic podobnego się nie wydarzy.

Dlaczego?

Ponieważ w naszym życiu dzieje się tylko to co uznajemy za prawdę. Masz nienawiść do kogoś lub czegoś ? będzie się działo, jeśli nie teraz to być może w przyszłości.

Jeśli jesteś czysty od ocen, jeśli masz miłość,  z której wynika zrozumienie ? wokół ciebie będzie się odzwierciedlała prawda którą nosisz w sercu.

I tak stworzymy Nowy Świat.

BĄDŹMY TOLERANCYJNI.

 

Bardziej  szczegółowo  oczyszczamy  te wzorce na warsztatach.